BBN chciało „porwać” prezydenta. Prezydent się zgodził, nie wiadomo jednak czy „porwanie” się udało

BBN chciało "porwać" prezydenta. Prezydent się zgodził, nie wiadomo jednak czy "porwanie" się udało

Ostatnie dwa dni kampanii wyborczej. Wydaje się, że wszystko już zostało powiedziane przez jednego i drugiego kandydata. Wydaje się, że wszystkie wstęgi zostały przecięte. Pozostaje uścisnąć jeszcze dłonie, których do tej pory uścisnąć nie było okazji i wypowiedzieć słowa, które jednych umocnią w już podjętych decyzjach a innych ostatecznie do podjęcia finalnych decyzji przekonają.

 

Ja się okazuje Biuro Bezpieczeństwa Narodowego miało na niby „porwać” prezydenta Andrzeja Dudę aby sprawdzić jak w takich warunkach zachowa się Służba Ochrony Państwa. Jak donosi Onet sam niedoszły „porwany” miał wyrazić zgodę na tę akcję. „Plan „porwania” miało znać małe grono osób.

Chodziło o to, aby w jak najbardziej realnych warunkach sprawdzić, jakie działanie podejmie SOP w sytuacji kryzysowej” – taką informację potwierdził „Rzeczpospolitej” informator z Pałacu.

 

„Dla bezpieczeństwa prezydenta Dudy jego samochód miał został wyposażony m.in. w specjalistyczne urządzenia medyczne monitorujące stan zdrowia głowy państwa, a także na udzielenie nagłej pomocy w sytuacji, gdyby doszło do wypadku. Na pokładzie samochodu miał się znajdować np. pojemnik z zapasem krwi”.

To, że taki plan powstał w BBN „Rz” potwierdziła w kilku źródłach. Niestety nie udało się ustalić czy został zrealizowany. Marcin Skowron, rzecznik BBN: „Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, jako że nie jest instytucją właściwą w sprawach fizycznej ochrony najważniejszych osób w państwie, nie planowało ani nie przygotowywało jakichkolwiek działań z tym związanych”. Swoją wypowiedź w tej sprawie rzecznik zakończył stwierdzeniem: „Należy natomiast zaznaczyć, że Prezydent RP – niezależnie od czasu oraz miejsca przebywania – objęty jest stała ochroną SOP. Tym samym nie jest możliwe przeprowadzenie jakichkolwiek tego rodzaju działań bez wiedzy ochraniających funkcjonariuszy”.

Jeśli więc komuś się wydawało, że w tej kampanii wszystkie pociski zostały wystrzelone to okazuje się, że służby PR mają w zanadrzu jeszcze kilka pomysłów..

/as/

Źródła:onet.pl, „Rz”

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
PolekChermesZwinkaMHBpxsmętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Akcja jak przy promocji płyty gasnącej gwiazdki disco polo. Ciekawe jakie byłyby żądania porywaczy. Rafał zrezygnuj, bo go załatwimy? A czyż nie dobija się koni?

Jantar
Jantar

Raczej nie o żądania by chodziło, ale o oskarżenie opozycji. Urządziliby pokazowe śledztwo, którego wyniki prowadziłyby do opozycji, co dałoby powód do delegalizacji. A Duda po kilku dniach wróciłby cały i zdrowy. Oznajmiłby, że zdołał uciec porywaczom, że byli zamaskowani, że nie rozmawiali ze sobą, etc, etc., etc. I podtrzymałby oskarżenie opozycji, że opozycja nie jest w stanie legalnie przejąć władzy, więc dokonuje zamachu stanu.

Pomysł zapewne był wytworem myślowym prezesa, jako że nic takiego nie mogłoby się stać bez jego zgody, a co najmniej bez jego wiedzy.

Obserwator
Obserwator

Błażenada do końca!

Radosław
Radosław

a kto by chciał porywać takiego maślaka

MHBpx
MHBpx

Ustawka na dowód zamachu stanu przygotowanego przez opozycję. Kaczyński jest w stanie posunąć się nawet do czegoś takiego. Erdogan też podobno sam pucz zorganizował, żeby mieć powód do delegalizacji opozycji, czystek w społeczeństwie i wprowadzenia poprawionej konstytucji, którą sam przygotował.

HerodAntypis
HerodAntypis

Myślę, że maślaka mogliby chcieć porwać niemieccy homoseksualiści jako maskotkę na LOVE PARADE w Berlinie.

smętek
smętek

Pewnie zostały do rozdania kolejne czeki bez pokrycia. Ja zastanawiam się, czy w Polsce jest rząd, który rządzi, bo w tej chwili jego członkowie głównie kampanię wyborczą prowadzą. Panu Trzaskowskiemu zarzucają brak działań w celu usunięcia awarii oczyszczalni ścieków choć MPWiK ma dyrekcję. To Pinokio powinien usłyszeć zarzuty braku nadzoru nad funkcjonowaniem ministerstw.

Zwinka
Zwinka

Akcja „Bankiet”, jak w Czterdziestolatku ?

Chermes
Chermes

I tak dobrze, że nie wpadli genialny na pomysł że by „sprawdzić gotowość SOP” wynająć snajpera, który podczas wiecu Dudusia (czy jak mu tam?) oddałby parę niecelnych strzałów w kierunku mównicy. Po tych kretynach wszystkiego się bowiem można spodziewać.

Polek
Polek

Przecież tzw. głowa państwa przez cały czas znajduje się w łapach kierowców SOP. NIe trzeba wcale zwiększać sztucznie poziomu niebezpieczeństwa 🙂