Blisko jedna czwarta sędziów w Polsce zrezygnowała z ubiegania się o awans

Wychwalał zabójcę Adamowicza i groził Tuskowi. Zapadł wyrok w sprawie

Maciej Mitera, rzecznik neo-KRS, przekazał dziennikarzom TOK FM, że 83 sędziów (spośród 355 ubiegających się o nominacje) zrezygnowało z ubiegania się o nominacje na wolne stanowiska sędziowskie we wszystkich rodzajach sądów (m.in. w Sądzie Najwyższym).

 

Fala rezygnacji nastąpiła po uchwale trzech połączonych izb Sądu Najwyższego z 23 stycznia br. Instytucja uznała w niej, że jeżeli w składzie SN zasiada osoba powołana przez neo-KRS, to jest to równoznaczne z nieprawidłowym obsadzeniem składu.

SN przyznał również, że podobna sytuacja może zachodzić w przypadkach innych sądów, kiedy powołanie sędziego – jak podaje TOK FM – „prowadzi, w konkretnych okolicznościach, do naruszenia standardu niezawisłości i bezstronności”.

Sytuacja – w opinii Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia” – jest efektem tego, że część sędziów po prostu nie chce mieć problemów z powiązaniem ich z neo-KRS.

 

Sędziowie, którzy rezygnują z udziału w procedurze awansowej, robią to bez wątpienia w związku z uchwałą trzech Izb, z której wynika, że ich status mógłby być kwestionowany w związku z tym, że zostaliby wskazani przez nową upolitycznioną Krajową Radę Sądownictwa” – powiedział Bartłomiej Przymusiński ze stowarzyszenia „Iustitia”.

Przywołany działacz uważa ponadto, że sędziowie, którzy zrezygnowali z awansów działają celem obrony prawa przed upolitycznioną neo-KRS: „Działają więc w ten sposób w celu obrony prawa stron do rozpoznania sprawy przez niezawisły i bezstronny sąd i w tym celu, by ich pozycja zawodowa nie była podważana właśnie z powodu tego, że przeszli konkurs przed upolitycznioną KRS” – podsumował.

Opisana sytuacja nie jest jedynym przejawem sędziowskiego oporu przeciw działaniom neo-KRS. Znane są przypadki, kiedy sędziowie w proteście rezygnowali ze pełnienia obowiązków wiceprezesa sądu lub zasiadania w sądzie dyscyplinarnym.

Z takimi działaniami sędziów zgadza się większość internautów, którzy uważają, że rządy PiS i tak wkrótce się skończą. „Uważam, że sędziowie dobrze robią nie ubiegając się o awans przez neo-KRS. Łatkę namaszczonego przez neo-KRS trudno będzie zmyć, a z pewnością za jakis czas awans przyznany na podstawach sprzed tej nowej Rady będzie możliwy. Nic nie jest wieczne. PiS także” – ocenił jeden ze słuchaczy radia TOK FM. „Miło słyszeć, że nie każdego sędziego da się kupić. Oby jak najwięcej sędziów miało podobne refleksje, że nie warto być nieprzyzwoitym, choć bywa to opłacalne…” – wtórował mu inny internauta.

/nt/

Źródło: tokfm.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
25 lutego 2020 11:00

Żniwo wielkie ale robotników mało. Trzeba wykosić wielu, ale sędziowie do czynu się nie kwapią. Legnie ten plan jak obrona terytorialna. Miały być dywizje, pułki, bataliony, a już się nawet się nie mówi o tym bękarcie maciory. Miała być gęsta sieć tubylców a jest niekompletny szkielet. Tak będzie i z „dobrymi sądami”, jest kilka kakałowych kół zamachowych, ale bez trybów i trybików machina nie zadziała.

smętek
smętek
25 lutego 2020 11:49

Ludzie honoru nie zabiegają o judaszowe pieniądze. Chwała odważnym!