Błaszczak czyści złogi w MON. Macierewicz – nad Balaton

„Błaszczak zajmuje się łamaniem prawa i agitacją polityczną”

W Ministerstwie Obrony Narodowej trwa czyszczenie złogów po Antonim Macierewiczu. Właśnie odwołano trzech wiceministrów.

Decyzją Mariusza Błaszczaka ze stanowiskami pożegnali się najbliżsi współpracownicy byłego szefa resortu obrony: Bartosz Kownacki, Dominik Smyrgała i Bartłomiej Grabski.

Nowym sekretarzem stanu w MON został Sebastian Chwałek, a podsekretarzem stanu – Marek Łapiński. Chwałek będzie odpowiadał za modernizację armii i wojskową służbę zdrowia a także nadzorował spółki sektora zbrojeniowego. Z kolei Marek Łapiński będzie zajmował się strategią obronną, budżetem i sprawami socjalnymi.

Bartosz Kownacki na Twitterze podziękował wszystkim, z którymi pracował. To on najbliżej pracował z Macierewiczem. Wcześniej był m.in. członkiem Komisji Weryfikacyjnej WSI, pracował też w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego.

Co z samym Macierewiczem? Dostał nagrodę pocieszenia w postaci szefa podkomisji smoleńskiej. Ale dla polityka takiego formatu, to jednak za mało. Łączono go z funkcją wicemarszałka Sejmu oraz szefa sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Ostatnio „Super Express” przyniósł zaskakujące spekulacje. Mówią o tym, że były szef MON miałby pójść „w ambasadory” i to do…Budapesztu.

Po głośnym, a niespodziewanym dla niego samego odejściu z MON, aż huczy w sejmowych kuluarach od plotek, na temat dalszej kariery ministra. Informator „Super Expressu” komentuje: „Polskę i Węgry łączą bardzo dobre relacje, Macierewicz miałby tam spokój i nie mógłby nic zawalić”.

To fakt, że jak komentują ludzie z PiS wcale nie jest łatwo „zagospodarować” tak znaczącego polityka, jakim jest Macierewicz, na dodatek nie wiadomo, czy nominację na ambasadora podpisze prezydent Andrzej Duda.

„To byłaby dla niego nagroda, ale i zsyłka. Nagroda, bo funkcja ambasadora jest prestiżowa, w dodatku Węgry są zaprzyjaźnionym z Polską krajem. A zsyłka, bo Macierewicz chyba do końca chciał być szefem MON i do końca uczestniczyć w wielkiej polityce. Zapewne oznaczałoby to też ostatni etap politycznej kariery Macierewicza” – ocenił politolog prof. Rafał Chwedoruk.

/p/

Źródło: wp.pl /naTemat/SuperEkspress

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
MariabettyZbyszekRaMiKazMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Macierewicz ambasadorem? Właśnie w taki sposób, zsyłając na podrzędne, dalekie od wielkiej polityki stanowiska, komuna pozbywała się towarzyszy, którzy wypadli z łask. Gdyby dostał stanowisko w Budapeszcie, to towarzysz Macierewicz podzieliłby los takich „świetlanych” postaci jak towarzysz Mieczysław Moczar, towarzysz Franciszek Szlachcic czy towarzysz Albin Siwak. Tam jego miejsce!

Maciek123454321
Maciek123454321

A potem na śmietnik.

RaMiKaz
RaMiKaz

W Budapeszcie? Przecież Orban flirtuje z Putinem. Chyba że miałby za zadanie odwrócić Orbana od Putina. Nie do wykonania. Tak jak udowodnienie zamachu smoleńskiego.

Zbyszek
Zbyszek

A Brudziński czyści złogi po Błaszczaku. I tak to się kręci.

Maria
Maria

Będą następne misie

betty
betty

Pan Macierewicz jest uprawniony do emerytury, wobec powyższego zamiast ośmieszać nasz kraj, powinien zasilić szeregi emerytów.

Maria
Maria

do Węgier, a może lepiej do San Escobar – tam cieplej niż nad Balatonem