Arogancja kapłana religii smoleńskiej

Arogancja kapłana religii smoleńskiej

10. stycznia odbył się kolejny spektakl pisowskiej władzy. Tym razem jednak obchodom miesięcznicy smoleńskiej towarzyszyła rozterka związana z postacią Antoniego Macierewicza, który – ku zaskoczeniu twardego elektoratu PiS – został dzień wcześniej odwołany ze stanowiska ministra obrony narodowej. Ponieważ śmiało można go nazwać naczelnym kapłanem religii smoleńskiej, więc opinia publiczna zachodziła w głowę, czy były szef MON stawi się na dzisiejszych uroczystościach, czy też będzie nieobecny? Brak udziału Macierewicza wywołałby zapewne lawinę spekulacji odnośnie jego planów.

Okazuje się jednak, że Antoni Macierewicz nie zawiódł swoich wyznawców. Na obchody przybył jakby nic się nie zdarzyło, tyle że z większą niż zazwyczaj dezynwolturą. Rządową limuzyną były minister dotarł pod samą bramę kościoła, w którym odbywała się msza w intencji ofiar. Auto zaparkowano nad wyraz ambitnie: kierowca zatrzymał się nie na jednym, ale na dwóch miejscach do parkowania, przeznaczonych dla osób niepełnosprawnych. Widoczek ten, uchwycony przez kamerę stacji Polsat News nie uszedł uwadze internautów, którzy wyrazili swoje oburzenie, zarówno w komentarzach na Facebooku, jak i na Twitterze. Trudno o lepszy przykład arogancji władzy. W pisowskiej Polsce stanowisko można stracić z dnia na dzień, ale – jak widać – wielkopańskie nawyki pozostają.

mpm

 

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
dejvikkrakowiankaAntMałgorzata Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
dejvik
dejvik

Jakie oburzenie??? Niepełnosprawny zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych. Wszystko się zgadza.

Ant
Ant

Zapomniałeś dodać, że niepełnosprawny umysłowo.

dejvik
dejvik

No tak. Zapomniałem 😀

krakowianka
krakowianka

A podwójnie niepełnosprawny musiał na dwóch miejscach 😉

Małgorzata
Małgorzata

a dlaczego służbową limuzyną, chociaż już nie jest ministrem tylko zwykłym posłem?