Argumenty myślących inaczej

Argumenty myślących inaczej

Idąc tropem argumentacji PiS-u należałoby zamknąć dla ruchu ulice, na których zdarzają się wypadki drogowe.

Usadowienie w radzie nadzorczej Polskiej Grupy Zbrojeniowej faceta bez wykształcenia i z doświadczeniem zawodowym pomocnika aptekarza z Łomianek i Macierewicza z powołania, spotkało się z masowym protestem i akcją ujawniania kolejnych „Misiewiczów” w licznych spółkach skarbu państwa. Przodująca partia niezwłocznie wyciągnęła wnioski z tej kompromitacji. Premier Szydło podpisała właśnie projekt ustawy znoszącej obowiązek organizowania konkursów na stanowiska w Agencji Mienia Wojskowego, zawiadującej majątkiem o wartości ponad 5 miliardów…

Odpytywani na tę okoliczność funkcjonariusze PIS przekonują, że dotychczasowe konkursy na stanowiska były często zwykłymi ustawkami pod z góry przygotowane kandydatury, więc czas zlikwidować tę łże-konkursową fikcję. Zaiste – żelazna logika. Owszem, zdarzało się w przeszłości, że warunki dla kandydatów na ważne funkcje w gospodarce dopasowywano do kwalifikacji ustalonych wcześniej kandydatów, ale przynajmniej mieli oni jakieś kwalifikacje, a niemal wszystkie wyjątki dotyczyły pierwszych rządów PiS. Jednak nikt rozsądny nie ma wątpliwości, że likwidacja konkursów z powodu incydentalnych przypadków kumoterstwa i nepotyzmu jest zaproszeniem do kolesiostwa na skalę masową. Ponadto, idąc tropem argumentacji PiS-u należałoby zamknąć dla ruchu ulice, na których zdarzają się wypadki drogowe oraz zlikwidować kursy na prawo jazdy, bo przecież znane są przypadki uzyskiwania praw jazdy przez ludzi bez kwalifikacji, za łapówki.

Uzasadnienie podpisanego przez panią premier projektu ustawy nie jest jedynym przejawem absencji zdrowego rozsądku. Minister, zwany przez moich znajomych w USA Mister Trotyl, postanowił właśnie znieść limit wydatków ze służbowych kart płatniczych w resorcie obrony. Opozycyjni komentatorzy podejrzewali, że powodem tej decyzji było znaczne przekroczenie limitu kosztów przewidzianych w budżecie dla ministerstwa, więc pozabudżetowe wydatki realizuje się teraz kartami. Szybko okazało się jednak, że „absolutnie gdzie tam” oraz „ależ skąd”. Upubliczniona argumentacja jest taka, że limity nie miały sensu, bo ludzie nieuczciwi i tak przeznaczali limitowane kwoty na prywatne potrzeby, a uczciwym limit jest niepotrzebny, bo zawsze dbali i dbać będą o publiczny grosz, a poza tym w tym resorcie nieuczciwych teraz już nie ma.

W podręcznym magazynku PiS-owych argumentów, przeznaczonych dla ludzi myślących inaczej, jest jeden dyżurny, wykorzystywany niemal przy każdej okazji: ONI TEŻ TAK ROBILI! Użyła go ostatnio w Sejmie premier Szydło. Kiedy jej obietnica uporządkowania spraw w spółkach skarbu państwa spotkała się z chóralnym: „Misiewicze, Misiewicze!”, Beata Szydło wypaliła: – „Przyszliśmy po to, żeby przede wszystkim uchronić majątek skarbu państwa przed tym, co wy chcieliście zrobić: sprzedać wszystko (…). Uporządkujemy w spółkach skarbu państwa to wszystko, co wy popsuliście!”.

Niemal w każdym programie „gadających głów” konkretny zarzut pod adresem PiS-u spotyka się z odpowiedzią w gatunku „a pan ma rozpięty rozporek!”. Zdumiewające, że tego rodzaju argumentacja potrafi uśpić nawet rozsądnych i doświadczonych dziennikarzy. Prawie nikt już nie reaguje na absurdalny zarzut, że w Sejmie opozycja nie chce pójść z PiS-em na kompromis, chociaż wszyscy wiedzą, że PiS bez łaski opozycji może przegłosować, co mu się podoba, oraz że proponowane kompromisy sprowadzają się najczęściej do wspólnego łamania prawa. Mało kto reaguje, gdy PiS ogłasza, że idzie Komisji Weneckiej na ustępstwa, chociaż realizacja tylko niektórych, wybranych zaleceń, przypomina kompromis bandziora, który wyjmuje z magazynku połowę nabojów, nie odrywając pistoletu od głowy swojej ofiary.

Najbardziej idiotyczne argumenty, powtarzane setki razy z odpowiednią mocą i z zatroskanym wyrazem twarzy, sączą się do umysłów Polaków, obezwładniając nasz instynkt samozachowawczy. Wielu rozsądnych ludzi nabrało się na kretyńską narrację PiS-u w sprawie Trybunału Konstytucyjnego i powtarza dzisiaj: rzeczywiście, poprzedni rząd pierwszy zrobił skok na Trybunał. Nieważne, że PO (która w innych sprawach ma to i owo za uszami) uznała swój błąd, przeprosiła publicznie i sama go naprawiła, kierując do Trybunału swoją ustawę ze świadomością, że uzna on jej częściową nieważność. Czy głupi, pazerny, ale naprawiony błąd ma w jakimś stopniu usprawiedliwiać ubezwłasnowolnienie sądownictwa konstytucyjnego i notoryczne demolowanie ustawy zasadniczej?

Kiedyś już użyłem tego porównania, ale może warto je powtórzyć. Wyobraź sobie, że do Twojego mieszkania przychodzi sąsiad i zabiera Ci telewizor, ponieważ wyjątkowo grał na cały regulator. A kiedy zgłaszasz kradzież policji, to sąsiad wrzeszczy na całe osiedle, że jesteś kapusiem, bo wynosisz sprawy mieszkańców na zewnątrz i psujesz dobrą opinię wspólnoty. Jednak potem, przyciśnięty przez solidaryzujących się z Tobą sąsiadów, prosi najlepszych rzeczoznawców o opinię, kto w tej sprawie ma rację. Opinia okazuje się dla niego druzgocąca, więc sąsiad podnosi raban, że pominięto w niej zdarzenie, gdy telewizor naruszył ciszę nocną – i zamawia kolejną opinię, tym razem u docentów wydziału prawa Uniwersytetu Podhalańskiego im. gen. Kiszczaka. Wynajęci fachowcy, zgodnie z życzeniem zleceniodawcy, kwestionują legalność nabycia Twojego telewizora oraz wywodzą wyższość interesu społecznego nad prawem własności. Wobec powyższego sąsiad przysyła Ci propozycję kompromisu: telewizor zatrzyma, ale pozwoli, żebyś przychodził obejrzeć dziennik TV w programie 1, pod warunkiem, że przyniesiesz ze sobą kapcie, krzesło i flaszkę. Na dole tego dokumentu jest jeszcze dopisek drobnym drukiem, że jeśli się nie zgodzisz na ów daleko idący kompromis, jeżeli nadal będziesz marudził i donosił, to sąsiad będzie mógł Ci zabrać dodatkowo nagrywarkę CD, smartfon i komputer, a ponadto każdy, kto poczuje się obrażony twoimi kłamliwymi oskarżeniami, będzie odtąd miał prawo nakłaść ci po ryju. Zgodzisz się?

Andrzej Karmiński

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

24
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
21 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
Maciek123454321מְנֵאAndrzejmarsjaninzmarsagniewko_syn_ryba Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
wiesław
wiesław

demokracja się nie udała
więc cóż poradzić?
prezes zarządza by sztandar
( demokracji) wyprowadzić
a suwerenowi wiwatującemu
o dziwo! nie żal jej wcale
bo się już pogodził z myślą
o byciu wasalem

מְנֵא
מְנֵא

Nigdy bym nie przypuszczał, że pielgrzymowanie do Częstochowy może wydać tak obfity i smakowity owoc.

Wiesław
Wiesław

poczekajmy na efekty pielgrzymki do Santiago de Compostela

מְנֵא
מְנֵא

Czyli zamiast mono będzie stereo. Czekam z niecierpliwością.

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Tak czy inaczej ale MYŚLĄCYCH, czego w żaden sposób nie można powiedzieć o „argumentacji” autora… ;)))))))))))))

wiesław
wiesław

„Stęp – czterotaktowy, najwolniejszy chód konia (oraz osła i muła). Kolejność stawiania nóg: np. lewa tylna, lewa przednia, prawa tylna, prawa przednia, czy lewa przednia, prawa tylna, prawa przednia, lewa tylna. Prędkość 100 metrów/minutę.”

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Napisz jeszcze coś o skokach bo, jak mówił Człowiek Zwany Koniem, „kto nie skacze, ten z PiSem”…

Wiesław
Wiesław

„…odstawić calkowicie pasze tresciwą,zostawić na sianie/sieczce. polecałbym sieczkę Safe&Sound dodsona. po skończonym areszcie tez nie dawać od razu owsa, lepiej paszę przygotowaną specjalnie dla koni wracajacych do pracy po długim staniu w boksie. Dobre by bylo zamontowanie zabawek w boksie.”

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Ależ nie będę cię karmił jakimś syfem z końskiego makdonalda – dam ci siano ekologiczne, czyste, niepryskane i niezanieczyszczone. na pewno ci posmakuje ! :)))

Wiesław
Wiesław

Koń wydala kał co 90–120 minut. Częstotliwość wydalania zależy od ilości niestrawionych resztek paszy, zawartości wody, ruchliwości itp. Regularne defekacje, właściwy wygląd, konsystencja i zapach kału konia, są ważnymi wskaźnikami diagnostycznymi w ocenie prawidłowego funkcjonowania układu trawiennego. Ilość wytwarzanych odchodów końskich zależy od niestrawnych części zawartych w pożywieniu, dlatego najwięcej odchodów wytwarzają konie pasące się na pastwisku, najmniej zaś karmione owsem i stojące w stajni.

marsjaninzmarsa
marsjaninzmarsa

Czy głupi, pazerny, ale naprawiony błąd ma w jakimś stopniu usprawiedliwiać ubezwłasnowolnienie sądownictwa konstytucyjnego i notoryczne demolowanie ustawy zasadniczej?

Czy on aby na pewno jest naprawiony, skoro chyba nadal Rzepiński żąda zaprzysiężenia tych nielegalnie wybranych sędziów, czy po prostu to ja zbyt mocno zdystansowałem się od polityki i nie dotarła do mnie zmiana narracji?

Andrzej
Andrzej

W wyniku pokrętnej argumentacji PIS w świadomości nie tylko Polaków, ale również Marsjan z Marsa pozostała narracja: zły prezes TK Rzepliński (nie Rzepiński) domaga się legalizacji nielegalnie wybranych sędziów! Tymczasem poprzedni Sejm wybrał 3 sędziów całkowicie LEGALNIE, a następnie dwóch sędziów – „na wyrost”. Ten ostatni błąd, głupi i pazerny, został naprawiony. Prezes TK, wszystkie gremia prawnicze, Komisja Wenecka, Unia Europejska, KOD i mnóstwo Polaków domagają sie zaprzysiężenia tylko TRZECH sędziów, wybranych w zgodzie z Konstytucją. Pozdrawiam. .

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Może kol. Andrzej wyjaśni mi niepokrętnie w jaki sposób z 5 sędziów wybranych przez poprzedni Sejm na podstawie TEGO SAMEGO AKTU PRAWNEGO trzech jest legalnych, a dwóch nielegalnych ?…

Maciek123454321
Maciek123454321

Argumentacja jest niecelowa, ponieważ jesteś odporny na WSZYSTKIE argumenty. Jesteś żywym dowodem na to, że jedynym argumentem, jaki cię przekona, będzie zamknięcie ci kurka z pieniędzmi.

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Projekcja (od łac. proicere, wyrzucać przed siebie) – narcystyczny mechanizm obronny; przypisywanie innym własnych poglądów, zachowań lub cech, najczęściej negatywnych.

P.S. Nie ciebie prosiłem o odpowiedź.

wiesław
wiesław

„I wyszedł koń ryży, a siedzącemu na nim dano moc zakłócania pokoju na ziemi”.

Maciek123454321
Maciek123454321

Panie Wiesławie, wyrazy uszanowania. Oto przykład, jak należy traktować PiS! Brawo!

wiesław
wiesław

Panie Maćku, z całym szacunkiem,ale wszelka rozmowa z kolegą gniewko to przysłowiowe kopanie się z koniem. Nie posiada on argumentów a jedynie insynuacje i nomen omen- projekcje. W tym rzeczywiście uosabia cały ruch „okołopisowy” Jeśli prawda nie jest po ich myśli- tym gorzej dla prawdy.Cytat z klasyka jest tu jak najbardziej obowiązujący „Nikt nas nie przekona że czarne jest czarne..” W tym kontekście dyskusja z gniewko (pomimo wcześniejszych prób) jest zupełnie bezcelowa.

Maciek123454321
Maciek123454321

Nomen omen, kopanie się z… koniem. Hihi.

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Sraj koniku sraj sraj
Przez caluśki kraj

gniewko_syn_ryba
gniewko_syn_ryba

Twój powyższy wpis jest podręcznikowym przykładem projekcji – sam insynuujesz, a na argumenty odpowiadasz starą, wyświechtaną i niemodną sztuczką erystyczną o „kopaniu się z koniem”… Sam się w ten sposób pogrążasz ale niech ci będzie – „mi to lotto”… 😛

P.S. Zaproponowałem szefowej tego portalu, żeby utworzyła specjalnie dla ciebie rubrykę o koniach, w której będziesz mógł się wyżyć i dać upust swojej pasji.

wiesław
wiesław

„Więcej słuchaj, mniej mów. Pozwól by to koń cię nauczył zamiast próbować uczyć konia”

Maciek123454321
Maciek123454321

Och, gniewko, nie denerwuj się, bo się spocisz, bidulku. Na uspokojenie włącz sobie kojącą stację i odmów grzecznie różaniec. To lepsze niż relanium.

Maciek123454321
Maciek123454321

A ty to z choinki się urwałeś? To były „argumenty” sprzed 10 miesięcy. Zwietrzały już i są nudne. Nie powtarzaj się, wymyśl coś bardziej oryginalnego. Bądź Misiewiczem!