Agent Tomek o opętaniu i oszalałych postawach przedstawicieli PiS

Agent Tomek chorym na Alzheimera kupuje narty, bieliznę Calvina Kleina, a nawet drony

O machlojkach finansowych byłego posła PiS Tomasza Kaczmarka, powszechnie znanego jako „Agent Tomek” pisaliśmy juz parę miesięcy temu. Wszystko było wtedy na etapie podejrzeń. Teraz jednak kontrola dobiegła końca, a urzędnicy wojewody prześwietlili finanse stowarzyszenia ECWS Helper, którego prezesem jest Kaczmarek. Rozrzutny agent musi zwrócić 1,4 mln zł, bo na taką kwotę określono jego niczym nieuzasadnione wydatki.

Zaczęło się od tego, że wojewoda warmińsko-mazurski Artur Chojecki z PiS zlecił kontrolę w domach pomocy, które wraz z żoną prowadzi Kaczmarek. Efekt okazał się porażający! Trzeba było postawić agentowi dziesiątki zarzutów za bezzasadne szastanie pieniędzmi z publicznych dotacji! Co na to Kaczmarek? Wzrusza ramionami i zarzuca kontrolerom brak kompetencji. Co ciekawe i nawet zabawne mówi o „opętaniu i oszalałych postawach przedstawicieli PiS”. W rozmowie z Faktem oświadcza, że złożył już zawiadomienie w tej sprawie zarówno w prokuraturze, jak i CBA.

Fakty jednak są bezlitosne. Okazuje się, że publiczne pieniądze przeznaczone na środowiskowe domy samopomocy, którymi zajmuje się Helper, były wydawane m.in. na zakup luksusowej bielizny marki Calvin Klein, elektryczne deskorolki, markowe kosmetyki a nawet drona. Kontrolerów zdziwiło np. jak do 90-litrowego baku fiata ducato można jednorazowo zatankować… 175 litrów paliwa! Jak kamień w wodę przepadły też karty drogowe, dokumentujące trasy przejazdów i cele podróży.

Państwo Kaczmarkowie żyli po królewsku. Okazało się, że zarząd Helpera wynajmował luksusowe samochody: audi Q5 za 5500 zł miesięcznie i mercedesa V 250 CDI za 5000 zł od spółek… powiązanych z członkami zarządu! Z raportu wynika też, że Kaczmarek nie oszczędzał na wynagrodzeniach dla kierownictwa – tylko w domu w Jedwabnie aż 37 proc. kosztów to pensje szefów!

Kaczmarek broni się rękami i nogami. „Nikt ze mnie na siłę nie zrobi złodzieja! To kontrolerzy są niekompetentni! – oburza się w rozmowie z Faktem.
Przekonuje, że „funkcjonariusze działali niezgodnie z prawem” i dlatego zajmuje się tym już prokuratura w Suwałkach. „Wyimaginowane nieprawidłowości wyjaśniliśmy już po kontroli, punkt po punkcie. Uzasadniliśmy wszelkie wydatki” – twierdzi Kaczmarek. Tymczasem wojewoda odebrał już stowarzyszeniu Kaczmarków pieczę nad wszystkimi czterema kontrolowanymi placówkami. Od 1 października 2017 r. nie będą się już nimi zajmować.
(Źródło: Fakt)

/p/

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Agent Tomek o opętaniu i oszalałych postawach przedstawicieli PiS"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Polka gorszego sortu

Koledzy pomogą, a w razie potrzeby prezydent ułaskawi.

Waldemar

No cóż, dawne nawyki z czasów CBA: walizki z dolarami, topienie budżetowych pieniędzy w prowokacjach, kupowanie nie wiedzieć po co domu w Kazimierzu, drogie samochody, drogie hotele, krajowa podróbka 007. Co mnie szczególnie w przypadku „agenta Tomka” denerwuje (jestem tu wyjątkowo kulturalny!) to żerowanie na państwowych dotacjach i kolejny przykład kompromitowania organizacji pozarządowych. „Agent” się wywinie, bo ma dobre plecy, ale smród jaki zostawia, jest wyjątkowo na rękę Partii, która jesienią „zabierze się” za NGOsy, jak od dawna obiecuje.

tryputznick

Wybitne kompetencje do pracy w CBA. Złodziejstwo poznał dogłębnie z autopsji. Proponuję następny nabór prowadzić w zakładach karnych. Tam większość ma takie kwalifikacje. Przysięga na wierność Prezesowi i gotowe.

wpDiscuz