Burza wokół koncertu TVP w Teatrze Polskim. „Osoby zgromadzone w Teatrze nie stanowiły publiczności – w znaczeniu prawnym”

Burza wokół koncertu TVP w Teatrze Polskim. "Osoby zgromadzone w Teatrze nie stanowiły publiczności - w znaczeniu prawnym"

TVP pokazała koncert z okazji Dnia Mamy – zatytułowany „Dla Ciebie Mamo” – podczas którego wystąpili m.in. Zenek Martyniuk, Boys, Weekend, Trubadurzy i Roksana Węgiel. Wydarzenie, które zrealizowano w Teatrze Polskim w Warszawie, wywołało burzę w sieci m.in. ze względu na fakt, że według decyzji rządowych teatry do 6 czerwca br. pozostają zamknięte.

 

Gildia Reżyserek i Reżyserów domaga się wyjaśnień od ministra Glińskiego i TVP, a aktorka i aktywistka Alina Czyżewska z Kultury Niepodległej złożyła zawiadomienie na policję. Namawia też do składania wniosków do GIS o nałożenie kary administracyjnej na TVP w związku z koncertem.

Dyrektor naczelny Teatru Polskiego, Andrzej Seweryn, komentując kontrowersje wokół koncertu wyjaśnił dziennikarzowi portalu Onet: – „TVP podjęła decyzję, jeśli moje informacje są prawdziwe. Teatr wynajął od nas przestrzeń, dokładnie firma, która nas reprezentuje i jest operatorem Teatru Polskiego. Na mocy umowy teatr musiał zaakceptować tę decyzję. Wydałem zgodę na wynajęcie naszego teatru” – tłumaczy Andrzej Seweryn. – „Złożyłem wyjaśnienia dzielnicowemu dzielnicy Śródmieście. Dla mnie sprawa jest jasna, zamknięta. Po prostu prosili mnie o wyjaśnienia dotyczące tego koncertu” – dodaje. – „To nie jest zakazane, o ile mi wiadomo. Można kręcić, pracować w studio, nagrywać to, co się chce. Nie było prawdziwych widzów w studio, tylko specjalnie wynajęci statyści. To miało charakter nagrania w studio filmowym”. Andrzej Seweryn nie ukrywa, że podjął decyzję, kierowany względami finansowymi teatru. – To oczywiście miało decydujące znaczenie – mówi.

 

Oświadczenie w sprawie koncertu przekazał operator stołecznego Teatru Polskiego. „Informujemy, że jesteśmy Operatorem Teatru Polskiego, czyli jesteśmy upoważnieni (na podstawie umowy po przetargowej), do wynajmowania pomieszczeń tego teatru, według ściśle zakreślonych w umowie reguł. Wydarzenie realizowane w Teatrze Polskim, przez TVP SA w dniu 26.05.2020 r., odbyło się na podstawie zawartej umowy, która obliguje nas do zachowania tajemnicy handlowej” – napisali w nim Lech Sawicki i Alicja Sawicka z Firmy Sawicki. „Wszelkich informacji prosimy szukać w TVP SA. Ze swojej strony możemy jedynie zapewnić, że w trakcie realizacji programu, wszyscy byli zobligowani do przestrzegania norm sanitarnych związanych z pandemią i nie doszło do żadnych naruszeń tych norm”.

„Przeprowadzenie wydarzenia służyło produkcji audycji, której realizacja (produkcja) jest wyłączona z zakazu powadzenia działalności gospodarczej – w aspekcie twórczym” – pisze w przesłanym portalowi Onet oświadczeniu producent wydarzenia dla TVP, spółka World Media. „Natomiast osoby zgromadzone w Teatrze im. Arnolda Szyfmana w Warszawie w dniu 26 maja 2020 r. nie stanowiły publiczności – w znaczeniu prawnym, a pełniły rolę zaangażowanych aktorów – statystów, zgromadzonych na scenie” – podkreśla.

Z oświadczenia wynika, że w toku realizacji koncertu scenę stanowiła przestrzeń całego Teatru im. Arnolda Szyfmana w Warszawie, zarówno miejsca na widowni, jak i tzw. „deski teatru”. Jednocześnie producent „zdecydowanie zaprzecza wszelkim insynuacjom, wskazującym na zorganizowanie wydarzenia rozrywkowego z udziałem publiczności”. Według zarządu spółki, narosła wokół koncertu atmosfera „na pewno nie sprzyja to rozwojowi kultury w Polsce, ale przede wszystkim może doprowadzić do ograniczenia podobnych inicjatyw ze szkodą z punktu widzenia aspektu społecznego”.

Sytuację skomentował reżyser, Jakub Skrzywanek. — „Mam osobiste poczucie robienia ze mnie (ale też z całego środowiska teatralnego i opinii publicznej) idioty. 30 kwietnia zostały przedstawione wytyczne dot. odmrażania teatrów, z naszych kilkudziesięciu poprawek przyjęto chyba dwie, ale uznano to „konsultacjami społecznymi”, a kiedy zaprotestowaliśmy zorganizowano nowe spotkanie, gdzie przedstawiono kolejne propozycje funkcjonowania teatrów i całej branży kreatywnej i rozrywkowej… Twój teatr jest lepszy niż mój. Tyle w temacie” — skwitował.

mpm

źródło: onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jacek Doliński
Jacek Doliński
28 maja 2020 11:55

Statyści zamiast publiczności występują często w różnych teleturniejach, których odcinki są kręcone w różnych studiach i o różnych dziwnych porach; Ale żeby angażować ich do imprezy o charakterze koncertu galowego w teatrze? Myślałem, że słowo „klaka” ma już znaczenie wyłącznie historyczne.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu
28 maja 2020 12:28

A mnie to nie dziwi. W państwie, w którym rząd nie jest rządem, trybunały nie są trybunałami, a prezydent nie jest prezydentem, publiczność też nie musi być publicznością. Na tym ostatnim przykładzie doskonale widać, że te wszystkie gremia są ni mniej ni więcej tylko klaką nadprezesa. A tak szczerze, nie poszłabym słuchać Zenka nawet gdyby mi zapłacili.

Janusz
Janusz
28 maja 2020 13:09

Przecież to było wydarzenie rangi państwowej i jako takie nie wymagało nawet założenia maseczek przez uczestników koncertu Na dodatek śpiew Zenka i tak by uzdrowił zakażonych covidem-19