Bobry też PiS-owi „podpadły”? Minister rolnictwa chce uznania ich za zwierzęta… jadalne

Bobry też PiS-owi „podpadły”? Minister rolnictwa chce uznania ich za zwierzęta… jadalne

– „Minister Ardanowski zauważył, że płetwa bobra jest afrodyzjakiem, więc bóbr powinien zostać uznany za zwierzę jadalne” – czytamy na Twitterze rp.pl. Szef resortu rolnictwa wygłosił tę „złotą myśl” podczas konferencji w Sejmie „Rola izb rolniczych w kształtowaniu i realizacji polityki rolnej państwa”. Bóbr w Polsce jest zwierzęciem częściowo chronionym.

„Teraz nie wiadomo co z tym bobrem zrobić, nawet jakby się go upolowało. A jak ludzie sobie przypomną, że płetwa bobra ma – ponoć – właściwości afrodyzjaków, to się może okazać, że i problem bobrów się niedługo skończy” – cytuje Jana Krzysztofa Ardanowskiego portal farmer.pl. Minister chce wystąpić o uznanie bobrów (a także żubrów) za zwierzęta jadalne.

Internauci nie mogli w to uwierzyć: – „To się nie dzieje!”; – „Przed klęską na jesieni chce sobie załatwić żółte papiery?”; – „Pierwszą partię świeżej „bobrowiny” proszę przesłać prezesowi”;

– „Z cyklu „Poczet pisowskich głąbów”. Ardanowski uważa płetwę bobra za afrodyzjak. Zapewne podobnie myśli o rogu nosorożca, penisie tygrysa, wywarze z jaszczurki i żółwich jakach. Ekolog”.

bt

Źródło: rp.pl, Twitter

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Jacek-3AndaMariaKrzysztof Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof
Krzysztof

Ministrowi z PiS-u nie staje? Ale jaja…

Maria
Maria

Może niech minister zaleci podawanie ogonów – zwykłemu posłowi i wiecznie głodnej posłance, którym „celibat” pada na mózg.

Anda
Anda

Można by też bobrze ogony dodać do diety księży.
A tak na serio: to jest partia kretynów. Nie spoczną, póki nie zamienią przyrody w opalane węglem wysypisko.

Jacek-3
Jacek-3

Afrodyzjak, czyli im już nie staje… pomysłów.