Bożena Chlabicz - Polak

Gdzieżeś ty bywał, czarny baranie, czyli o wybielaniu owiec

Pan prezes ma – jak zawsze – rację. Aferzyści zdarzają się wszędzie. W każdej choćby najporządniejszej i najuczciwszej partii musi się trafić jakaś czarna owca. Takie prawo statystyki. Ale nie znaczy to przecież, że na tej podstawie można mierzyć polityków i działaczy różnych politycznych opcji tą samą miarą. W formacji aktualnie rządzącej żadnych czarnych owiec wszak nie uświadczy, choćby ze świecą szukał. Pan prezes publicznie dał na to w Jachrance

Homeopatia polityczna, czyli Uzdrowisko Nad Hałdami

Szczyt klimatyczny w Katowicach jeszcze potrwa, ale organizator, czyli partia aktualnie nam rządząca, już może mówić o wielkim sukcesie. Na wielkim światowym forum udało się jej publicznie wyrazić przekonanie, że promując energetykę węglową, można być jednocześnie liderem w dziedzinie troski o środowisko naturalne. Że jesteśmy awangardą w dziedzinie zielonych technologii, poinformował zgromadzonych osobiście nasz premier i zarazem gospodarz Szczytu – Mateusz Morawiecki. Natomiast, że teraz i przez następnych 200 lat

Morawieckiemu odkleja się oczko, jak "Misiowi" Barei

Remont – po prostu – mamy. I wszystko jasne! Było tak od razu… Teraz przynajmniej wiadomo, że – co wyjaśnił pan premier Morawiecki na konferencji „Praca dla Polski” – wszelkie niedogodności, których obywatele doświadczyli od ostatnich wyborów to tylko uboczne skutki programu generalnej przebudowy. A jak plac budowy, to cóż – jest kurz (który za chwilę opadnie). I wiele hałasu (o nic). Na szczęście jesteśmy już na finiszu, bo po

Czarny Piątek

Za rządów PiS amerykańskim świętom z importu Polska mówi stanowcze „nie”. Niektóre środowiska zbliżone do partii władzy dość brutalnie zwalczają Halloween z paragrafu o szerzenie satanizmu, a Walentynki za propagowanie rozwiązłości. Podobnie jest z Thanksgiving (Świętem Dziękczynienia), bo czym, jak czym, ale wdzięcznością Naród administruje teraz bardzo powściągliwie. Nie po to wstaliśmy z kolan, żebyśmy mieli być za cokolwiek wdzięczni komuś poza śp. Prezydentem Kaczyńskim oraz „polskim” papieżem. Wszystko, włącznie

Sejm Dzieci i Młodzieży w UW. Kancelaria Sejmu kpi i ostrzega przed „obradami na uchodźstwie"

Mój niespełna trzydziestoletni syn na razie pracuje na „śmieciówce”, ale jest wszechstronnie uzdolniony, po studiach i „zna języki”. W zasadzie nie ma więc żadnych przeszkód, żeby zrobił wielką karierę w – dajmy na to – WHO (bo zawód ma medyczny) lub ewentualnie w Banku Światowym. Bo czemu nie? Tam też przyjmują ludzi z potencjałem, który z powodzeniem zastępuje wykształcenie kierunkowe. Jak miałby się zabrać za szukanie takiej pracy? Zgodnie z

Senator Bierecki kręci albo cierpi na niepamięć wsteczną

Afera? Jaka afera??? Przecież – jak to ujął jeden z najbardziej prominentnych fachowców od finansowania partii władzy, w rozmowie z mediami – Leszek Czarnecki jest w tej sprawie absolutnie niewiarygodny! Ale dlaczego? – zdziwiła się dziennikarka (swoją drogą, strasznie ograniczona jest ta gromada polskojęzycznych pismaków). Przecież ten pan nie jest o nic oskarżony, nie ciążą na nim żadne zarzuty? Bo jest Leszkiem Czarneckim – skwitował krótko pan senator. A co

„Samorządność” po wrocławsku

Ach, jakże się cieszę. Najpierw samolot „LOT-u” pomimo strajku przyleciał planowo, a strach przed chaosem na lotniskach spowodował, że na pokładzie były liczne miejsca leżące. I to w zwykłej „klasie ekonomicznej”. A zaraz potem wstrząsnęła mną kolejna doskonała wiadomość. W sejmiku mojego województwa (dolnośląskiego) będzie rządzić partia… aktualnie rządząca. Jedynie w koalicji wprawdzie, ale zawsze. To jedyny taki budujący przypadek na całej „ścianie zachodniej”, w tym sensie, że to właśnie

Pan premier i znikające miliardy

Pieniądze VAT-owskiej mafii gdzieś się (chwilowo) zapodziały. Może ktoś zapłacił nimi za nagrania w „aferze taśmowej” i teraz leżą w sejfie, gdzieś w Donbasie? Może „poszły” na nowe posady dla synów znajomych polityków oraz wsparcie kolegów w potrzebie? I na nagrody, które „się należały? Wiadomo tylko, że wszelki ślad po nich zaginął