Wojciech Maziarski

Jak pan Prezes kazał pokazać pazurki

– Proszę pokazać pazurki – powiedział pan Prezes. Beata Szydło uroczo się zarumieniła, speszona spuściła oczy i schowała dłonie za siebie.
– Może innym razem, panie Prezesie – odparła. – Akurat na wieczór jestem zapisana do manikiurzystki, więc jutro bardzo chętnie…
Wśród działaczy zgromadzonych na tradycyjnym jajeczku wielkanocnym wybuchł prawdziwy popłoch. Wielu z nich pod różnymi pretekstami w pośpiechu wymknęło się z sali w obawie, że i im pan Prezes każe pokazać paznokcie.

Jak pan Prezes skromności uczył

„Uderzymy w wizerunek oszczerców i podważymy ich wiarygodność. Odbierzemy im atrybuty prestiżu i autorytetu, takie jak ordery i odznaczenia, stopnie naukowe czy drzewka w ogrodzie Sprawiedliwych wśród Narodów Świata”.

– „Jak chce im pan odebrać drzewka w Izraelu?” – zainteresował się pan Prezes.

Maciej Świrski chytrze się uśmiechnął, a na jego obliczu pojawił się wyraz triumfu.

– „Ogłosimy, że zaatakował je kornik drukarz i wyślemy tam harvestery”.

Pan Prezes i ekumenizm

Błaszczak otworzył oczy. – „To przez pana Antoniego” – powiedział płaczliwym tonem. – „Nie mam się gdzie podziać, bo on nie wpuszcza mnie do resortu…” – chlipnął, a z kącików oczu wypłynęły mu dwie łezki. Stoczyły się po brodzie, wsiąkając w jasiek.

Pan Prezes zmarszczył mądre czoło w głębokim namyśle. Dopiero teraz uświadomił sobie, że już od kilku dni widział gorączkową krzątaninę w gmachu Ministerstwa Obrony, ale nie zwrócił na nią uwagi. Myślał, że to nowy gospodarz resortu wywiesił na dachu flagę narodową z kotwicą Polski Walczącej