Konstytucja aktualnie obowiązująca. Zaakceptowana w ogólnonarodowym referendum i uchwalona w 1997 r. za rządów liberalno-lewicowych, nie obejmuje prawicy i dlatego się nie liczy. W czerwcu 2018 r. na wiecu w Nowym Dworze Gdańskim ujawnił to Andrzej Duda z PiS, pełniący obowiązki prezydenta RP.

Konstytucja przejściowa została napisana przez prawników, a nie przez Polaków. Wprawdzie spekulowano, że niektórzy z tych prawników mogli być Polakami, ale nie udało się tego udowodnić. Znani są tylko dwaj prawnicy Polacy: pan prezes i pan prezydent. Cała reszta to grupa kolesi wysługujących się niemieckim interesom.

Konstytucja będzie nieprzejściowa, kiedy naród w referendum odpowie piętnaście razy „tak” na pytania pana prezydenta, w jej tworzeniu nie będzie uczestniczył żaden prawnik, a w preambule zostanie zapisane, że Polską rządzi PiS pod kierownictwem pana prezesa.

 

Dwadzieścia procent działających na rynku gazet, magazynów, stacji telewizyjnych i radiowych oraz stron internetowych, cieszących się zaufaniem suwerena i pełną wolnością w sławieniu sukcesów władzy oraz jej prezesa. Wolne media w pełni korzystają z wolności od faktów, obiektywizmu, logiki, a nawet zdrowego rozsądku. Wolne media językiem posła Tarczyńskiego i posłanki Pawłowicz przekazują publiczności komunikaty rzecznik Beaty Mazurek.

Pozostałe osiemdziesiąt procent to media zniewolone, działające pod dyktando obcego kapitału na szkodę Polski i Polaków.

 

Środowisko sędziowskie z Krakowa. Grupa jest zorganizowana, ponieważ organizuje protesty przeciw działaniom ministra sprawiedliwości. A przestępcza, ponieważ protestując, kontestuje wynik wyborów, co może jeszcze nie jest przestępstwem, ale wkrótce będzie. Zdaniem premiera Morawieckiego działalność grupy dowodzi, że sądami w Polsce rządzi mafia, co uzasadnia radykalną reformę sądownictwa. Bo każdy zasługuje na proces. I nie ma ludzi niewinnych, są tylko wciąż nieosadzeni.

Zorganizowana grupa przestępcza dokonywała z paragrafem w ręku wyłudzeń rozbójniczych z budżetu. Podejrzany jest wprawdzie tylko jeden sędzia, a i to za brak nadzoru, bo do „przekrętów na kasie” miało dochodzić w pionie administracyjnym, ale sprawa jest rozwojowa. Zapewne wkrótce dowiemy się, kto pokątnie naklejał państwowe znaczki na prywatne koperty, a kto wynosił spinacze, i dlaczego byli to ci sami sędziowie, którzy wydają wyroki sprzeczne z oczekiwaniami ministra Ziobry.

Bożena Chlabicz-Polak

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o