Brejza do posłów PiS: „Nie zbliżyliście się do żadnej prawdy, chcieliście upolować Donalda Tuska”

Brejza do posłów PiS: „Nie zbliżyliście się do żadnej prawdy, chcieliście upolować Donalda Tuska”

„Nie zbliżyliście się do żadnej prawdy” – podsumował Krzysztof Brejza z PO raport komisji śledczej ds. Amber Gold autorstwa posłów PiS. Brejza stwierdził, że celem prac komisji, której przewodniczącą jest Małgorzata Wassermann, było „upolowanie Donalda Tuska, Michała Tuska, Pawła Adamowicza”. – „Ale każdego dnia pracy komisji odkrywaliście fakty niewygodne dla was i niestety nie ma to odzwierciedlenia w tym raporcie. Polowanie jest nieudane, ja pod tą powieścią nie mogę się podpisać. Raport może mieć 700 stron, ale i tak jest jednym wielkim zerem – powiedział poseł PO. Zapowiedział w związku z tym złożenie zdania odrębnego.

Brejza zarzucił Wassermann niewłaściwe prowadzenie obrad oraz niedopuszczenie niektórych wniosków dowodowych. Dodał, że w raporcie nie ma np. informacji, że jedną z przyczyn afery były niewystarczające kompetencje KNF w wyniku kształtu ustawy przyjętej z inicjatywy PiS w 2006 roku. – „Nie ma nic o karierach prokuratorów, którzy tą sprawą się zajmowali, karierach za rządów PiS” – powiedział Brejza.


Zdanie odrębne złoży także Witold Zembaczyński. Poseł Nowoczesnej powiedział, że zrezygnował ze zgłaszania poprawek do projektu raportu, by nie dawać Wassermann okazji do powielania „mistycznej opowieści”. „Powstało to autorskie dzieło pani przewodniczącej, taki kryminał archeologiczny, z którego założenia miało wynikać, że super-złoczyńcą był Marcin P., a we wnioskach końcowych okazuje się, według pani przewodniczącej, że super-złoczyńcą jest Donald Tusk. Wnioski końcowe komisji są polityczne i wykraczają poza zadania komisji” – podkreślił Zembaczyński.

Poseł Nowoczesnej stwierdził, że w raporcie pominięto odpowiedzialność ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina, dziś wicepremiera w rządzie PiS. Dodał, że sprawozdanie zawiera „medialne tezy”, które nie mają podstaw w materiale dowodowym: – „W raporcie znalazło się np. stwierdzenie, że nad szefem Amber Gold Marcinem P. był parasol ochronny, na co nie ma dowodów. To jest wszystko w zakresie wyobrażeń, konfabulacji, jakichś opowieści. Szczególnie bulwersujące jest to, że takie zaangażowanie aparatu biurokratycznego państwa do pracy w tej komisji, posłów, mediów, doradców i wszystkich waszych urzędników, właściwie nie doprowadziło do niczego” – powiedział Zembaczyński.

bt

Źródło: dziennik.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
teresaGrzegorzRafał PMariaJoanna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Joanna
Joanna

Czy jesteście pewni, że gowin już wtedy nie pracował na swoją karierę w pisie?

Maria
Maria

ile kasy (m.in) naiwnych wyborców PiS pochłonął ten cyrk?
Jeszcze gdy w komisji zasiadał ten poseł od carycy katarzyny, to chociaż było zabawnie. A potem były smuty….

Rafał P
Rafał P

Czego dotknął Midas, już się złotem mieni.
Czego PiS się dotknie, w goowno się zamieni.

Grzegorz
Grzegorz

Wassermann to taka nędzna kopia pisarza Lema.Nawet dobrze fantazjować nie potrafi.

Rafał P
Rafał P

Najlepiej by było, gdyby zamiast zajmować się tym, czym się zajmuje, została modelką. Do tego ma niezłe predyspozycje.

teresa
teresa

Posłowie Brejza i Zembaczyński przez Wasserman, nie byli dopuszczani do głosu, torpedowała ich przy każdej okazji, kiedy prosili o głos. Ignorowała ich w bezczelnie chamski sposób.