Brednie są nieśmiertelne

Od 2015 roku mamy obowiązek czuć się bezpiecznie, bo oto przyszedł szeryf, młot na przestępców, który wypala rozżarzonym żelazem wszelkie przejawy bezprawia

Od 2015 roku mamy obowiązek czuć się bezpiecznie, bo oto przyszedł szeryf, młot na przestępców, który wypala rozżarzonym żelazem wszelkie przejawy bezprawia

Żyjemy w kraju, gdzie każdemu ważnemu wydarzeniu towarzyszyć muszą brednie. Im ważniejsze wydarzenie tym są liczniejsze i dorodniejsze . Polskie brednie, to nie jakieś tam byle głupstwa, obecne przecież w życiu publicznym każdego kraju. Nasze bzdury osiągają taki format, którego światowe media pominąć nie mogą. Rodzime idiotyzmy są najwyższego sortu i nierzadko posiadają oficjalny państwowy certyfikat – że wspomnę chociażby o idiotycznych teoriach rzekomego zamachu smoleńskiego.

Między żałobną grobową ciszą, a dokuczliwym hałasem medialnym jest ogromna przestrzeń, w której kłębią się spiskowe teorie psycholi, opinie poszukiwaczy źródeł politycznej zbrodni oraz trubadurzy zgody narodowej. Do głosu dochodzą również uduchowieni bojownicy o jedynie słuszne przekonania. Słychać też głosicieli fejkniusów w obronie własnego tyłka. Takich jak wiceminister odpowiedzialny za więziennictwo, obwiniany o zlekceważenie sygnałów w sprawie zbrodniczych planów zabójcy prezydenta Adamowicza. Patryk Jaki puścił w świat fake newsa autorstwa swojego szefa, że winnym morderstwa jest tolerancyjny i beztroski sędzia, który skazał bandytę na niższą karę niż powinien. Czyli należy rozumieć, że gdyby morderca dostał kilka lat więcej, to nie zabiłby prezydenta Gdańska teraz, tylko dopiero po zakończeniu kary, a może nawet zamordowałby jakiegoś innego prezydenta. Minister Jaki, jak to on, najpierw powiedział, potem pomyślał, a wcześniej nie sprawdził, że sędzia, przysolił bandycie nawet wyższą karę, niż żądał prokurator.

Czytam, że Jarosław Kaczyński był zaskoczony bandycką napaścią na Pawła Adamowicza i że wyklucza jakikolwiek wpływ rządowej polityki i partyjnej propagandy na poczynania mordercy. Czytam to i zastanawiam się, dlaczego wojna polsko-polska rozpoczęta przez prezesa podziałem społeczeństwa na sort patriotyczny i lewacki pomiot, zbiegła się w czasie z ustanowieniem ochrony dla Kaczyńskiego. Musiał wiedzieć czym grozi realizacja jego planu skłócenia Polaków i podzielenia ich na walczące plemiona.

Opinia Kaczyńskiego o „samoistnej” agresji szurniętego bandziora nie jest odosobniona. Leszek Miller w RMF FM wyjaśnił: ,,To jest pospolity bandyta i przypisywanie mu jakiś intencji politycznych jest błędem, a co więcej – wychodzi naprzeciw jego oczekiwaniom (…) takich szaleńców nie brakuje w Polsce”.  Czy człowiek niespełna rozumu nie może mieć intencji politycznych?  Trudno o większą bzdurę.  Przykład pierwszy z brzegu: na portalu gazetawarszawska.com czytam główny artykuł niejakiego Krzysztofa Cierpisza, sygnowany na wstępie Laudetur Jesus Christus, a zakończony: in Christo. A w środku – „poważne poszlaki” wskazujące, że zamachu na Adamowicza dokonał Izrael, dyscyplinując tym samym polskie władze w związku z naszym udziałem w organizowaniu konferencji w sprawie sytuacji na Bliskim Wschodzie. Zaraz potem autor skleja Pawła Adamowicza z Jurkiem Owsiakiem informując, że „WOŚP to impreza złodziei dla idiotów”, konkludując: „dobrze się stało, że (…) nasz napastnik trafił w Adamowicza, a nie jakiegoś bezdomnego emeryta, który śpi na ulicy, gdyż jego mieszkanie Adamowicz szykuje dla uchodźców”.

Pal sześć durne,  jadowite, antysemickie i faszyzujące media, których nie czepiają się prokuratorzy, zajęci ściganiem groźnych przestępców wieszających dziecięce buciki na ogrodzeniach kościołów. Podobne bzdury znaleźć można bez trudu w wypowiedziach polityków i ich politycznych przyjaciół. Na profilu senatora Bonkowskiego poczytać można wywody, że zabójstwo Pawła Adamowicza jest częścią planu Tuska obalenia rządu PiS, że jest to międzynarodowy spisek w odwecie za niepodporządkowanie się Brukseli i że chodzi tu o zwyczajne porachunki mafijne, bo poszło o kasę. To wszystko naraz. Senator podsumowuje dyskusję wpisem: „Więcej gloryfikacji piewców genderyzmu i ruchów LGBT, a ta współczesna gangrena wjedzie do Polski”.

Internet aż kipi od stricte politycznych „przemyśleń” ludzi ewidentnie chorych i niezrównoważonych. Ale załóżmy nawet, że Stefan W., cierpiąc na schizofrenię paranoidalną, trafił do więzienia z umysłem nieskażonym żadną indoktrynacją, a jedynie z poczuciem krzywdzącej niesprawiedliwości, bo napadając na banki miał tylko atrapę broni. W więzieniu Stefan W. miał jednak dostęp do gazet i telewizji. Jakie tytuły i jakie stacje TV preferowane są w zakładach karnych, zarządzanych przez Patryka Jakiego? Jakie informacje z prorządowych gazet, z radia i TVP Info, docierają do osadzonych? Jakie emocje wywołują wiadomości, że skorumpowani sędziowie zakopują złoto w ogródkach, że bez łapówki nie ma co liczyć na sprawiedliwość, a za wszelkie zło odpowiada opozycja, która przeszkadza zrobić porządek? Co sądzą odbiorcy o Pawle Adamowiczu, według rządowych mediów przyjacielu terrorystów umoczonym w finansowe przekręty i jaki mają stosunek do podejrzanego Jerzego Owsiaka ze swoją fałszującą orkiestrą? Ktoś mi powie, że akurat schizofrenicy nurzani w takim szambie są nieprzemakalni i odporni na brudną indoktrynację?

Trudno zliczyć polityków, nie tylko z frakcji rządzącej, którzy głoszą nieco inną odmianę tej bzdury – że nie ma żadnego związku między rosnącą falą nienawiści, a morderstwem prezydenta Gdańska.

Od lat rozmaici śmieciarze na państwowych posadach atakują nas emocjami z wysypiska złych instynktów i śmietnika ludzkich uczuć. Kłamią w żywe oczy, szczują, tolerują przemoc, relatywizują nacjonalizm, próbują wprowadzić do kodeksu pojęcie groźby niekaralnej, a milczący protest przeciw paradom faszyzujących nacjonalistów czynią poważniejszym przestępstwem, niż groźby wieszania polityków.  I ktoś chce mnie przekonać, że nie ma to wpływu na ludzkie poczynania… Atmosfera podsycanego konfliktu między nienawidzącymi się klanami – klimat w którym Jarosław Kaczyński czuje się jak ryba w wodzie – musi wywoływać krańcowe reakcje nie tylko ludzi psychicznie niezrównoważonych. Jeśli świat wokół ciebie kipi nienawiścią, to w końcu sam wykipisz. W klimacie nagonki i szczucia całkiem zdrowy człowiek ma prawo nie wytrzymać ciśnienia i pęknąć. Nienawistny świat potrafi doprowadzić Zwykłego Szarego Człowieka do zamachu nawet na własne życie.

Od 2015 roku mamy obowiązek czuć się bezpiecznie, bo oto przyszedł szeryf, młot na przestępców, który wypala rozżarzonym żelazem wszelkie przejawy bezprawia. Od 2015 roku ponaddwukrotnie wzrosła liczba przestępstw z użyciem przemocy fizycznej. Mimo wysiłków organów ścigania by lekceważyć sygnały o atakach na „innych” i „obcych”, rośnie też liczba przestępstw z nienawiści. W ciągu minionego roku zarejestrowano ich ponad 2 tysiące, ale – jak wykazały badania – zgłaszanych jest zaledwie 5% ataków. Przyczyna jest oczywista: brak zaufania, brak wiary, brak nadziei. W tej atmosferze dziwnie zabrzmiał apel Andrzeja Dudy, by wszyscy sporządzili rachunek sumienia. O swoim rachunku pan prezydent nie wspomniał. Może nikt mu jeszcze nie powiedział, że rachunki trzeba płacić.

Andrzej Karmiński
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

12
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
8 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
smętekZwinkaJankaRyszardPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jarek
Jarek

Przeczuwam, że zwycięży narracja, że były to porachunki mafijne „układu gdańskiego”, a okrzyki o torturach PO miały tylko zmylić trop. Podobna teza już poszła w eter ze złotych ust Antoniego na katolickiej antenie TVTrwam.

Janka
Janka

Uważam, że to złe przeczucia. W ogóle uważam, że błędem jest przepowiadanie złych narracji, są one tak samo szkodliwe jak hejt. Mogą być przepowiedniami samosprawdzającymi się…….

Zwinka
Zwinka

To żadna przepowiednia. Subtelny, jak mało kto, senator PiS Bonkowski już wie, kto stoi za zamachem na prezydenta Adamowicza i jaki był cel tego zamachu. Oczywiście obalenie władzy PiS. A minął zaledwie tydzień. O wybujałej wyobraźni ciemnoludowego bajarza Antoniego M. już nawet nie warto wspominać.Będzie się działo.

smętek
smętek

Trzymajmy się! Nie pozwólmy wkręcać się w jakieś obrzydliwe działania. Zachowajmy szacunek dla siebie i innych.;

Andrzej
Andrzej

Ale jak tak może być? Prezydent Adamowicz został ZAMORDOWANY i nikt nie może temu faktowi zaprzeczyć, ale żeby udowodnić, że Lech Kaczyński został zamordowany a nie „tylko” zginął trzeba lat działania komisji śledczej, wydania milionowych kwot z naszych podatków, wielu eksperymentów „naukowych”, tabuny specjalistów „wysokiej klasy”, ekshumacji za które teraz trzeba będzie płacić i nic! Dosłownie NIC!!! Dziwicie się zachowaniu pana prezesa oraz członków i poddanych PiSu?

Maciek123454321
Maciek123454321

Obejrzałem właśnie po raz n-ty „Śmierć prezydenta” – znakomity obraz Jerzego Kawalerowicza z 1977 roku, niemal dokumentalny zapis ostatnich dni Gabriela Narutowicza, jego burzliwy wybór na Prezydenta RP i inscenizację zamachu na Jego życie. Dawniej odbierałem ten film jako wyłącznie paradokument historyczny – znakomicie zresztą zagrany. Dziś nagle zobaczyłem współczesny sejm, ten sam język nienawiści, niemal te same argumenty, identyczna atmosfera nagonki i prawie identyczne okoliczności zamachu. A później stek bredni wypowiadanych przez zamachowca na sali sądowej. Kompletne deja vu. Zupełnie, jakbym słyszał bełkot co poniektórych współczesnych nienawistników. Obejrzyjcie, bo warto! Różnica między tamtym zamachowcem i obecnym jest tylko jedna… Czytaj więcej »

PiJar
PiJar

Pozwolę sobie na kilka słów refleksji. W tych dwóch tragicznych wydarzeniach widać jak wciąż dogania nas historia. Jak błędne decyzje lub zaniechania sprzed wieków mają wpływ na współczesność. Morderca zarówno Gabriela Narutowicza jak i Adama Pawłowicza był inspirowany przez opcję polityczną wywodzącą się z tradycji endeckiej, nacjonalistycznej, antysemickiej. Przetrwała ona w Polsce ponad sto lat, troskliwie hodowana i wykorzystywana także przez komunę (Piasecki, Moczar i inni). Ideologia ta powstała w reakcji na zagrożenie bytu narodowego pod zaborami, które z kolei były konsekwencją wcześniejszych zaniedbań, w tym zaniku myśli państwowotwórczej. To zaś wzięło się – sięgając daleko wstecz – z podporządkowania… Czytaj więcej »

Ryszard
Ryszard

„Morderca Adama Pawłowicza był inspirowany przez opcję polityczną wywodzącą się z tradycji endeckiej, nacjonalistycznej, antysemickiej”. Skąd te bezcenne informacje? Jeśli wolno wiedzieć.

PiJar
PiJar

Precyzuję: „(…) był inspirowany atmosferą nagonki stworzoną przez opcję polityczną (…)”. Pisałem w pośpiechu. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Pozdrawiam.

Janka
Janka

A jednak nie mogę zrezygnować z komentarza, bo nie wypada, przekręcać nazwiska zamordowanego, dopiero co, Prezydenta Pawła Adamowicza, bo domyślam się że PiJar Jego miała na myśli w swoim komentarzu???

PiJar
PiJar

Oczywiście Paweł Adamowicz. Przyczyną pośpiech. Nie zamierzam się usprawiedliwiać, bo takiej pomyłki być nie powinno. Przepraszam. Pozdrawiam.

Zwinka
Zwinka

Wszechobecny, polski kundlizm ( za Melchiorem Wańkowiczem ).