Aktorzy, pisarze i piosenkarze będą mieszać się do polityki

Aktorzy, pisarze i piosenkarze będą mieszać się do polityki

Jeden z dziennikarzy „Rzeczpospolitej” pyta rezolutnie, dlaczego aktorzy, pisarze, piosenkarze mieszają się do polityki? Wachlarz zawodów rozszerzyłbym o piekarzy, szewców, informatyków, piłkarzy (spisałbym w tym miejscu wszystkie wykonywane zawody i zadałbym pytanie: dlaczego…).

W duchu paryskiego Maja ’68 zadałbym najwłaściwsze pytanie z punktu wolności obywatelskich: dlaczego politycy mieszają się do polityki? Wówczas młodzież zrzucała z siebie skamieniałą skórę świata, bo uważała, że „zabrania się zabraniać”.

W tej chwili mamy problem niedotyczący bezpośrednio ani pisarzy, ani aktorów, ani piosenkarzy, mianowicie zawierający się w pytaniu: dlaczego ci, którzy uważają się za polityków, knocą politykę, knocą przestrzeń publiczną, knocą wartości demokratyczne i wolność? I w tej odpowiedzi „dlaczego knocą” jest odpowiedź na pytanie dziennikarza: dlaczego wszystkie zawody – bo taki jest wachlarz protestujących w Polsce – mieszają się do polityki? Polityka dotyczy sfery wspólnej, w której zabrania się zabraniać do momentu, gdy naruszona jest wolność drugiej osoby. To jest bodaj główny ogranicznik polityki, reszta jest konsensusem wypracowanym w ramach wolności.

Obecna władza PiS używa samych ograniczników w stosunku do społeczeństwa, czyli do tych, którzy mieszają się do polityki: aktorów, pisarzy, piosenkarzy. Znam przedstawicieli powyższych artystycznych sfer i zapewniam, że zdecydowana większość jest inteligentniejsza, mająca większe pojęcie o polityce od pierwszych z brzegu polityków rządzącej partii: Kaczyńskiego, Morawieckiego, Dudy, Brudzińskiego, że wymienię na razie tych czterech.

Zatem dlaczego aktorzy, pisarze, piosenkarze nie są politykami? Zdaje się, że mamy bardzo prostą odpowiedź przy tym pytaniu z tezą. Tworzymy antytezę i retorycznie pytamy: dlaczego politycy nie mieszają się do aktorstwa, pisania, śpiewania? Dlatego. Bo im bozia nie narobiła na głowę, czyli nie dała talentu. Zatem: czy polityka przyciąga ludzi bez talentu? Odpowiedź znów jest bardzo prosta. Bo odpowiedzi szukamy na przykładach: jaki talent ma Brudziński? Jaki talent ma Kaczyński? Jaki talent ma Kuchciński?

Dlatego wykonujący inne zawody mieszają się do polityki, bo ludzie o wyżej wymienionych nazwiskach nawet do polityki nie mają talentów, a zawłaszczają nam wspólną sferę publiczną. Ba, zniszczyli mechanizmy funkcjonowania tej przestrzeni, która funkcjonuje poprawnie tylko w warunkach demokracji, w mechanizmie trójpodziału władzy.

Aktorzy, pisarze i piosenkarze zawsze będą mieszać się do polityki, bo więcej jest w nich z rasowego polityka niż w politykach, jakich mamy w Polsce. To aktor w swoich rolach na scenie bądź ekranie odgrywa często polityka – i niestety często zaprzańca. To pisarz opisuje pokraków politycznych, a piosenkarz śpiewa o ich marnych talentach.

Dlatego aktorzy, pisarze, piosenkarze i obywatele wykonujący inne zawody wychodzą na ulicę, aby mieszać się do polityki knoconej przez Kaczyńskich, Morawieckich, Brudzińskich, Dudów. Bozia nawet w tej wąskiej powinności wymienionym narobiła na głowę, acz mają nadymane ego do nieprzyzwoitości.

Dlatego Klementyna Suchanow napisała na murze Sejmu: „Czas na sąd ostateczny”. Klementyna mimo młodego wieku jest wybitną pisarką. To ona będzie w podręcznikach jako polska chwała i bohater, a Kaczyński, Morawiecki, Duda, Brudziński przypisami do niej i to tylko w działce o niszczeniu Polski, o zaprzańcach, kłamcach.

Nie wiem, kim z zawodu jest pobity Dawid Winiarski, ale ma większe pojęcie o polityce od Brudzińskiego, bo broni wolności w przestrzeni wspólnej. Winiarski przez policję został potraktowany jak Grzegorz Przemyk, pobity na zapleczu, poza oczyma protestujących. Przemyk został zabity, Winiarski przeżył. To jednak wróży na przyszłość, że ta władza ucieknie się do najbardziej nikczemnych metod.

Aktorzy, pisarze, piosenkarze i wykonujący inne zawody będą mieszać się do polityki, bo mają o niej zdrowsze pojęcie od Kuchcińskich, Brudzińskich, Kaczyńskich, Morawieckich, Dudów.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
smętekAgnieszkaRafał Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Rafał
Rafał

Żeby rządzić, i to dobrze rządzić, trzeba być dobrym ekonomistą, dobrym w zarządzaniu, umiejącym i chcącym wsłuchiwać się w głos obywateli. Ale wcześniej trzeba wygrać wybory. A do tego trzeba być lepszym w serwowaniu kiełbasy wyborczej niż konkurenci. A że ci, co się znają na ekonomii i zarządzaniu są słabi w serwowaniu tej kiełbasy wyborczej i mydleniu oczu wyborcom, to mamy to, co mamy.

smętek
smętek

O tym, że pisuary mają większość w sejmie zdecydowała metoda przeliczania głosów. Rządzący nami znają ekonomię socjalizmu i wszystko co tylko się da należy znacjonalizować.

Agnieszka
Agnieszka

Zapraszam na światełko pod SN o godzinie 21.00 Pomóż zachować trójpodział władzy! To ważne dla wszystkich!

Agnieszka
Agnieszka

Zapraszam na światełko pod SN o godzinie 21.00 Pomóż zachować trójpodział władzy! To ważne dla każdego!