Bliski doradca prezydenta Dudy nie otrzymał tytułu profesorskiego. Dlaczego?

Bliski doradca prezydenta Dudy nie otrzymał tytułu profesorskiego. Dlaczego?

Doktor habilitowany Andrzej Zybertowicz pracuje jako doradca Andrzeja Dudy. Współpracownik głowy państwa ubiegał się w ostatnim czasie o uzyskanie tytułu profesora. Prezydium Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów nie uczynił zadość jego staraniom.

Członkowie organu powołali się przy tym na trzy zamówione przez siebie recenzje. Mirosława Marody, autorka jednego z opracowań, stwierdziła, iż Zybertowicz zaliczył wręcz „regres” w stosunku do napisanej wcześniej rozprawy habilitacyjnej. Opracowanie „Samobójstwo Oświecenia” Zybertowicza, zdaniem Marody, zawiera „wyrwane z kontekstu, także historycznego” cytaty autorstwa innych twórców.

 

Z faktu, iż jest to książka napisana przez naukowca, zaopatrzona w liczącą ponad 40 stron bibliografię, odwołująca się do różnego typu teorii, nie wynika jeszcze, że spełnia ona podstawowe standardy analizy naukowej” – dodała ceniona socjolożka.

Równie krytyczna recenzja napisana została piórem naukowca Krzysztofa Gorlacha. Specjalista wypomniał Zybertowicz, że po habilitacji nie wykazał się aktywnościami. Wśród braków doradcy prezydenta wymienił m.in. brak autorskich monografii.

W okresie po habilitacji Andrzej Zybertowicz nie zaliczył po prostu żadnego porządnego i dłuższego stażu zagranicznego. A to niestety nie może stanowić wsparcia wniosku o nadanie tytułu profesora” – podsumował Gorlach.

 

Autorem ostatniej, trzeciej, recenzji jest popularny badacz Rafał Drozdowski. Profesor stwierdził, że większość stawianych przez Zybertowicza hipotez jest słabo udokumentowana. Zasugerował również jednostronność pracy naukowej doradcy. Jego wnioski bowiem „nie pozostawiają zbyt wiele miejsca na alternatywne hipotezy”.

Pochodzący z Bydgoszczy Zybertowicz pełni obowiązki doradcy Dudy od 2015 r. Wcześniej współpracował ze śp. prezydentem RP Lechem Kaczyńskim.

Zybertowicz pod względem naukowym specjalizuje się w dziedzinie socjologii. Jeszcze w latach 80. wykazywał pewne zainteresowanie ruchem marksistowskim – napisał m.in. pracę poświęconą ruchowi robotniczemu i skrajnej lewicy w XIX w.

Działał też w komunistycznym Socjalistycznym Związku Studentów Polskich. Zybertowicz, jako członek SZSP, opracował tekst pt. „Ostatnia szansa PZPR”.

Już w późniejszych latach socjolog przeszedł na zdecydowanie prawicowe pozycje. Publikował w tytułach, takich jak „Nasz Dziennik”, „Gazeta Polska” i „W Sieci”. Wielokrotnie współpracował też z ugrupowaniem braci Kaczyńskich.

/nt/

Źródło: gazeta.pl

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
IrenajurekBartmarianMirek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Marek
Marek

Takich to „profesorów” ma pis. Dno i 10 metrów mułu.

Bart
Bart

Rzecz nie w recenzjach, tylko w obłąkaniu kandydata.

Chermes
Chermes

Fiuuuuu – Bziuuuuu !!! Gdyby badał pękające parówki i miażdżył drewnianym młotkiem puszki po piwie Lech, na pewno by profesorski tytuł otrzymał. Jak nie od Prezydium Centralnej Komisji ds. Stopni i Tytułów to na pewno od „Podsmoleńskiej Komisji Badania Zamachu”, Macierewicza, 🙂

Zbyszek
Zbyszek

Moze po prostu dlatego, że jest glupi?

Alex
Alex

Czy doradca zna się na sportach narciarskich ?

Zwinka
Zwinka

Zybertowicz powinien machnąć jakąś pracę z zakresu dudologii stosowanej. Na pewno zostałaby właściwie oceniona.

Mirek
Mirek

Cóż za obiektywizm. Przytoczyliście tylko nieprzychylne recenzje i oceny. Wynik głosowania nie był tak jednoznaczny. Oczywiście, pisowski profesor to głąb. Nie to co tuzy intelektu pokroju Środy, Płatek itp.

marian
marian

Zybertowicz tak jak PAN red Król – przechył z lewa na prawo Do boju towarzysze do boju!!!!

jurek
jurek

Rozwibrował swoją karierę naukowca stając po stronie ideologii miłej mu „partii”. Po stronie nieprawdy i nienawiści. Może teraz z metapoziomu będzie z lepszymi rezultatami o niej pisał. Może być ciekawie, a może nie.

Irena
Irena

Chcialabym zeby w tych wypowiedziach brali udzial ludzie z tytulem naukowym anie po 10 klasach szkoly powszechnej poniewaz nie posiadaja zadnej wiedzy zeby sie w takich tematach wypowiadac trzeba odroznic sympatie polityczne od naukowych