Bożena Chlabicz - Polak

Karczewski wezwie do Sejmu Sanepid?

To nie jest tak, jak można by pomyśleć oglądając w TVN obrazki z oblężonego Sejmu. Że władza „się boi”. Bo ta władza się nie boi niczego, oprócz spadających sondaży. Niemniej – strach jest, co ujawnił właśnie marszałek Karczewski. Nad Wiejską zawisło bowiem widmo… epidemii. No, wiecie, nieraz już widzieliście takie rzeczy w amerykańskich dreszczowcach. No więc te barykady, straże i zamknięte biuro przepustek to nie z obawy, ale z troski

Europa nas nie rozumie

Europa nas nie rozumie – stwierdzili w Warszawie premierzy Morawiecki z Orbanem. Fakt – Bruksela uparcie nie chce przyjąć do wiadomości, że praworządność jest wtedy, kiedy wyroki wydają politycy, a demokracja polega na tym, że zwycięska partia zwykłymi ustawami zmienia Konstytucję. Nie pojmuje też, że władza jest tylko „dla swoich”, bo „się jej należy”. I nie zgadza się, że państwo, którym „bez żadnego trybu” rządzi „szeregowy poseł”, to ciągle normalny

Kto bogatemu zabroni?

Lewackie media piszące o proteście niepełnoprawnych na korytarzach sejmowych, dopatrują się w działaniach rządu manipulacji, złej woli i wszystkiego najgorszego. Bo okupacja na Wiejskiej trwa i trwa, już nie tylko wbrew przyzwoitości i zdrowemu rozsądkowi, ale nawet wbrew interesom partii rządzącej. Ponieważ im dłużej zdesperowani rodzice walczą o godne życie swoich chorych dzieci, tym bardziej rośnie liczba ośmieszających władzę wypowiedzi, oburzających komentarzy, ujawniających skalę hipokryzji rządzących i – generalnie –

W PiS bezhołowie

Tu trzeba współczuć i modlić się w intencji o wyzdrowienie, ale wiadomo – lewactwo już tak ma, że nawet cierpienie bliźniego potrafi obrócić w szyderstwo. No więc gromada lumpenliberałów dworuje sobie w najlepsze z ciężkiej choroby pana prezesa, że niby przesilił kolana od zbyt gorliwego klęczenia, albo uszkodził sobie ścięgna wstając z nich (kolan, znaczy) zbyt gwałtownie. A przy okazji wymyślając od parobków i sługusów powszechnie szanowanym generałom, konkretnie zaś

Dolce Vita PiS–owskich kacyków zdradzają oświadczenia majątkowe

W głowach się tym protestującym całkiem poprzewracało. Normalnie, jak w tej bajce o złotej rybce, chcą więcej i więcej i końca roszczeń nie widać. A przecież w kwestii pływania, to jak dotąd spłynęła jedynie pani minister Szydło, choć niektórzy przedstawiciele partii rządzącej też nieźle popłynęli w komentarzach, a po innych dramatyczne apele strajkujących wciąż spływają jak woda po gęsi. No, a poza tym, to choć minister Rafalska rzeczywiście podobna jest

„Zróbcie wszystko, żeby żadna osoba z PiS-u nie weszła do żadnego samorządu”

Oczywiście, że wszystko zostanie załatwione. Pieniędzy przecież nie brakuje. Nie dalej, jak tydzień temu mówił o tym pan premier, a kilka dni wcześniej, na konwencji partii aktualnie rządzącej – sam pan prezes. Czyli kasa jest, jak najbardziej. Odpowiednią ustawę też się na pewno uda przepchnąć szybko, chociaż minister Rafalska studziła nastroje protestujących w Sejmie opiekunów ON (osób niepełnosprawnych), przypominając, że „ustaw nie pisze się na kolanie”. A była pani premier

Talon na balon

Od Gwiazdki nie minęło nawet pół roku, a tu tymczasem już za chwilę znów się rozwiąże wielki wór z prezentami. Wprawdzie Dziadek Mróz od razu zmroził atmosferę, zapowiadając, że to tylko dla grzecznych, a na niegrzecznych już czeka Dziad z worem z CBA. Niemniej, to już oficjalne. Konwencja partii aktualnie rządzącej przyniosła sensacyjną, długo wyczekiwaną przez suwerena wiadomość. Także i do nas dotarła nareszcie dobrze już ugruntowana za Zachodzie tradycja

Ale klapa z tym pomnikiem

Już za kilka dni dokona się to, co proroczo zapowiedział pan prezes. Wśród (wirtualnych) ruin Pałacu Saskiego – bo Polska ciągle w ruinie – powstał nareszcie pomnik zamachu w Smoleńsku, który już tylko najbardziej zaciekłe „lewactwo” nazywa zwykłą katastrofą. Tym pomnikiem środowiska patriotyczno-wolnościowe ostatecznie zamkną usta wszystkim, którym wciąż jeszcze przychodzi do głowy myśl tyleż obrazoburcza, co głęboko świętokradcza, że „prezydenta tysiąclecia” i całą prawicową elitę Rzeczpospolitej mógł odesłać do

Piłat i inni

Wielki Tydzień stanowi doskonałą okazję do refleksji na temat… władzy sądowniczej. A konkretnie niedoskonałości tejże władzy w osobie prokuratora Judei – Poncjusza Piłata. O jego roli w największej „zbrodni sądowej” czasów nowożytnych wspominał w tych dniach między innymi arcybiskup Jędraszewski w takim właśnie, aktualnym kontekście, wspierając od ołtarza reformy sądownicze autorstwa aktualnej władzy. Bo – jego zdaniem – na decyzję o skazaniu Jezusa na mękę krzyża przesądziła „ulica i zagranica”.