Jerzy Bednarowicz

Nie ma zgody na skrajny nacjonalizm, rasizm i ksenofobię

Cogito ergo sum. Dlatego jeszcze jestem. Może nie do końca taki, jakim chcieliby mnie widzieć wrogowie, ale zapewne też nie takim, jakim chcą widzieć mnie przyjaciele. Jestem po prostu normalnym, zwykłym zjadaczem chleba, który od czasu do czasu ma jakieś przebłyski myśli. Dlatego dzisiaj chciałbym podzielić się swoimi przemyśleniami, jeżeli takowe Was zainteresują. Mijają prawie dwa lata od momentu, w którym połączyła nas siła przeciwstawienia się rządom PiS, które nie

KOD: sen czy rzeczywistość?

Miałem sen. Kolejny już. Sen piękny, ale wiele tłumaczący. Tym razem o spiskowej teorii dziejów. Nim sen opiszę, kilka słów tytułem nakreślenia sytuacji. Przez blisko półtora roku oddałem się całkowicie oddolnemu ruchowi społecznemu, który onegdaj nazywał się Komitetem Obrony Demokracji. Przepiękna inicjatywa, którą poparłem sercem i duszą już w następnym dniu jej zaistnienia. Nie dla zaszczytów, nie dla splendoru i nie dla sławy. Dla czego więc? Dla obrony mojej ojczyzny.

Kuchciński rozpoczyna obrady Sejmu dopiero po przyjściu prezesa PiS!

Kapelusznicy dla kapeluszy. Czapki z głów, panowie. Tyle lat czekałem na tę ustawę. Ustawę, która zmieni życie milionów Polaków. Ta ustawa ratuje życie warstwie społeczeństwa, które jest przy korycie – „obatelom dobrej zmiany”. Sortowi lepszemu od pospólstwa. Ale na jak długo? Zapewne tylko do kolejnych wyborów, jeżeli takowe się odbędą. A zapewniam, że się odbędą. My, schorowani emeryci pokażemy, że w nas też jest siła. Mimo wieku, mimo chorób, mimo

Czy policji można ufać?

Sprawa zabójstwa Igora Stachowiaka poruszyła całe społeczeństwo. Nawet większą część „lepszego sortu”. Rok temu na wrocławskiej komendzie zakatowano niewinnego człowieka. To nie było zatrzymanie podejrzanego. To był zmasowany atak na pierwszego lepszego przechodnia w celu odreagowania frustracji po ucieczce innego zatrzymanego. Nie miało znaczenia, czy ma on coś na sumieniu, czy też jest niewinny. Warto się zastanowić, dlaczego przez rok nie wyciągnięto konsekwencji w stosunku do winnych tej makabrycznej zbrodni.

12 maja Marsz Wolności w Warszawie w obronie demokracji

Ni Ty, ni ja nie pozwolimy zdeptać naszej idei. Na nic szczekaczka pisowskiej propagandy. Bo Ty, Koder i sympatyk, bo ja, Rebeliant, dążymy do tego samego, chociaż różnymi drogami. Chociaż w wielu aspektach nie zgadzamy się, chociaż mamy inne spojrzenie na strukturę stowarzyszenia, to razem bronimy demokracji, którą zabiera nam dyktator. I nie czas na kruszenie kopii o przynależność do Stowarzyszenia, o przywództwo, o upartyjnienie, o Twoją bądź moją „mojszość”.

A strach coraz większy…

Elokwencji i płynnej wymowy Kaczyńskiemu nie brakuje, aczkolwiek mówi niezbyt wyraźnie i nie zawsze zrozumiale. W żaden sposób nie zająknął się w wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” na temat całkowitego niszczenia Polski wraz z jej obywatelami. Szczególnie obywatelkami. Reformy, które wprowadza ekipa rządząca, sterowana przez Kaczyńskiego w pełni zasługują na nazwanie ich działaniami destrukcyjnymi i destabilizacyjnymi. Każda z nich ma jeden, wspólny cel. Osłabienie państwa. Kiedy to się w pełni uda,

Prawnik z Krakowa ukarany za działalność w KOD-zie?

Komitet Obrony Demokracji – zgromadzenie, które w kilka dni poparło kilkadziesiąt tysięcy sympatyków. Ludzi różnych profesji, różnego wykształcenia, różnych zapatrywań i różnych charakterów. Ludzi, którym dobro Polski było drogowskazem. Było. Niespełna półtora roku potrafiło doprowadzić do rozbicia na cząsteczki tych, którzy mieli jeden cel. Wydawało się, że wszyscy, którzy wsparli inicjatywę są ludźmi elastycznymi. Elastyczność była tylko efektem gumy do żucia. Plastyczna w czasie memłania, wypluta, nie nadająca się kształtować..

Moja Konstytucja

Dzisiaj 2 kwietnia 2017 roku powinniśmy obchodzić jej jubileusz. Będziemy obchodzić, chociaż od ponad roku jej nie ma. W październikowych wyborach 2015 roku została ona pogrzebana przez uzurpatora władzy absolutnej. Jarosław Kaczyński zdeptał nasze wolności. Partia Prawo i Sprawiedliwość została wybrana zgodnie z Konstytucją. Wybrana została przez mniejszość społeczeństwa, ale – paradoksalnie – większością głosujących. Przywara Polaków – lenistwo. Ile razy w historii pokazaliśmy dyletantyzm? Trudno zliczyć. Po 123 latach