Burza po „Superwizjerze”: Szydło witająca się z gangsterami straszy sądem. Eksperci pytają o jakość służb

Burza po „Superwizjerze”: Szydło witająca się z gangsterami straszy sądem. Eksperci pytają o jakość służb

Prawdziwą burzę wśród PiSowskich notabli wywołał sobotni „Superwizjer” pokazujący m. in. spotkanie oficjeli ze szczytów władzy z ludźmi ze świata przestępczego. Odezwała się była premier Beta Szydło i zapowiedziała, że wystąpi na drogę prawną.

 

Sugerowanie, że przypadkowe spotkanie z ludźmi, podającymi się w Rytlu za wolontariuszy, było „kontaktami polityków PiS z gangsterami” jest szczególnie obrzydliwym kłamstwem” – napisała na twitterze była premier.

Uwadze „zaatakowanych” najwyraźniej umknęło główne przesłanie reportażu: pytanie o jakość zdziesiątkowanych przez PiS i przez to całkowicie niekompetentnych służb. „Dlaczego nikt pani premier i wiceprezesowi PiS nie odradził spotkania z recydywistami i ludźmi podejrzanymi o poważne przestępstwa?” – zastanawiali się goście studia TVN24.

 

Szokujący reportaż rodzi też pytanie o to jak to się dzieje, że wszelakiej maści ciemne typy bywają w obiektach rządowych.

Bez problemu wchodzi do Sejmu, ma kontakty z biznesem i światem polityki. W Gdańsku coraz więcej ludzi uważa go za nietykalnego”- opisują dziennikarze kontakty gangstera Olgierda L. ze światem polityki i biznesu.

Mowa jest o człowieku wyjątkowo niebezpiecznym. „Posłuszeństwo wymusza, używając maczet i tasaków. Kiedy jego ludzie kogoś dopadali, zwykle kończył w szpitalu albo w śpiączce. Podejrzewaliśmy, że nawet siedząc w areszcie, zdołał kierować swoimi ludźmi” – opowiada jeden z gdańskich policjantów.

„Olgierd – z tego, co mi wiadomo – jest niekwestionowanym liderem, jeżeli chodzi o grupy przestępcze w Trójmieście. (…) Większość z nich poznawał w więzieniu, werbował na siłowniach, najchętniej, żeby byli duzi, wytatuowani i z przestępczością kryminalną” – opowiadał dziennikarzom TVN jeden z byłych członków gangu.

Olgierd L. jest jednym z przywódców klubu motocyklowego „Bad Company”. Do grupy należą między innymi recydywiści i neonaziści. Dziennikarze TVN i policjanci podejrzewają, że grupa zajmuje się wymuszeniami, sutenerstwem i handlem narkotykami.

Na to wszystko kamera TVN pokazuje byłą premier Beatę Szydło i Antoniego Macierewicza wymieniających uściski dłoni i uśmiechy z osobnikami, których kartoteki policyjne pękają w szwach.

„Ciężko będzie im to wytłumaczyć troską o Polskę” – zauważają komentatorzy w studiu TVN.

Niektórzy internauci nawet sugerują związek między władzą i mafią. Nawiązują – w tym kontekście – do głośnej i ciągle niewyjaśnionej afery Banasia byłego ministra finansów obecnie szefa NIK.

Szef „Wiosny”, Robert Biedroń po programie komentuje na Twitterze: „W tym kontekście Banaś, wynajmując swoją kamienicę krakowskiej mafii na burdel, jest faktycznie „kryształowy”…

/p/

Źródło: TVN24

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
darooJantarKrystynaGośćAndy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andy
Andy

Ja jeszcze się łudzę, że wśród „lepszego sortu” znajdą się ludzie z resztkami bądź przyzwoitości, bądź rozumu, którzy przejrzą wreszcie na oczy i nie będą robić słupków poparcia dla tego towarzystwa. Całe to kolesiostwo przejdzie do historii zapisując w niej niechlubne karty.

Gość
Gość

Pani Szydło nich się tak nie unosi bo podejrzewam że wiedziała z kim się wita,

Krystyna
Krystyna

Są wśród nas tak zakute łby, że nie wierzą i nie uwierzą, że to prawda. To sztuka, żeby tak wyprać mózgi

Jantar
Jantar

Ja tylko nieśmiało przypomnę, że wiele razy pisowscy politycy z samej wierchuszki, z Szydło na czele, wpłacali kaucje za bandziorów i kiboli, chociażby za niejakiego „Starucha”, o czym było głośno w mediach. Poza tym wszyscy widzą, że od dojścia PiS do władzy wszelkiej maści neonaziści i narodowcy są wręcz nietykalni. Każde zgłoszenie przestępstwa do prokuratury przeciwko któremukolwiek z nich kończy się umorzeniem postępowania. Przypadek? Nie sądzę. Sądzę natomiast, że PiS rozciągnął nad nimi parasol ochronny, a wczorajszy Superwizjer tylko to potwierdza i dokumentuje.

daroo
daroo

No dobra ,a ja stawiam pytanie: I CO WYNIKA Z TEJ ARYTMETYKI? Przecież ich nic nie rusza!!! w normalnym państwie tacy ludzie zniknęli by z życia publicznego w ciągu 72 godz. A u nas? ech szkoda energii na te swołocz która nami rządzi tylko dzięki systemowi liczenia głosów bo faktycznie większość głosowała przeciw nim. A za to możemy podziękować panu L. Millerowi bo to on wprowadził system D” Hondta żeby pozbyć się samobrony z sejmu 😐