Awantura na antenie TVP. Adamczyk kontra Zalewski

Awantura na antenie TVP. Adamczyk kontra Zalewski

Telewizja Polska nie ma żadnych problemów z określeniem swoich sympatii politycznych. Oglądając programy innych stacji telewizyjnych możemy się czasami zastanawiać czy ten lub inny dziennikarz zachowuje bezstronność lub chociaż jej pozory w trakcie prowadzonych przez siebie programów publicystycznych.

 

W TVP nie ma takiego problemu. Tych, którzy widzą rzeczywistość w innych barwach niż widzi ją przewodnia siła polityczna już dawno z ramówek publicznego nadawcy wymieciono. Kiedy obserwujemy na ekranie tzw. „gadające głowy” i mamy jako takie rozeznanie kto jest kim w krajowej polityce to z góry wiemy, że nikt nikogo do niczego siłą argumentów nie przekona.

Jaka była więc intencja Posła PO Pawła Zalewskiego, że podjął się uczestnictwa w  programie „Gość Wiadomości” na antenie TVP? „Ja występuję w tym programie po to, by pokazać socjotechnikę, którą się państwo posługujecie jako redaktorzy” – relacjonuje telewizyjną rozmowę onet.pl. Następnie wspomniany polityk kontynuował: „Jak widzicie państwo, pan redaktor mi przerywa i potwierdza moją tezę, że bierze udział w kampanii wyborczej pana prezydenta Dudy

 

Prowadzący rozmowę Michał Adamczyk jakby czekał na taki rozwój wypadków. Ze sprawnością karabinu maszynowego zaripostował w stronę posła PO wspominając czasy pracy w państwowej instytucji gdy rządy sprawowała koalicja Po-PSL: „W programie publicystycznym na żywo publika śpiewała Donaldowi Tuskowi gromkie „Sto lat”. Z telewizji na umowy „śmieciowe” wypychano dziennikarzy, łącznie 400 osób. Nie pokazywano przesłuchania Bronisława Komorowskiego w sprawie WSI, bo uznano, że mogłoby to zaszkodzić jego wizerunkowi. Między pierwszą i drugą turą wyborów nie pokazano żadnych sondaży, bo były nieprzychylne dla Komorowskiego. Na polecenie żony Bronisława Komorowskiego ocenzurowano z nią wywiad. Proszę powiedzieć, gdzie pan wtedy był? Dlaczego wtedy Paweł Zalewski milczał?”

Wezwany do odpowiedzi polityk zareagował: „gdzie pan wtedy był?” Niestety zabrakło odpowiedzi ze strony dziennikarza.


Dalej onet.pl przypomniał część drogi zawodowej prowadzącego program: „Michał Adamczyk pracuje TVP od 2001 r., pracował tam również w czasie, gdy rząd tworzyła PO z PSL. „Wiadomości” prowadził w 2004 r., a po długiej przerwie wrócił jako prowadzący główne wydanie w styczniu 2016 r”.

/as/

Źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Mirek
Mirek
15 czerwca 2020 17:27

A mógł po chamsku zakończyć i przerwać rozmowę.

uaea oe
uaea oe
16 czerwca 2020 11:48

jaka telewizja taki prowadzący, bo dziennikarzem to na pewno adamczyk nie jest.

Edi
Edi
16 czerwca 2020 22:57

Tańczą jak im zagrają kojarzy mi się z 1970 rokiem nie robisz jak chcemy to won , a co mają robić bez pracy wy waleni z TVP jak coś podpada współczuję tej sytuacji im w pracy