Ale jaja, czyli Patowładza

Ale jaja, czyli Patowładza

Gdy na pasach startowych Lotniska Baranów pojawiają się młode baranki, a na kałużach Mierzei Wiślanej – żółte kaczątka, to znak, że już za chwilę nastąpi przesilenie.

Na razie tylko wiosenne, ale zawsze.

Bo też „od zawsze” początek wiosny oznaczał, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, moment, kiedy na świat powracała nadzieja.Odtąd można już było z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Zarówno w perspektywie życia doczesnego, jak i (wersja dla wierzących) – wieczności.

Toteż trzeba trafu, że akurat w Wielką Środę, okazało się, że partia aktualnie rządząca z wiecznością u władzy, zaplanowanej przynajmniej do następnego stulecia, może mieć niejaki problem.

A wszystko – jak to w Wielkim Tygodniu – przez Judasza.

Bo nie kto inny jak „zaprzaniec” w szeregach PiS, szef NIK-u – właśnie posłał swojej –było nie było – partii zdradziecki pocałunek w formie wywiadu dla portalu Business Insider.

Zapowiedział otóż raport z prowadzonych właśnie kontroli, który, choć dotyczy różnych działań, najprościej można podsumować za przebojem Maty – „Patowładza”. I postraszył: mam tę wiedzę, i nie zawaham się jej użyć!

Wystarczy choćby taki fragment: „mam dowody świadczące o głębokich patologiach władzy”, by w serca wątpiących w możliwość jakiejkolwiek zmiany wstąpiła odrobina nadziei. A jest przecież jeszcze ciąg dalszy: „prawdziwe afery, są (…) w kasie CBA, na budowie elektrowni w Ostrołęce, w Get-Backu, w SKOK-ach Wołomin i w wielu innych kontrolach”.

Dalej jest zresztą jeszcze bardziej ciekawie:

Na poziomie politycznym nikt za nic nie odpowiada. To między innymi jeden z dowodów fikcyjności państwa, takiego państwa na niby”.

Nie, żebyśmy o tym nie wiedzieli. Nie, żebyśmy nie pisali. Od niemal sześciu lat nie robimy zresztą nic innego. No ale jeśli mówi to prezes NIK, mianowany przez samego Prezesa prezesów, to wiadomo, że coś musi być na rzeczy.

Na razie są to, oczywiście, wewnętrzne targi i przepychanki w obozie władzy, niemniej w efekcie na forum publicznym staną za chwilę liczne patologie rządów PIS-u.

Naturalnie, Marian Banaś nie skontrolował (i pewnie nie powiedział) wszystkiego. Wiadomo, ile jest choćby Wielkich Budów PiSizmu z idącymi w dziesiątki tysięcy pensjami za pilnowanie łąki. Ile samych tylko „biznesów pandemicznych”, robionych przez ludzi bliskich władzy na zarazie i nieszczęściu rodaków. Ile posad drenujących budżet państwa dla pociotków i znajomych z PiS-owskiej Republiki Kolesiów.

Jak dotąd, wszystkie śledztwa dziennikarskie, interpelacje poselskie i inne próby demaskowania patologii władzy nie zrobiły żadnego wrażenia na jej twardym elektoracie. Także i raporty NIK-u pewnie nie wywrą żadnego wpływu na „lud pisowski”, bo on już tak –widać – ma.

Ale kto wie? Może tym razem przemyślą swoje poglądy ci, którzy popierali dotąd tę formację z przyczyn – nazwijmy to – koniunkturalnych? Nagradzali swoim głosem za te wszystkie „plusy”. Może w końcu zrozumieją, że tak naprawdę były to tylko drobne, które wypadły z kieszeni prawdziwym beneficjentom aktualnych rządów, których symbolem stał się ostatnio prezes Obajtek (też, skądinąd, wymieniony przez prezesa NIK-u w charakterze czarnego charakteru patowładzy).

Tak więc – jest nadzieja.

Jest dobra nowina na Wielkanoc!

Władza może i robi sobie przed świętami jaja, w momencie tragicznego ataku pandemii głosując – jakby nie było ważniejszych spraw – nad Konwencją Stambulską. Może marszałek Terlecki, komentując to głosowanie, jeszcze wciąż nie ma oporów by w takiej chwili rzucić: „Zawsze się można trochę powygłupiać”. Ale prezes NIK-u właśnie – zdaje się – „rozlał olej”.

Więc – by zacytować klasyka – wesołego Alleluja!

I do przodu!

Zostań patronem KODUJ24.PL

Bożena Chlabicz-Polak

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
druh Marek
druh Marek
2 kwietnia 2021 11:40

Życzę panu Marianowi Banasiowi odwagi i hartu ducha, w starciu ze zdemoralizowaną i upadłą moralnie ekipą Kaczyńskiego – Morawieckiego. Jak przystało na prawdziwego górala spod Czarnego Dunajca, a w dodatku katolika, nie powinien pękać w walce o przestrzeganie prawa i sprawiedliwości. Mam nadzieję ,że jeśli rozliczy zbójecką ekipę rozkradającą Polskę, będzie dumą dla całej swoje rodziny, górali podhalańskich i reszty uczciwych Polaków.

Stanisław
Stanisław
2 kwietnia 2021 13:00
Reply to  druh Marek

No proszę, jeszcze niedawno pisowski głąb, a teraz proszę: bezwzględny szeryf, obrońca wdów i sierot, mąż niezłomny, jeden ze śpiących pod Giewontem rycerzy, wcielenie cnót wszelkich. Ciekawe, czy swoje szwindle też ujawni?