Biuro Nadzoru Wewnętrznego na wzór Służby Bezpieczeństwa

Biuro Nadzoru Wewnętrznego na wzór Służby Bezpieczeństwa

PiS ma do perfekcji opanowaną logistykę przepychania ustaw niezgodnych z prawem. Logistykę zarówno dotyczącą tego, aby nie debatować nad projektami, a jeszcze lepszą, aby wzniecić szum, medialny. Jak oni to robią? Z pewnością jedną z przyczyn jest to, że mediów publicznych już nie mamy. Szumy medialne zaś są kreowane wokół nieistotnych spraw, a nawet gdy sprawa jest istotna, to okular zainteresowania jest skierowany na pozorny spór, na ustawkę. W czwartek została uchwalona ustawa powołująca Biuro Nadzoru Wewnętrznego (BNW), które podlegać będzie bezpośrednio Mariuszowi Błaszczakowi.

BNW będzie nadzorowało inne służby i opiniowało kandydatów na kierownicze stanowiska w służbach takich, jak policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna czy Biuro Ochrony Rządu.

Pomysł BNW jest bezprawny, bo każda ze służb ma wewnętrzne organa kontroli, a nadzór nad czynnościami zgodności z prawem mają sądy i prokuratury. Ta jeszcze jedna czapa nad służbami i to zawiadywana przez ministra Błaszczaka spotkała się na etapie projektu z negatywną oceną Rządowego Centrum Legislacji (RCL) i Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Policjantów. RCL w ekspertyzie napisało: – „Zgodnie z przepisami ustawy o policji nadzór nad realizacją tych czynności sprawują sąd i prokurator, a nie minister właściwy do spraw wewnętrznych”.

Jest to zatem całkowite upolitycznienie służb mundurowych z czapą podobną do komunistycznej Służby Bezpieczeństwa, które w MSWiA pełnić będzie rolę politbiura, aby właściwi kandydaci byli desygnowani do służb, czyli wyznania pisowskiego.

To nie wszystko. Uprawnienia zaufanych ludzi Błaszczaka (wąska grupa zaufanych to kilkadziesiąt osób) to bezprawny dostęp do materiałów operacyjnych innych służb z klauzulą tajności. Inspektorzy BNW będą mogli posługiwać się podsłuchami i mieć dostęp do  danych telekomunikacyjnych i internetowych.

Przy takich uprawnieniach nowego biura trudno będzie pozbyć się pokusy walki politycznej za pomocą nielegalnej informacji, manipulacji nią i dyskredytowaniem wybranej osoby. „Pokusa”? Ależ po to została ta służba powołana, aby realizować pokusy polityczne.

Skojarzenie BNW z SB jest uprawnione. Ta inicjatywa jak i inne świadczą, że PiS przygotowuje się na długie rządzenie, bez terminu oddania władzy w wyniku procedur demokratycznych. Zaciska się pętla państwa policyjnego, widmo totalitarnego PiS krąży nad Polską.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Biuro Nadzoru Wewnętrznego na wzór Służby Bezpieczeństwa"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Plus ujemny

I jak tanio to im wychodzi!! Sowiety żeby wprowadzić taki system w demoludach musiały wygrać wojnę. PiS kupił 5 milionów „elektoratu” i ma to samo.

kotylia
Nie dość , że Sowieci musieli wygrać wojnę, musieli też wymordować i sterroryzować sporo ludzi, którzy byli im przeciwni, żeby zainstalować swój system, i zajęło im to ładnych parę lat. A PIS, bez jednego wystrzału, bez jednej ofiary, za jedyne 40 miliardów złotych(1,5 roku działania progrmu 500+),w ciągu 2 lat, kupił sobie spokój i możliwość robienia z Państwem i w Państwie, co tylko dusza zapragnie. A media, …No cóż. Te tzw. antypisowskie, zajmowały sie w ten dzień,,rekonstrukcją rządu”, ustawką Prezydent/PiS, strażą marszałkowską , poświęcając tym ,,tematom” mnóstwo czasu. Natomiast, ledwie co, zajmowały się tą omawianą w artykule ustawą. Znalazłam tylko… Czytaj więcej »
wpDiscuz