Będzie konkurs na stanowisko I prezesa SN?  Wynik już znamy

Będzie konkurs na stanowisko I prezesa SN?  Wynik już znamy

To nie jest lapsus.  PiS–owską faworytką do fotela Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego ma być Prof. Małgorzata Manowska, dyrektor Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Nie stoi na przeszkodzie fakt, iż nie jest sędzią SN i wcale nie kandyduje na szefa SN. Dodatkowo, pani sędzia nie zgłosiła nawet swojej kandydatury do składu Sądu.

Z kolei według „Dziennika” prof. Małgorzata Manowska jest już „po słowie” z ministrem Zbigniewem Ziobrą, który jak wiadomo pełni równolegle funkcję Prokuratora Generalnego, co w zasadzie nadaje całej sprawie kształt kiepskiej farsy…

Problemem zainteresował się bliżej dziennikarz Tomasz Skory z RMF FM i na Twitterze pokazał jak bezceremonialny jest skok PiS na najważniejszy sąd w Polsce.

Dziennikarz napisał, że procedura wymaga by najpierw stanąć do konkursu na sędziego Sądu Najwyższego w Krajowej Radzie Sądownictwa. Potem trzeba otrzymać nominację. Następnie musi zebrać się 80 sędziów SN, którzy wybiorą kilku kandydatów na Pierwszego Prezesa. Najlepszego wskaże prezydent Andrzej Duda.

„Miło wiedzieć, kto wygra już dziś, nie?” – kończy z należnym przekąsem Skory.

/p/

Źródło: naTemat

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Maciek123454321Maria Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria
Maria

Takie tam czary mary, i po co?
Zamiast robić cyrk niech naczelnik państwa mianuje p..Ziobrę na 1.Prezesa SN. Jedna funkcja więcej – jakie ma to znaczenie. Jeszcze bym wymienila na Ziobrę p. Julię P..
Ma być tanie państwo, to po co mnożyć kadrę?

Maciek123454321
Maciek123454321

Dołączę swój skromny głos do ogólnego oburzenia związanego z aferą ustawową wokół SN. Być może się pocieszam, ale wydaje mi się, że nawet zaoranie SN niewiele zmieni. Zważcie tzw. skargę nadzwyczajną. Nie podejmuję się określić, jak długi czas może zająć rozpatrzenie tej skargi. Obawiam się, że będzie to ponad możliwości jakiegokolwiek sądu. Ile milionów spraw może wpłynąć? To nie do ogarnięcia. Zapewne te rewizje będą taśmowo i hurtowo odrzucane, a nawet, jeśli coś będzie rozpatrywane, to dopóki skarga nadzwyczajna nie będzie rozpatrzona, dawny wyrok pozostaje w mocy. Izba dyscyplinarna? Czy znajdzie się jakiś odważny łajdak, który wydali z zawodu sędziego… Czytaj więcej »