Bohaterowie odchodzą, pozostają tylko „podróbki”

Bohaterowie odchodzą, pozostają tylko „podróbki”

Setna rocznica Bitwy Warszawskiej. Stolica znowu w rękach narodowców, mimo zakazu. Białorusini po 26 latach rządów Łukaszenki, wreszcie stracili cierpliwość. Posłowie opozycji wsparli projekt Zjednoczonej Prawicy i sprzedali się za podwyżkę. Koronawirus nie odpuszcza. Dzieje się sporo, a jednak cóż to wszystko znaczy w obliczu śmierci? Śmierci takiego człowieka jakim był Henryk Wujec? Wspaniały człowiek, opozycjonista, który nie sprzedał się spektakularnym interesikom, wierny sobie i tym wartościom, którym podporządkował całe swoje życie.

Rozglądam się wokół siebie z zadumą… Ilu takich jak On jeszcze zostało? W czasach PRL bohaterowie, a kim są dzisiaj? Jak wielu z nich rozmieniło się na drobne. Nagle okazało się, że gdy już nie muszą prowadzić walki z władzami reżimowymi, spełniło się ich marzenie o wolnej Polsce, zapomnieli, kim tak naprawdę są. A może źle myślę? Może właśnie teraz pokazali swoją prawdziwą twarz? Twarz człowieczka, który żąda hołdu za dokonania sprzed lat, żąda uznania i swojego miejsca przy korycie władzy, ma patent na jedyną prawdę i przywództwo narodowe, bo to mu się przecież należy. Bo on na to zapracował.

Zdeprawowali się ci nasi bohaterowie. Stali się populistami, postawili na gierki i układy. Wprzęgnięci w mechanizmy brudnej polityki, wykorzystują swój mit, swoją legendę w walce o władzę i taką Polskę, która niczym nie przypomina tej, z ich marzeń. Dzisiaj prześmiewają swoich kolegów, z którymi kiedyś szli ramię w ramię. Nazywają ich zdrajcami, obrzucają epitetami, nie chcą pamiętać, że ten ruch walczących o Polskę to nie tylko oni. Dzisiaj liczą się tylko oni, a ci pozostali? Ci, którzy przeżyli internowanie, prześladowania, którzy poświęcili swoje życie, rodziny, to już nie ich przyjaciele. To wrogowie. Ich winą tylko to, że pozostali wierni sobie i nie aprobują tej właśnie twarzy, która wychyliła się spod maski bojownika o prawa obywatelskie i od kilku już lat straszy nienawiścią, zakłamaniem, pruderią, małością. Kiedyś bohater, dzisiaj żałosny produkt własnego, przerośniętego ego i ambicji.

Bez skrupułów ci dawni bohaterowie niszczą pamięć, tyko dlatego, że wyznają zasadę, iż „kto nie z nami ten przeciwko nam”. Nie mieli żadnych oporów, by atakować tak wspaniałych ludzi jak Jacek Kuroń, Bronisław Geremek czy Tadeusz Mazowiecki. Nie mają żadnych oporów, by budować nowe legendy, stawiać pomniki „podróbkom”, bo to przecież oni. Jedyni, którzy mają prawo do spijania śmietanki za lata swego heroizmu, a nawet nie czują, jak bardzo jest ona sfermentowana.

Bez Henryka Wujca to już nie będzie ta Polska. Był dla mnie wielkim autorytetem, człowiekiem wielkiej mądrości, pełnym ciepła. Wciąż niepokornym, pełnym wiary. Niosącym swoim uśmiechem i całym życiem najwspanialszy przekaz dla kolejnych pokoleń, że bycie człowiekiem jest powodem do dumy. Nikt i nic nie jest w stanie usunąć go z kart naszej historii. Nikt nie jest w stanie zniszczyć pamięci o Nim. „Bohaterowie” dzisiejszej Polski przeminą, pozostając tylko przestrogą i symbolem sprzedania siebie za przysłowiowy judaszowy grosz. Pan Henryk pozostanie …

Tamara Olszewska

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
ZwinkajanHerodAntypisTamara OlszewskajACENTY Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
jACENTY
jACENTY

Pani Tamaro, na litość boską – Tadeusz Mazowiecki, a nie Morawiecki

HerodAntypis
HerodAntypis

Te bohatery z tamtych lat to ruskie gieroje. Podczepili się pod prawdziwych Bohaterów, wypłynęli na wierzch i za nic nie chcą wrócić na dno, gdzie ich prawdziwe miejsce. Historię można jednak oszukać tylko w teraźniejszości. Z czasem badziewie zostanie odarte z zaszczytów, orderów, nic nie wartych tytułów człowieków roku, a spiżowa pomniki staną się łupem pokątnych zbieraczy złomu. Zgodnie z katolską zasadą w proch się obrócą. Znowu będzie tylko jeden Lech, a ten drugi po chamsku lansowany pozostanie co najwyżej Zimnym.

jan
jan

kolaboracja była też wtedy w modzie………………………………………………..

Zwinka
Zwinka

Na zdjęciu nie widzę Kaczyńskiego. Żadnego. No jak to możliwe ???