Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia

Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia

Dawno już, a dokładnie od momentu ukazania się książki Wiesława Weissa o Tomku Beksińskim, nie czytałem tak dobrej biografii muzycznej! Biografii nietypowej, bo dotyczącej nie jednej, a bardzo wielu osób, biografii, która muzykę wielkiego zespołu osadza w szerokim kontekście. Spraw, ludzi i miejsc. Książkę Jarosława Sawica „Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia. Muzyka/Miasto/Ludzie” naprawdę warto przeczytać! Bez względu na to, czy jest się czy nie fanem jednego z najważniejszych polskich bandów rockowych.

Inspiracją dla autora, który swoich sympatii względem zespołu nie ukrywa, był pożegnalny koncert Budki Suflera, który odbył się w Lublinie 18 września 2014 roku. Program tego koncertu był swoistą historią zespołu w pigułce, krok po kroku opowiadając historię muzyki i ludzi zaangażowanych w jej powstanie. Ten pomysł stał się także osią książki, co dało świetny pretekst do szerokiej i szczerej opowieści o zespole i prywatnym, pełnym przygód życiu jego członków – na przestrzeni trwania całej, niemal pięćdziesięcioletniej kariery Suflerów.

Poza historią utworów i płyt, Sawic umieszcza w książce dużą ilość anegdot i dykteryjek, dociera do nieznanych faktów. Wszystko to w trzech aspektach, które znaleźć można w podtytule. Muzyka – to rozdziały, w których jest miejsce nie tylko na analizę konkretnych utworów, ale też na opowieści o wszystkim, co je otaczało: genezie, tekstach, historii płyt, z których pochodzą, ówczesnych trasach koncertowych itd. Miasto – to fragmenty, które pokazują, że zespół, który osiągnął wielki ogólnopolski sukces, nigdy nie oderwał się od swojej małej ojczyzny, że współtworzył klimat kulturalny Lublina w ostatnim półwieczu. W końcu Ludzie – sfera, w której znajdują się historie dwudziestu najwybitniejszych osób w dziejach zespołu. Intymne portrety żywych ludzi, ukazujące karierę artystyczną bohaterów również z okresów przed-, obok- i po-budkowych, a także ich pasje i życie pozamuzyczne.

Książka Sawica napisana jest lekkim, gawędziarskim stylem, a autor bardzo często głos oddaje bohaterom zdarzeń. Dlatego książka, oparta na wspomnieniach Lipki, Cugowskiego, Zeliszewskiego, Jureckiego, Raduli, Andrzejczaka i wielu innych dosłownie tętni życiem. Jest dowcipna, lekka, wypełniona sympatią i wciągająca jak dobry kryminał. Dlatego pewnie lektura niemal 800 stron zajmuje dosłownie chwilę! Polecam.

Tomasz Moskal

Jarosław Sawic, Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia. Muzyka/Miasto/Ludzie, wyd. Prószyński i S-ka

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar