ABW szuka haków na dziennikarzy TVN?

Sprawa urodzin Hitlera powraca. Dziennikarze TVN na celowniku ABW

Od 2017 roku ciągnie się sprawa materiału o neonazistach czczących urodziny Hitlera w lesie pod Wodzisławiem. Jego autorzy z TVN, reporter Bertold Kittel i operator Piotr Wacowski do dzisiaj mają problemy. Po emisji filmu prokuratura wszczęła śledztwo, były zatrzymania, ale równolegle badano, czy to dziennikarze nie podżegali neonazistów do działań przed kamerą. W maju 2018 r. wizerunki  Kittla i Wacowskiego znalazły się na policyjnych tablicach poglądowych, które w toku śledztw śluzą do rozpoznawania osób podejrzanych o popełnienie przestępstwa.  Teraz natomiast, jak ujawnia „Wyborcza”, haków na dziennikarzy TVN szuka także Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

W styczniu 2019 r. przeciwko Wacowskiemu zostało wszczęte śledztwo z kodeksu ds. wykroczeń. Rzekomo nie zapłacił za kurs taksówką w Wodzisławiu, a więc „wyłudził kwotę 54 zł 50 gr”. Co ciekawe, „wątek taksówkowy” badała katowicka delegatura ABW, czyli służby powołanej do zwalczania najcięższych przestępstw! „Wyborcza” dysponuje kopią przesłuchań taksówkarzy z Wodzisławia i z Rybnika.

Wynika z niej, że 29 maja 2018 r. major ABW Grzegorz Hodurek przesłuchał taksówkarza Czesława S. Ten na tablicy z wizerunkami przestępców rozpoznał Wacowskiego i stwierdził, że to on nie zapłacił mu za kurs. Tego samego dnia porucznik ABW Mateusz Piekoszewski przesłuchał taksówkarza Przemysława S., który rozpoznał Bertolda Kittla. Miał on wsiąść do jego samochodu i wysiąść, „gdy dowiedział się, że jest zajęte”.

Tymczasem zarówno, jak i Wacowski zeznali, że we wskazanym dniu nie było ich w Wodzisławiu. Prawnicy TVN rozważają skierowanie doniesienia o przekroczeniu uprawnień i zbieraniu haków na dziennikarzy.

mpm

źródło: wyborcza.pl

Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
JantarantyuzurpatorMarekPiJarbabsko Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Iwona
Iwona

Bardzo jestem ciekawa czy ktokolwiek i kiedykolwiek rozliczy finansowo (i nie tylko) tych wszystkich bezmyślnych i oportunistycznych urzędników, którzy z jakiegoś powodu wywalają nasze pieniądze na idiotyczne i bezsensowne działania służalcze wobec władzy.

Grzegorz
Grzegorz

Jak ktoś chce niech się dziwi. Partia rządzi, Partia radzi, Partia nigdy cię nie zdradzi. Zrobią wszystko żeby utrzymać sie przy władzy.

babsko
babsko

Przecież to nie jest zbieranie haków, tylko ich produkowanie!

PiJar
PiJar

To nieprawda, że ABW szuka haków. Po prostu Polska pod rządami PiS jest państwem do tego stopnia praworządnym i bezpiecznym, że niezapłacenie za kurs taksówki urosło do rangi przestępstw, którymi zajmują się służby specjalne. Policja jest od ścigania drobniejszych przekroczeń prawa, takich jak na przykład pokazanie języka koledze z klasy czy nasiusianie w majtki w przedszkolu. W państwie PiS można za to legalnie wznosić rękę w „starorzymskim” pozdrowieniu, który to gest reszta świata prześladuje. Ot, wspaniała wyspa wolności w barbarzyńskiej i zdegenerowanej Europie!

Marek
Marek

Wyspa wolności i tolerancji.
Tolerancji dla męża oprawcy, katującego żonę i dzieci (bo brudy pierze się we własnym domu.,
Tolerancji dla księdza pedofila (bo to dziecko go zmusiło, albo szatan, o w ogóle to on tylko ciumka dał dziecku).
Tolerancji dla faszystów (bo to prawdziwi patrioci).
Tolerancji dla korupcji biednego polityka (bo mu kilka tysięcy może nie starczać do pierwszego jak jego koledze Gowinowi).
Itd. itp. .

antyuzurpator
antyuzurpator

Można też bezkarnie zajumywać koperty z 50000 zł i nabierać naiwniaków na 1.3 miliarda zł. – o ile jest się funkcjonariuszem państwa pis. Co zresztą jest uznawane przez ciemny lud za dowód kryształowej uczciwości „jumacza”.

Jantar
Jantar

Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby się okazało, że ci dwaj taksiarze mają co nieco za uszami i ABW obiecało im bezkarność w zamian za obciążające dziennikarzy zeznania. Albo są wyborcami PiS-u i ochoczo z własnej woli na zasadzie dokopania znienawidzonej stacji zeznania złożyli. Obie wersje są prawdopodobne, bo jak inaczej można rozumieć fakt, że ABW przesłuchała wszystkich taksiarzy z miasta i tylko ci dwaj złożyli zeznania na konkretną datę i rozpoznali dziennikarzy, choć tych nawet nie było wtedy w mieście? Inna sprawa to fakt, że to pokazuje, do czego Kaczyńskiemu jest potrzebny cały wymiar sprawiedliwości, z sędziami włącznie. Ale… Czytaj więcej »