Balcerowicz: „Obecny premier jest w służbie podłej polityki”

Balcerowicz: „Obecny premier jest w służbie podłej polityki”

Były wicepremier i minister finansów prof. Leszek Balcerowicz uważa, że rządy PiS opierają się na propagandzie i zakłamaniach. – „To jest język totalitaryzmu, propaganda, używana przez faszyzm, przez komunizm i ona zawsze była skierowana na tych, którzy byli traktowani jako oponenci reżimu. Proszę sobie przypomnieć straszny, haniebny język PRL-u. To jest jeszcze bardziej rażące, bo my jesteśmy po tamtych okropnych doświadczeniach. Podła polityka wymaga podłej propagandy, a jednym z głównych realizatorów tej podłej propagandy w służbie podłej polityki jest obecny premier, pan Morawiecki” – powiedział w TVN24 prof. Balcerowicz.

Przewodniczący Forum Obywatelskiego Rozwoju twierdzi, że wbrew temu, co mówi premier – mamy obecnie najniższy od 20 lat poziom inwestycji. – „Morawiecki zapowiedział, że inwestycje mają dojść do poziomu 25 proc. PKB w roku 2020. A inwestycje spadły do poziomu najniższego od 20 lat, czyli 17,6 procent. Gospodarka rozwija się siłą rozpędu dzięki poprzednim rządom i niezłej koniunkturze w Europie Zachodniej, ale te szkody wyrządzane przez dotychczasową politykę będą dochodzić do głosu. Inwestorzy mają do wyboru ponad 100 krajów w świecie. I każdy poważny inwestor chce wiedzieć, że nie będzie ofiarą jakiegoś arbitralnego władcy. A papierkiem lakmusowym dla każdego jest niezależność sądów. To podważanie długofalowego rozwoju polskiej gospodarki” – stwierdził Balcerowicz.

Dodał, że jeżeli sądy są zależne od władzy politycznej, to oznacza to zbliżanie się do dyktatury. – „Jarosław Kaczyński powiedział Polakom, że jego plan to budowa dyktatury w Polsce. Kaczyński używa słowa „reforma” podobnie jak Putin w Rosji słowa „demokracja” – powiedział były wicepremier.

Jego zdaniem, słowa używane na przykład w stosunku do zmian w sądownictwie są „językiem totalitaryzmu”. Ale to nie tylko to łączy dzisiejszą władzę z PRL-em. – „Takiego rozdawnictwa, jakie uprawia PiS, nie było w Polsce od 1989 roku. Czystki w instytucjach państwowych są ogromne. Nawiasem mówiąc, dążenie do nacjonalizacji polskiej gospodarki prawdopodobnie wynika właśnie z tego, że PiS potrzebuje nowych stanowisk do obsadzenia. Tak samo działała PZPR” – zauważył prof. Balcerowicz.

bt

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
11 lipca 2018 08:29

Poglądy prof. Balcerowicza znam doskonale i całkowicie się z nim zgadzam. W audycji powiedział też coś bardzo ważnego, o czym nie ma w artykule. Pod koniec rozmowy prof. Balcerowicz zauważył, że badania socjologiczne wskazują, że duża liczba respondentów sondażowni, kierując się rożnymi obawami, na wszelki wypadek podaje, że głosowałaby na PiS. Balcerowicz nazwał to „efektem Putina”. Dodał, że dobrze by było, gdyby ktoś zabrał się za oszacowanie tego nadwyżkowego efektu. Od dawna uważam, że poparcie dla PiS-u jest sztucznie „pompowane”. Nie myślę, żeby były to fałszerstwa. Ale czy nie jest dziwne, że właśnie państwowy CBOS notuje najwyższe poparcie dla PiS? Czy nie jest dziwne, że to poparcie jest tak różne w różnych badaniach? To potwierdzałoby tezę, że ludzie BOJĄ SIĘ mówić szczerze o swoich preferencjach politycznych i najbardziej boją się CBOS-u. Co o tym myślicie?