Albo prawo unijne, albo Polexit

KE przeszła do II etapu postępowania przeciw Polsce za wprowadzony przez PiS system dyscyplinarek dla sędziów

Polskie sądownictwo broni swojej niezależności dzięki unijnym instytucjom.

Władze PiS przegrały i to dubeltowo sprawę w Trybunale Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Rzecz dotyczy Sądu Najwyższego, obniżenia wieku emerytalnego sędziów SN. TSUE uznał, iż obniżenie wieku emerytalnego i przyznanie prawa arbitralnego decydowania przez prezydenta RP w sprawie przedłużenia urzędowania sędziów jest sprzeczne z prawem unijnym, stanowi uchybienie artykułu 19, ustęp 1 Traktatu o UE.

PiS argumentował, że organizacja wymiaru sprawiedliwości należy do kompetencji krajów unijnych. Owszem, twierdzi TSUE, ale musi być zachowane dotrzymanie zobowiązania wynikające z prawa unijnego, mianowicie prawo do skutecznej ochrony sądowej, czyli niezależności sądownictwa. TSUE rozumie nieusuwalność sędziów jako gwarant ich niezawisłości.

Zauważmy, że TSUE wydał wyrok po skardze wniesionej przez Komisję Europejską, która dotyczy polskiej ustawy z lipca 2017. PiS z części zarzutów KE się wycofał, zmienił przepisy, ale mimo to wyrok TSUE podtrzymuje zarzuty KE, bo nie wszystkie problemy zostały rozwiązane.

Dlaczego TSUE wydaje taki wyrok? Po pierwsze, to bojaźń, iż dojdzie do recydywy i ponownego złamania prawa unijnego w kwestii niezależności sędziów w Polsce, a po wtóre opinia TSUE o władzy PiS jest fatalna. Można to porównać z wyrokiem dla recydywisty, któremu odwiesza się wyrok za poprzednie przestępstwo.

Ważny jest inny kontekst tego wyroku, mianowicie za trzy dni wydana zostanie opinia przez rzecznika generalnego TSUE w sprawie neo-KRS, która w obecnym kształcie jest batem na sędziowską niezależność.

Można zatem stwierdzić, iż polskie sądownictwo broni swojej niezależności dzięki unijnym instytucjom. Wiemy jednak, że Jarosław Kaczyński chce je podporządkować sobie. Jakie zatem ma wyjście? Jeżeli prezes PiS nie podporządkuje się wyrokom TSUE i będzie postępował z ustawami tak, jak dotychczas, stanowiąc prawo wbrew unijnym standardom, zapisanym w Traktacie o UE, to będzie oznaczało faktyczny Polexit.

A może jest tak, iż Kaczyński już zadecydował o Polexicie? Kwestią pozostaje jego forma i za pomocą jakiej argumentacji Polska ma być wyprowadzona z UE.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
WaldemarJacek DolińskiMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Są trzy powody, dla których jednocześnie boję się i nienawidzę PiS-u.
1. Wystąpienie z Unii Europejskiej – niezależnie od tego, czy PiS nas wyprowadzi, czy Unia wyrzuci.
2. Załamanie gospodarki i galopująca inflacja, bo koniunktura w Europie nie będzie trwać wiecznie.
3. Zniszczenie niezależnego sądownictwa, prześladowania polityczne i w konsekwencji Turkolandia.

Waldemar
Waldemar

To niejako na dzień dobry, bo ja bym jeszcze dodał: 4. Ohydną, indoktrynującą propagandę, cieknącą ze wszystkich rządowych mediów, która oducza krytycznego myslenia, zamieniając odbiorców w bezmyslnych klakierów. 5. Permanentne korumpowanie Kościoła i dużej części jego hierarchów na zasadzie łapa-klapa. 6. Parasol ochronny nad skrajnymi, neofaszystowskimi ugrupowaniami, które się ponoć nie popiera, „ale rozumie”, jak to kiedyś mówiła rzecznik Mazurek po zajściach w Radomiu. 7. Łaszenie się do tzw. „ludu polskiego” i kampanie antyinteligenckie – myslę tu o lekarzach-rezydentach, sędziach, nauczycielach słusznie domagających się reform i inwestycji w kompletnie zaniedbanej sferze publicznej. To tak w ramach uzupełnienia listy, która powinna… Czytaj więcej »

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jeżeli rząd PiS-u (tzn. Kaczyński) zdecyduje aby nie przestrzegać prawa unijnego, to nie będzie Polexit, tylko wypierPol.