Magdalena Środa

Papieski jałmużnik, biskup ulicy wydał przyjęcie dla ubogich Wiecznego Miasta

Jest paradoksem, że w naszym kraju, katolickim przywódcą zainteresowali się raczej kontestatorzy, lewacy, zwolennicy UE, tolerancji i wolności. Wczytuje się w komentarze katolickich pism po wizycie papieża i nie widzę ani uważności, ani radości ani afirmacji. Niewątpliwie prawicowi publicyści wstali z kolan, na których klęczeli przed Janem Pawłem II i hardo podnieśli głowę przed Franciszkiem. Nie naszym przecież papieżem. No rzeczywiście, „nie nasz”, nie stąd; głęboko wierzący chrześcijanin, brzydzący się

Dawniej „gender”, dziś „poprawność polityczna”

Jednym z wielu wrogów PiS jest poprawność polityczna. Dawniej był „gej” potem „gender”, dzisiaj – „poprawność polityczna”. Wróg to straszny, wszechobecny i bardzo tajemniczy, toteż nic dziwnego, że walka z nim toczona jest w PiS z pełną determinacją i zupełnie na oślep. Ale walka to ważna, bo dzięki niej szeregowy szarak z tylnych ław sejmowych może stać się widoczny a z kolei ten widoczny (bliżej prezesowskiej ławy) może zdobyć trofeum

ŚDM, hipokryzja i problem pasożytów

Hurra-radosna atmosfera ŚDM jest w jakimś fałszywym kontraście do nacjonalistycznej ksenofobii, braku tolerancji na co dzień, do nienawistnych hejtów, do autorytarnej władzy i nieskończonej pychy polskich hierarchów. Mam wrażenie, że spektakl, który zaraz się zacznie, będzie spektaklem nie tylko zbudowanym na hipokryzji, ale i wzmacniającym ją. Nie jesteśmy bowiem krajem miłującym bliźniego, gotowym do nadstawiania policzka wrogowi, nie jesteśmy ani tolerancyjni, ani gościnni, ani otwarci na innych. No chyba, że

Miller: narcyzm i cynizm

Leszek Miller dał wywiad w „Rzeczpospolitej” („Plus minus”, 16-17 lipca). Rzecz warta przeczytania, ale nie dlatego, że ten schodzący z publicznej sceny polityk ma coś interesującego do powiedzenia. Nie ma. Od lat ma jedynie silną narcystyczną potrzebę istnienia w mediach jako ktoś bardzo oryginalny. Zapewne całymi nocami pracuje nad pomysłami, którymi mógłby uwieść dziennikarzy niezmordowanie walczących o zwiększoną oglądalność. Nikt więc dziś nie wie, co powie Miller, po której stronie

Mit wuja Sama

Wielu z nas liczy, że prezydent Barack Obama, który właśnie gości w Polsce na szczycie NATO, wpłynie „surową” rozmową (z prezydentem? ministrem Macierewiczem? ministrem Waszczykowskim?) na polską politykę; przywróci praworządność, trójpodział władzy i dobre relacje z UE. Nic z tego. Mamy w ojczyźnie demokratycznie wybraną władzą, bardzo sprawną, spójną, która w błyskawicznym tempie dokonuje reform, które z jednej strony bardzo podobają się wyborcom, z drugiej – mają na celu wieczną

Dlaczego PiS jest ciągle silny?

Odpływamy na margines, a niedługo znajdziemy się w pobliżu dna. A jednak PiS trzyma się mocno. Sześć odpowiedzi – pod dyskusję Kolejny sondaż i kolejny raz silna pozycja PiS. Partii rządzącej „nie spada”, mimo że niszczy państwo prawa, łamie konstytucję, ogranicza swobody obywatelskie; Polska PiS traci wiarygodność, pozycję i prestiż w Europie. Odpływamy na margines, a niedługo znajdziemy się w pobliżu dna. A jednak PiS trzyma się mocno. Dlaczego? Magiczna

Czy papież Franciszek nawróci polskich hierarchów?

– Katolicy i inni chrześcijanie muszą prosić o wybaczenie nie tylko osoby homoseksualne – powiedział papież Franciszek na pokładzie samolotu, którym wracał z Armenii. – Muszą prosić Boga, by wybaczył, że ich dyskryminowali i wzbudzali wrogie postawy wobec nich. Myślę, że Kościół powinien przeprosić nie tylko homoseksualistów, których obrażał, ale także biednych, wykorzystywane kobiety, a także każdego, którego nie obronił, kiedy mógł. Dość niezwykłe to słowa, gdy wypowiada je wysoki

Wracamy do gierkowskiego modelu szkoły

Minister edukacji Anna Zalewska podczas specjalnej prezentacji zapowiedziała likwidację gimnazjów, powrót do systemu 8 plus 4, zwiększenie godzin lekcji historii i obowiązkowy wolontariat. Tempo zmian w edukacji poraża, a ich jakość i merytoryczna treść, to niszczenie tego, co w świecie nazywa się „nowoczesną szkołą”. Bo nowoczesność szkodzi, a dzieci – według PiS – mają nam się rozwijać tak jak wódz, czyli z mamą w domu do siódmego roku życia, a

Hierarchowie Kościoła jeszcze mogą zaskoczyć PiS

Kościół to potężne narzędzie demokracji. Wystarczy puścić po mszy kartkę z prośbą o podpisy w jakiejkolwiek sprawie, a wola ludu objawi się w pełnej okazałości. Nie ma mowy, by ktoś podpisu nie złożył, nie ma mowy, by ktoś (w małym mieście, na wsi) do Kościoła nie poszedł. Polityczna siła wiernych jest potężna, a właściwie – siła ich posłuszeństwa i oportunizmu wobec hierarchów, którzy właśnie zdecydowali, że niedziela jako siódmy dzień

W czwartki zajęć pozalekcyjnych nie ma – dzieci i młodzież mają iść do kościoła!

Zgodnie z nową podstawą programową dla zerówek opracowaną przez PiS, sześciolatki mogą się uczyć czytać, ale nie pisać. Bo pisanie jest dla sześciolatków za trudne. Nie wiem doprawdy, skąd wzięli takie informacje pisowscy pedagodzy, ale sądzę, że albo od państwa Elbanowskich, którzy są tak zajęci polityką, że nie śledzą rozwoju i umiejętności swoich dzieci, albo z XIX-wiecznych podręczników pedagogiki. Polityka prorodzinna PiS jest jedną z najgłupszych i najbardziej szkodliwych, jakie

Pierwszy krok do zakazu stosowania metody in vitro w Polsce?

Rząd, w tym światły minister Radziwiłł, wstrzymuje finansowanie programu in vitro. To znaczy konstatuje jego „wygasanie”. Od lipca płodności mają służyć przede wszystkim: modlitwa, kółka różańcowe, no i żeby ktoś na tym zarobił, a więc – eksperci od naprotechnologii, którzy organizują warsztaty i szkoły na wzór tych od egzorcyzmów. Egzorcyści to obecnie nasz najlepszy produkt eksportowy (w kategorii folklor). Niedługo będzie nim naprotechnologia. Polska co prawda ma zapaść demograficzną, ale

Obywatele lubiuą święty spokój

Według najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu (11.06), badającego zaufanie do polityków, prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło znajdują się na najwyższych pozycjach (Duda – pierwsze miejsce, Szydło – czwarte, po Petru i Tusku). Niepojęte? Niepojęte, ale pobudzające do myślenia. Po pierwsze, zastanawiam się: jak ludzie rozumieją „zaufanie” do polityków? Po drugie – jak w ogóle rozumiemy zaufanie? Jeśli chodzi o sondaże „zaufania” to jest z nimi tak jak z