Andrzej Duda podpisał ustawę o sądach. Decyzję skrytykowała Komisja Europejska. Czy to kolejny krok w stronię Polexitu?

Andrzej Duda napisał list...

O działaniach Andrzeja Dudy poinformował Błażej Spychalski. Paweł Mucha, inny współpracownik prezydenta, stwierdził z kolei, że ustawa „nie narusza” Konstytucji Rzeczpospolitej i… reprezentuje „wartości konstytucyjne”.

 

Wiceszef Kancelarii Prezydenta zapewnił również, że nie ma opinii Komisji Europejskiej w sprawie ustawy. „Nie może być stanowiska KE w sprawie ustawy, która była procedowana czy jest w toku prac” – podkreślił Mucha.

Przywołana Komisja Europejska szybko zabrała głos. „Analizujemy ostateczny tekst przepisów noweli ustaw sądowych pod kątem zgodności z prawem UE” – ogłosił Christian Wigand, rzecznik unijnego organu wykonawczego. „Jeśli zajdzie taka potrzeba, Komisja bez wahania podejmie odpowiednie działania” – dodał.

 

Głos w dyskusji zabrał też Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, który wskazał na zbytnią opieszałość Komisji Europejskiej. „Z całym szacunkiem, ale „ostateczny tekst ustawy” jest znany od 20 grudnia 2019 r.” – napisał na Twitterze.

Nowe przepisy mogą doprowadzić do totalnego chaosu i dezintegracji wymiaru sprawiedliwości. Ustawodawca chce karać niepokornych sędziów, którzy będą podważać zasadność działań organów, takich jak skrajnie upolityczniona neo-KRS.

Niezależnym sędziom grozić będą dotkliwe sankcje, w tym kara złożenia z urzędu i finansowa. Represyjne przepisy zostały skrytykowane przez Komisję Wenecką i demokratyczną opozycję. Małgorzata Kidawa-Błońska uznała nawet, że przyjęcie nowych przepisów stanowić będzie „kolejny krok w stronę Polexitu”.

/nt/

Źródło: rmf24.pl, wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Marek
Marek
5 lutego 2020 07:17

Tak jak to w roku 1989 p. Szczepkowska ogłosiła zakończenie komunizmu tak dziś można ogłosić ze: „W dniu 4 lutego 2020 r. w Polsce skończyła się demokracja, a zaczął się PiSokaczyzm” .
Do czego nas ten nowy” ustrój” doprowadzi? Jakiś obraz już mamy. Czyli będzie kult jednostki, wszechwładza starszego pana zwykłego posła, będzie propaganda ……..a wyroki w sądach będą zapadać tak jak tego chce prezes i minister sprawiedliwości.
Ostatnia nadzieja w UE, sami też mamy, póki nie zlikwidowano kartek wyborczych, szansę coś zmienić. Przed nami może ostania możliwość oddania głosu w wyborach prezydenckich. I mam do was wszystkich prośbę nie zmarnujmy tej szansy

Jantar
Jantar
5 lutego 2020 10:59
Reply to  Marek

Ostatnia szansa to kartka wyborcza, ale jest kilka „ALE”.

Po pierwsze: Witek nie ogłosiła jeszcze terminu i nawet nie wiadomo, czy i kiedy ten termin ogłosi.
Po drugie: Duda powołał już wszystkich członków Komisji Wyborczej, czyli wszyscy członkowie KW są z PiS i przynajmniej mieli legitymację partyjną. Po podpisaniu ustawy o kneblowaniu sędziów żaden z nich nie odważy się na sprzeciw wobec władzy, jak przed laty sędzia Hermeliński. Pamiętacie, że kiedy Kaczyńscy powołali go na szefa PKW w 2006/7 roku, mówili, że to jest ich człowiek, ich dawny szkolny przyjaciel? I Hermeliński przez całą swoją kadencję uczciwie szefował PKW. Czy obecni sędziowie też tacy będą? Zwłaszcza przy tej ustawie? Wątpię. PiS już pokazał, co zrobi z każdym nieposłusznym mu sędzią na przykładzie Juszczyszyna. A to i tak dopiero jest przygrywka.
Po trzecie: zakładając, że Duda wybory przegra, co może zrobić PiS? Mają kilka możliwości. Pierwsza możliwość: ogłosić wygraną Dudy w pierwszej turze na poziomie 80% głosów i nie dopuścić już do 2 tury. W końcu najważniejsze jest, kto liczy głosy, a wystarczy podmienić jakoś urny wyborcze z odpowiednio wypełnionymi kartami i sprawa załatwiona. Druga możliwość to ogłosić, że opozycja próbowała sfałszować wybory, wobec czego zostają anulowane. Jednocześnie jeszcze urzędujący prezydent w takiej sytuacji wprowadza dekretem stan wyjątkowy, mamy wypierdol z UE, zmianę konstytucji, etc.

I na deser, niezależnie od wyniku wyborów, mamy wisienkę na torcie. A mianowicie PiS ma w rękach możliwość zdelegalizowania opozycji i tym samym przejęcia miejsc w Senacie, Sejmie, Parlamencie Europejskim i we wszystkich samorządach, gdzie rządzi opozycja. W jaki sposób? Bardzo prosty. Otóż chyba wszyscy zapomnieliśmy, że PKW i nowa izba SN będą rozliczać poszczególne partie z pieniędzy na kampanię wyborczą przed wyborami prezydenckimi i przyznawać subwencję. Jak myślicie, co mogą zrobić sędziowie posłuszni władzy? Ano w sprawozdaniach finansowych partii znaleźć nieścisłości, błędy, albo przyczepić się do wydatków, czy źródeł finansowania. Co może grozić partiom? No właśnie, nawet delegalizacja jako partiom przestępczym. Przypomnijcie sobie, jak było ze sprawozdaniem finansowym Nowoczesnej po wyborach w 2015 r., kiedy ta partia pojawiła się dosłownie znikąd i weszła do Sejmu odbierając sporo miejsc PiS-owi. A wtedy PKW była jeszcze niezależna. I od tego momentu właściwie Nowoczesna zaczęła się sypać. Teraz sędziowie upartyjnieni nie będą już tacy tolerancyjni. Kaczyński będzie żądał delegalizacji to bez problemu zdelegalizują każdą partię. I zobaczycie, że w ramach opozycji zostaną tylko Kukiz i Konfederacja, które wejdą w sojusz z PiS, bo przecież nagroda za współpracę od dawna im się należy.

Mariola
Mariola
5 lutego 2020 07:27

Trybunał Stanu. Nie mogę się doczekać.q

Maciek123454321
Maciek123454321
5 lutego 2020 07:51

Szmaciarz.

Bart
Bart
5 lutego 2020 08:25

Moim zdaniem powyższym czynem Andrzej Duda popełnił zdradę stanu – bez większego trudu można wykazać, że działa na szkodę Polski.

Zbyszek
Zbyszek
5 lutego 2020 08:25

Rozdziobią nas kruki, kaczki?

Modraszek
Modraszek
5 lutego 2020 11:12

Czy tytuły naukowe są dożywotnie?
A jeżeli ktoś sprzeniewierza się dorobkowi cywilizacyjnemu?
Co powinna w tej sprawie zrobić macierzysta uczelnia takiego osobnika?