Antoni Macierewicz ma problem ze swoim mandatem poselskim

Antoni Macierewicz ma problem ze swoim mandatem poselskim

Od kilku dni wszyscy zastanawiają się, czy można uznać Antoniego Macierewicza za posła. Składając poselskie ślubowanie, powiedział „tak mi dopomóż Bóg”, ale zabrakło tego kluczowego słowa, „ślubuję”.

 

Politycy opozycji są przekonani, że w takim przypadku pan Macierewicz nie jest posłem, a jego mandat jest nieważny. Powołują się na Art.2 pkt 3 Regulaminu Sejmu, gdzie wyraźnie zapisano, iż „prawidłowe ślubowanie to wypowiedzenie słowa „ślubuję”. A nie słowa „Bóg”. Dodają też, że w momencie, gdy nie potwierdziło się przysięgi poselskiej właśnie pojęciem „ślubuję” to może to oznaczać złamanie artykułu 104 Konstytucji, który mówi, „że odmowa złożenia ślubowania oznacza zrzeczenie się mandatu”.

Sam Macierewicz początkowo upierał się, że powiedział „ślubuję”, jednak zapis w stenogramie temu zaprzecza. Teraz więc, wraz ze swoimi partyjnymi kolegami twierdzi, że nie ma problemu, nic się nie stało, bo przecież padło to słowo, gdy odczytywano pełen tekst ślubowania.

 

Również dr Ryszard Balicki, prawnik, konstytucjonalista z Uniwersytetu Wrocławskiego, przyznaje, że owszem, „nie dotrzymano konwencji, którą opisuje regulamin Sejmu. Nie widzę tu aż tak rażącego błędu, który powodowałby sankcję w postaci utraty mandatu (…) Marszałek odczytał pełną rotę przysięgi, gdzie pada słowo „ślubuję„.

Jest więc pan Macierewicz posłem czy też nie?  A może PiS wprowadza nową zasadę przysięgi, w której wystarczy powołać się na Boga i to już wystarczy, po co więc „ślubować”? Konia z rzędem temu, kto ten problem rozwiąże.

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
ZwinkaHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Dylemat Kmicica,- złożył przysięgę na wierność Radziwiłłowi i potem nie wiedział co wybrać: zostać zdrajcą czy złamać przysięgę. Macior tego dylematu nie ma- jest zdrajcą a przysięgi nie złamie bo jej nie złożył. Jeśli tylko bąknął „Tak mi dopomóż Bóg” bez kluczowego „Ślubuję” to można powiedzieć przewrotnie że „wykręcił się Bogiem”.

Zwinka
Zwinka

On się nie wykręcił Bogiem. On czuje się Bogiem. Tak ,w psychiatrykach Bogów jest pod dostatkiem, ale akurat ten chodzi po tej ziemi i jest pod czułą opieką prawa i sprawiedliwości, albo i lepiej …Pytanie: dlaczego ? – pozostanie bez odpowiedzi.