Bezradność i infantylizm polskich władz w podejściu do konfliktu Iran-USA poraża

Morawiecki nie ma złudzeń. Decyzje jego rządu w kwestii: finansów, gospodarki i polityki społecznej są trafione w punkt.

Każdy, nawet najbardziej wyrachowany i żądny władzy człowiek, ma jednak zwykle miejsce, w którym się zatrzymuje. Często jest nim krzywda wielu niewinnych ludzi, bezpieczeństwo narodowe, interes Polski. PiS tej granicy nie ma.

Bezradność i infantylizm polskich władz w podejściu do konfliktu irańsko-amerykańskiego poraża. Pytanie jednego z dziennikarzy, co musi się wydarzyć, żeby prezydent zwołał Radę Bezpieczeństwa Narodowego, wydaje się bardzo zasadne. Najgorsze jest to, że prawdopodobnie nie ma takiej rzeczy, ponieważ wszystko, ale to dosłownie wszystko, łącznie z największymi i najbardziej przerażającymi tragediami, są przez prezydenta, premiera i rząd wykorzystywane wyłącznie do rozgrywek na wewnętrznej, polskiej scenie politycznej.

 

Sytuacja z Iranem pokazuje, że cokolwiek się nie wydarzy, jedyne, o co zapytają politycy PiS i pisowski prezydent to: „Jak możemy to wykorzystać dla własnej korzyści?”, „Jak możemy sprzedać to wydarzenie z korzyścią dla nas i naszej partii?”, „Jaki PR sprawi, że wypadniemy możliwie najlepiej?”, „Jak najlepiej zmanipulować opinię publiczną?”, „Jak sprawić, żeby zagrało to na naszą korzyść?”.

Nie padną pytania, co właściwie to wydarzenie oznacza dla Polski? Dla bezpieczeństwa naszego kraju i jego obywateli? Jakie narusza nasze strategiczne interesy i jak tym naruszeniom przeciwdziałać? Co robić, żeby z jak najmniejszym kosztem dla państwa wyjść z tej sytuacji? Czy możemy pomóc ją naprawić? Jak porozumieć się z sojusznikami? Jaki ruch będzie najsensowniejszy, najbardziej rozumny i po prostu korzystny? Co będzie dobre na krótszą, a co na dłuższą metę?

Są w Polsce ludzie mogący sensownie odpowiedzieć na te pytania. Są analitycy, stratedzy, są generałowie. Jest generał Stanisław Koziej, były szef BBN, który ciągle deklaruje współpracę, także z rządem PiS, w imię bezpieczeństwa. Są dowódcy z NATO, są wspomniani wcześniej członkowie Rady Bezpieczeństwa Narodowego: marszałkowie Sejmu i Senatu, premier, ministrowie obrony narodowej, spraw wewnętrznych i zagranicznych, szef Kancelarii Prezydenta, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, ale i szefowie ugrupowań posiadających klub parlamentarny lub przewodniczący tych klubów.

Zwołanie Rady Bezpieczeństwa Narodowego oznaczałoby jednak, w przeciwieństwie do Rady Gabinetowej, która się odbyła, że PiS nie będzie o ważnych dla Polski sprawach rozmawiał tylko z PiS-em. Przeciwnie – że PiS wysłucha choć raz opinii kogoś innego niż PiS, co oczywiście niesie ryzyko, że ktoś spoza PiS doradzi coś sensownego, powie, co trzeba będzie zrobić i wtedy cała zasługa, za ewentualne dobre posunięcie przypadnie w udziale opozycji. I to jest dla PiS i prezydenta nie do przełknięcia, to jest nie do zniesienia.

PiS wszystko rozpatruje z punktu widzenia własnej korzyści, prezentując cynizm i chciwość, nieznane wcześniej nawet w wyjątkowo cynicznej i chciwej polskiej polityce – to prawda, ale i banał powtarzany (choć słusznie) przez wszystkich.

Rozmiar jednak tego cynizmu i chciwości przekracza granice, jakie nawet chciwcy i oportuniści są na ogół w stanie przekroczyć. Każdy, nawet najbardziej wyrachowany i żądny władzy człowiek, z najdalej przesuniętymi granicami ma jednak zwykle miejsce, w którym się zatrzymuje i nie jest w stanie pójść dalej. Często tym miejscem jest krzywda wielu niewinnych ludzi, bezpieczeństwo narodowe, interes Polski. PiS tej granicy nie ma.

Jest tak małostkowy i zapiekły w zwalczaniu opozycji, tak zazdrosny o każdą sytuację, która może powodować wzrost jej znaczenia i lepsze jej postrzeganie w oczach wyborców, że jest gotów utopić Polskę, byle tylko nie stracić w sondażach, byle utrzymać się przy władzy.

 

Zagraniczna prasa pisze, że świat stanął w obliczu kryzysu, a my mamy władze zajęte walką o przetrwanie we własnych partyjnym bagienku, skrajnie niekompetentne i zachowujące się w sposób narażający nasze bezpieczeństwo i międzynarodową pozycję Polski. Prezydent, premier i PiS dążą do samounicestwienia, niestety wiele wskazuje na to, że zanim do tego dojdzie, pociągną nas za sobą.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
wnikliwy obserwatorAdrianNutkaHerodAntypisjurek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jak kilka irańskich bomb wybuchnie w Warszawie i trzeba będzie zbierać rannych i zabitych z ulicy, to może wtedy zwoła. O ile mu Kaczyński pozwoli.

Nutka
Nutka

No coś Ty – nic nie zwoła, tylko „zaćwierka”, że to wina Tuska i opozycji. Totalnej opozycji.

wnikliwy obserwator
wnikliwy obserwator

Nie sądzę, cóż go to będzie obchodziło!

Rafał P
Rafał P

Kotu prezesa pękła kuweta, kot ma rozwolnienie, a tu wszyscy chcą zawracać głowę i d… Budyniowi i Pinokiowi jakimiś problemami w dalekim Iranie (i Iraku). Oni muszą wpierw rozwiązać ten najważniejszy problem.
I tak chwała Budyniowi że znalazł czas na zaszczycenie swoją obecnością orszaku trzech króli, trzech z trzech tysięcy przemierzających polskie ulice.

Maciek123454321
Maciek123454321

Bałem się tego w 2015 roku, teraz boję się jeszcze bardziej. Niestety, jako społeczeństwo musimy chyba ostro dostać w dupę, żeby co poniektórzy zrozumieli, że rządzi nami banda przestępców. Wcale nie będę żałować tych, którzy popierają pisiorów, zwłaszcza, że to oni oberwą najbardziej, i najbardziej będą pisiorów nienawidzić. Może mimo wszystko uda się powstrzymać kraj przed totalną degrengoladą wywalając z pałacu prezydenckiego tą beznadzieją kukłę, którą niektórzy nazywają prezydentem.

jurek
jurek

To jest myślenie okupanta, choć wielu wzdraga się przed takim nazwaniem „partii”.
Pomyślmy. Opanowali agresywnie i pozakonstytucyjnie najważniejsze instytucje państwa, grabią podatki, bezwzględnie wprowadzają swoje tzw. prawo, szukają we wszystkich (tylko w Rosji jeno hasłowo) wroga, Pogardzają innymi i ich prawami spychając ich do „drugiego sortu”. Nie ma wypowiedzi ich rzeczników, w których nie znajdzie się szpila pogardy wbita w innego.
Razem z korporacją Kościoła zamiarują stworzenie nowego kato-narodowo-Polaka, swojego bezkrytycznego stronnika.
Pomyślmy.

HerodAntypis
HerodAntypis

PiS w synergii z kościołem katolickim to nowotwór złośliwy z przerzutami który toczy Polskę od pięciu lat, choć symptomy pojawiły się dużo wcześniej.

Maciek123454321
Maciek123454321

O raku toczącym Polskę też pisałem na tym forum wielokrotnie. Ciekawe, czy potrzebna jest szokowa chemioterapia w postaci popadnięcia w nędzę, żeby się tego złośliwego nowotworu pozbyć? Coraz więcej symptomów na to wskazuje – niestety.

Maciek123454321
Maciek123454321

Widać nie jestem odosobniony w poglądzie, że znajdujemy się pod pisowską okupacją. Czy ktokolwiek gdziekolwiek widział prominentnego pisiora na spacerze, czy na rowerze? NIE! Oni poruszają się wyłącznie w obstawie, zupełnie jak Niemcy w czasie okupacji.

Adrian
Adrian

Choć na całym świecie wojna, ja na nartach, wieś spokojna!