Agent na miarę mocodawców. Sprawa „willi Kwaśniewskich”

Agent na miarę mocodawców. Sprawa "willi Kwaśniewskich"

Chodzi o słynnego już  Agenta Tomka. Jak dowiadujemy się z RMF FM, Tomasz K, znany wszystkim jako Agent Tomek, usłyszał zarzuty. Chodzi o „willę Kwaśniewskich”

Śledczy stwierdzili, że „tajnos agentos” Tomek tworzył fałszywe dowody i składał nieprawdziwe zeznania na zamówienie  przeciwników Aleksandra Kwaśniewskiego.

 

Chodzi o willę w Kazimierzu Dolnym, która,  jak donosiła CBA miała należeć do Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich.

Agent Tomek, jak dowiedział się Dziennikarz RMF FM, usłyszał zarzuty, wystosowane przez wydział Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Sprawa nie jest jednoznaczna. Tomasz K. pod koniec 2019 roku odwołał swoje zeznania, które złożył w  sprawie wspomnianej willi w Kazimierzu Dolnym. Mówił wtedy,  że do zeznań zmusiły go osoby kierujące wówczas Centralnym Biurem Antykorupcyjnym.

As agentury, Agent Tomek kręci i plącze się w wyjaśnieniach. Pod tym względem nic się nie zmieniło.

Śledczy uważają, że w najnowszych wyjaśnieniach Agent Tomek co chwila  przeczy sam sobie a jego wyjaśnienia są bardzo niespójne i krótko mówiąc Tomasz K. mija się z prawdą.

 

Zeznania sprzed dziesięciu lat wydają się śledczym bardziej wiarygodne.

Najnowsze zarzuty ciążące na Agencie Tomku, dotyczą właśnie niespójności wyjaśnień i mijania się z prawdą. Grozi mu za to 8 lat więzienia. Tymczasem Agent Tomek musi wpłącić 100 tysięcy złotych poręczenia i regularnie stawiać się na komisariacie policji.

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

 

Aleksander Kwaśniewski w jednym z wywiadów udzielonym pod koniec zeszłego, 2020 roku powiedział, że Zbigniew Ziobro nęka go od 2007 roku,minęło 13 lat,  ta sama prokuratura prowadzi śledztwo, ale on nie został ani razu przesłuchany w sprawie.

/OE/

Źródło: wprost.pl, rmf24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
24 czerwca 2021 09:25

To będzie chyba rekord do zapisania w księdze „idiotycznych” rekordów 14 lat śledztwa bez przesłuchania „podejrzanego”. Prawie jak u Kafki.

Dociekliwy
Dociekliwy
24 czerwca 2021 18:24

Mimo ogromnej sympatii dla państwa Kwaśniewskich uważam, że coś było na rzeczy. Biorąc się za tą sprawę harcerzyki myśleli, że wystarczy powiedzieć, że tak jest bo oni tak uważają i tak tłumaczą „szyfry” nagranych rozmów. Liczyli na duży sukces małym nakładem pracy i dali za przeproszeniem dupy. Gdyby mieli choć trochę doświadczenia z praktyki śledczej to znali by historie gdy w sprawach narkotykowych powoływano specjalnych biegłych aby tłumaczyli język handlarzy narkotyków. Prokuratorzy czy sędziowie byli zaskoczeni lub nie chcieli przyjąć do wiadomości, że w podsłuchanych rozmowach nie padają nazwy marihuana, amfetamina czy kokaina. Jakieś białe, zielone, tabsy, cukierki i setki innych określeń to gdzie tu narkotyki.
Dodatkowo „najwspanialszy” agent został na lodzie, nikt mu nie pomógł i wszystko się posypało. Dawno powinni sobie powiedzieć „nie udało się trudno”. Złożyć sprawę do archiwum i koniec. Ale to tępe uparte barany przekonane o własnej wyższości.
Osiągną cel czy celę?
Mam tylko nadzieję, że tym razem nikogo nie dopadnie rozwolnienie czy awaria środka transportu, a długopis znajdzie się we właściwej dłoni.