Apteki dla aptekarzy

Kuchciński rozpoczyna obrady Sejmu dopiero po przyjściu prezesa PiS!

Kapelusznicy dla kapeluszy. Czapki z głów, panowie. Tyle lat czekałem na tę ustawę. Ustawę, która zmieni życie milionów Polaków. Ta ustawa ratuje życie warstwie społeczeństwa, które jest przy korycie – „obatelom dobrej zmiany”. Sortowi lepszemu od pospólstwa. Ale na jak długo? Zapewne tylko do kolejnych wyborów, jeżeli takowe się odbędą. A zapewniam, że się odbędą. My, schorowani emeryci pokażemy, że w nas też jest siła. Mimo wieku, mimo chorób, mimo osłabienia, też przyłożymy rękę do spektakularnego upadku tego rządu. Nie będziemy siedzieć cicho, z utęsknieniem oczekując śmierci.

Nie po to przepracowaliśmy kilkadziesiąt lat, by uzurpator Kaczyński wraz z notariuszem Dudą zabrali nam ostatnie chwile naszego odpoczynku. Nie po to wypracowaliśmy fundusz ubezpieczeń społecznych, żeby w białych rękawiczkach został on przeznaczony na zaspokojenie potrzeb faceta, który bez pomocy drabinki w tłumie jest niewidoczny. Ale ma ambicje co najmniej Napoleona. Dlatego wokół siebie skupił miernoty, które za możliwość ujrzenia uśmiechu swojego najwyższego bożyszcza gotowi w ogień skoczyć.

Te miernoty właśnie, swoim bałwochwalstwem wobec najjaśniejszego gotowi zniewolić naród, byle wódz był zadowolony. Te miernoty potrafią wyjść na mównicę i tłumaczyć, że to właśnie Kaczyński naprawia zepsutą do szpiku kości Polskę. Potrafią kłamać bez zastanowienia. Łżą na skinienie ręki swojego pryncypała. Pryncypała, który przez całe swoje życie nie splamił się ani jednym dniem pracy zawodowej (politykierka nie jest pracą).

Marzeniem jego było być zbawcą Polski, będąc emerytem. Jakim prawem on ma być emerytem? Za oszustwa i zniewolenie narodu? Za kłamstwa i sprzeniewierzenia? Tak odważny człowiek, wprowadzając obniżenie emerytur dla funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa oraz żołnierzy, oszukuje nie tylko społeczeństwo. Oszukuje świat. Gdzie była jego odwaga, gdy żyli jeszcze Jaruzelski i Kiszczak? W pokoju podpisywania zobowiązań, w którym były zakratowane okna? I ten człek ma czelność wmawiać nam, że wolał popełnić samobójstwo niż podpisać zobowiązanie? I on ma teraz odwagę (chyba tchórza) wmawiać, że jest bohaterem?

W tajemnicy przed całym społeczeństwem korzysta bezpłatnie, poza kolejnością, z dostępu do lecznictwa, które zwykłym śmiertelnikom jest niedostępne. Coś strzyknie w kolanie, natychmiast zabiegi. I to gdzie – w Wojskowym Instytucie Medycznym. A co on miał wspólnego z wojskiem? Nawet obowiązkowych zajęć na uczelni nie zaliczył. Zasadniczej służby też nie odbył. Gdyby był w wojsku, może inaczej postrzegałby dokonania Macierewicza.

Czy on zdaje sobie sprawę, jaki jest koszt leczenia i leków. Nie ma o tym pojęcia. Czy on zdaje sobie sprawę, jakie terminy obowiązują zwykłego śmiertelnika? Niestety, nie. On żyje z głową w chmurach. On też wymyślił sposób, jak zdobyć pieniądze na projekt 500+. On też wydał dyspozycje do przeprowadzenia reformy wprowadzającej sterowanie gospodarką.

Jednym z przykładów jest właśnie reforma związana z farmacją. Są jeszcze ludzie, którzy nie osiągnęli profitów za poparcie. Musi więc im za to zapłacić. Jak? Tworząc przywilej prowadzenia aptek przez farmaceutów wiernie wpatrzonych w destrukcyjną politykę rządu. Przecież tylko oni mają fachową wiedzę zdobytą przez lata studiów. W pewnym sensie to prawda. Ale mając pieniądze, wcale nie muszę być farmaceutą, żeby założyć sieć aptek. Wystarczy, że mam łeb na karku i znam się na zarządzeniu. Ja mam prawo być aptekarzem, będąc z wykształcenia nauczycielem w-f. Ale znam biznes od podszewki. Zatrudniam odpowiednich ludzi, którzy mają wiedzę w dziedzinie, którą będą zajmowali się w moim przedsiębiorstwie.

Idąc tropem Kaczyńskiego, dyrektorami szpitali powinni być tylko lekarze. A pokażcie mi, ile jest takich szpitali? Nie czarujmy się, lekarz na stanowisku dyrektorskim w ciągu bardzo krótkiego czasu rozłoży szpital na łopatki. Dyrektor musi być menadżerem, który nie interesuje się przypadkami chorobowymi, ale dba o funkcjonowanie szpitala. Tak też musi postępować właściciel apteki.

Stało się jednak inaczej. Aptekarz będzie menadżerem, nie mając pojęcia, czym jest zarządzanie. Zamiast zajmować się sporządzaniem leków recepturowych, będzie zajmował się buchalterią, szukaniem dostawców czy zatrudnianiem personelu. Fachowej kontroli sprawował nie będzie, bowiem czasu na to braknie. Ale właśnie o to chodzi w tej ustawie. O zlikwidowanie tysięcy dobrze prosperujących aptek, które zabierają kasę nieudacznikom. Bo sieciówki mogą być konkurencyjne, a te, które będą zarządzane przez aptekarzy, nie będą w stanie wytrzymać konkurencji. Konkluzja jest prosta. Aby przetrwać, niezbędna będzie zmowa cenowa.

Piętnaście lat temu za zestaw leków na zaawansowaną chorobę wieńcową trzeba było wydać blisko 900 zł miesięcznie. Dzisiaj jest to kwota około 300 zł na trzy miesiące. Bo jest konkurencja, bo aptekarz zaproponuje tańszy zamiennik o tym samym składzie, bo traktuje klienta jak pacjenta. Po wprowadzeniu ustawy, właścicielowi będzie zależało na sprzedaży jak najdroższych leków. Przedsmak tego mamy już z lekami stosowanymi po przeszczepach. Zryczałtowane były po 3 – 4 zł. Dzisiaj mają kosztować nawet powyżej tysiąca zł. Taką zmianę wprowadza ten, który składał przysięgę Hipokratesa, czyli lekarz. Zapomniał o zasadzie „primum non nocere”. A czy pozbawianie dostępu do tańszych leków nie szkodzi? Jaśnie Oświecony Konstanty ks. Radziwiłł w kolejnym pokoleniu pokazuje, że pospólstwo jest kulą u nogi arystokracji.

W imię czego taka zmiana? Odpowiedź jest prosta. W imię oszczędności. Tak, oszczędności w ubezpieczeniach społecznych, które są na skraju bankructwa. Coraz bardziej brakuje pieniędzy na świadczenia emerytalne, na renty i na zasiłki chorobowe. Te środki przejadane są w programie 500+, który miał tylko propagandowe znaczenie, a w rzeczywistości prowadzi kraj do bankructwa. Wielomiliardowe pożyczki będą spłacane przez pokolenia, ale Kaczyński i jego armia z tym się nie liczy. Ich pokolenie, podobnie jak moje, jest na wymarciu, więc po nas choćby potop.

JKM Konstanty ks. Radziwiłł spełnił życzenie naczelnika. Naród chory, którego nie stać na leczenie szybko odejdzie z tego łez padołu. Emeryt przestanie być obciążeniem, ponieważ jego średnia wieku przeżycia na emeryturze drastycznie spadnie. O ile do tej emerytury doczeka, nawet po obniżeniu wieku emerytalnego. Środki, które byłyby wypłacane przez lat kilkanaście pozostaną do dyspozycji rządu, bowiem rząd przejmie każdą nadwyżkę powstałą wskutek śmierci emeryta. Rencista nie będzie problemem, ponieważ już dzisiaj nie mając rąk i nóg, jednocześnie będąc niewidomym i tak nie kwalifikuje się do takiego świadczenia. Wszak posiada jeszcze zmysł smaku, może więc być np. kiperem. Kieliszek każdy poda. A nadwyżka ponownie zasili kasę rządu. Kasę niezbędną na otumanianie narodu. Nie na podnoszenie komfortu życia.

Musimy jednak pamiętać o tym, że życie lubi płatać niespodzianki. W najbardziej nieoczekiwanych momentach. A o tym zdaje się nie pamiętać nasz domorosły Napo – Leon, jak również dziwnym trafem jego podwładny Konstanty ks. Radziwiłł. Może oni, jako zwykli śmiertelnicy nie zapamiętają. Historia jednak im to zapamięta.

Jerzy Bednarowicz

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
JSCantymoher Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
antymoher
antymoher

taa,tak to magnat jak jego niechlubni przodkowie porządek zrobił w Koronie,ku chwale gnoma i kościoła!Wierny Budyń legalnie przyklepał legalną eutanazję!Czy legalna eutanazja była w kampanii wyborczej?!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

JSC
JSC

(…)Zapewne tylko do kolejnych wyborów, jeżeli takowe się odbędą(…)
A gdzie jest ustawa, że prezio MUSI rozpisać wybory?