Krystyna Kofta

Roboty medialne

Prawie równocześnie obchodzono 99 rocznicę Niepodległości oraz dwa lata rządów PiS-u. Niezadowolona część narodu może powiedzieć o wyroku, jaki zapadł po wygranych wyborach: „Rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata” – tak mawiają osadzeni. Co dalej? Trzeci rok? O, kulson! My naród, a przynajmniej duża jego część, siedzimy za niewinność! Musimy znosić popisy inteligencji Patryka Hatakumby Jakiego. Ostrze jego inteligencji podrzyna nam gardło. Pytany przez dziennikarzy, czy ONR powinien

 Ziobro skierował do TK wniosek w sprawie Sądu Najwyższego

Zbigniew Ziobro znany jest ze skuteczności. „Wyeliminował” Barbarę Blidę z powodu rzekomych nadużyć. Podobno popełniła samobójstwo, gdy weszli do niej o szóstej rano. Kamery wycelowane, żeby pokazać jak ją wyprowadzają w kajdanach. A przecież stawiała się w prokuraturze na każde wezwanie! Samobójstwo? Zostało potwierdzone? Ślady zatarte, brak odcisków palców na rewolwerze, zakrwawiona kurtka policjantki zamieniona na „czystą” – takie wieści dochodziły do opinii publicznej. Po tym tragicznym zdarzeniu, Beata Kempa,

Trzeba się bić o wolność słowa

Celebryta przemocy, były bydgoski radny PiS-u Rafał Piasecki „woła o miłość”. Wołanie kieruje do żony, którą katował fizycznie i psychicznie od wielu lat. To „wołanie o miłość” zdefiniował pełnomocnik wołającego, niejaki mecenas Piotr Bartecki, zapamiętajcie to nazwisko, bo zrobi facet karierę. Będą go wynajmowali wszyscy damscy bokserzy. Podobno można będzie skazać żonę byłego radnego za to, że nagrała sceny znęcania się męża. Jeśli wezmą się za to odpowiednio wyszkoleni prawnicy,

Policja nie odpuszcza blokującym Wawel

Wczoraj Jacek Sasin, to ten, któremu nie można przerwać, bo gada bez pauzy na oddech, był łaskaw zauważyć, że protesty 18 dnia każdego miesiąca, z okazji rocznicy pogrzebu pary prezydenckiej, podczas wizyt prezesa Kaczyńskiego ze świtą na Wawelu to: „zdziczenie”. Hola, hola, panie Sasin, nie tak ostro! Gdy wasi ludzie buczeli na cmentarzu podczas składania wieńców przez profesora Bartoszewskiego, czy pana generała, najstarszego z powstańców, zamiast protestów były usprawiedliwienia, że