Brejza: „Min. Zdrowia zataja informacje o masowym likwidowaniu miejsc w szpitalach”

Brejza: "Min. Zdrowia zataja informacje o masowym likwidowaniu miejsc w szpitalach"

Krzysztof Brejza (KO) zapytał Ministerstwo Zdrowia o łóżka w szpitalach, które masowo znikają z oddziałów. Jak się okazuje, odpowiedź dostanie najprawdopodobniej, dopiero po najbliższych wyborach parlamentarnych.

 

Służba zdrowia jest jednym z najgorętszych tematów tegorocznej kampanii wyborczej. Politycy KO poświęcają temu zagadnieniu naprawdę dużo uwagi i przedstawiają wiele propozycji, które mają usprawnić poziom polskiej medycyny i lecznictwa. PiS – zdaniem opozycji – totalnie zlekceważył problemy pacjentów i pracowników służby zdrowia.

Opozycja zarzuca PiS-owi to, że zataja prawdziwą sytuację w służbie zdrowia. We wrześniu br. rząd odmówił opublikowania danych nt stanu zadłużenia szpitali. Rządzący chcą najprawdopodobniej przedłużyć termin ich przedstawienia na okres powyborczy. Spór pomiędzy PiS-em a opozycją odżył w chwili, gdy Krzysztof Brejza zapytał Ministerstwo Zdrowia o dane na temat „ogólnej liczby pacjentów i łóżek”.

 

Ujawniam, że w poszczególnych regionach znikają TYSIĄCE miejsc w szpitalach. Dostałem odpowiedź z Ministerstwa Zdrowia – odmawia udostępnienia liczb znikających łóżek w całej Polsce „ze względu na skalę zakresu danych”. Resort odpowie po wyborach do 15 października” – napisał na swoim Twitterze poseł, dołączając do niego zdjęcie skanu wiadomości, którą otrzymał od pracowników ministerstwa.

To nie był jedyny post zamieszczony przez polityka. „Min. Zdrowia zataja informacje o masowym likwidowaniu miejsc w szpitalach, a otrzymałem bez problemu odpowiedzi z poszczególnych województw” – napisał w kolejnym poseł Brejza. Przedstawiciel KO przedstawił ponadto statystyki, które otrzymał od poszczególnych wojewodów. Jak się okazuje, w samym tylko 2019 r. zlikwidowano 900 miejsc na Lubelszczyźnie, 653 na Opolszczyźnie i 1633 na Dolnym Śląsku.

Wiele wskazuje na to, że o służbie zdrowia będzie głośno przez jeszcze kilka najbliższych tygodni. Czy po wyborach rządzący powrócą do wcześniejszych praktyk i dalej będą lekceważyć potrzeby Polaków?

/nt/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
Greg borowkeMaciek123454321Jantar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

„Czy po wyborach rządzący powrócą do wcześniejszych praktyk i dalej będą lekceważyć potrzeby Polaków?”. Przecież dla rządzących i przedstawicieli kościoła medycyna to wymysł szatana! Jak to powiedział któryś z biskupów: „Przecież za czasów Jezusa medycyna nie istniała! To szatan wszystko wymyślił i kusi ludzi! Biblia nie wspomina o żadnym leczeniu, o żadnej medycynie! Jak komuś coś dolega to niech się pomodli – jak Bóg zechce to uzdrowi, a jak nie to trudno!”. No to zgodnie z naukami kościelnych hierarchów rząd likwiduje szpitalne łóżka i ogłasza sukces skrócenia kolejek do lekarzy. Jedna z PiS-owskich posłanek o lekarzach wypowiedziała się, żeby „sobie… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Ja wciąż mam nadzieję, że zmieni się ekipa (chociaż wydaje się tym bucom, że są na stałe przyspawani do koryta), a raport o stanie państwa na wiosnę przyszłego roku będzie druzgocący dla PiS i z pewnością personalnie wskaże winnych. Wreszcie opinia publiczna W CAŁYM KRAJU dowie się o skali pisowskich niegodziwości. I skończy się głupie ględzenie o „8 latach rządów PO-PSL”. Nareszcie pisiory, zamiast odwracać kota ogonem, zostaną zmuszeni do odpowiedzi na niewygodne pytania.

Greg borowke
Greg borowke

Minister Zdrowia nie tylko zataja stan polskich szpitali i ich pogarszające się warunki, ale także stan swoiego zdrowia. Minister stracił kontak z rzeczywistością. Bycie Ministrem Zdrowia z jego pogladami to tak jak nazywanie się żołnierzem rzymskim bo ktoś na Halloween party założ sobie mundur zrobiony z dykty i miecz z kartonu po butach. Taki Minister nigdy nie byłby Ministrem w demokratycznym kraju. Dalej jedziłby na nartach ale nie ministrrialnych a prezesa mleczarni w Głuchej Dolnej, ddzieś w górach Swietokrzyskich!.