Były stronnik Rydzyka podważa ważność wyborów prezydenckich

Co dalej z tekturowymi czekami, którymi PiS machał podczas kampanii prezydenckiej

Mirosław Piotrowski, były stronnik o. Rydzyka i kandydat w wyborach prezydenckich, podważył ważność tegorocznych wyborów prezydenckich i sukces Andrzeja Dudy. Polityk podzielił się swoimi wątpliwościami w filmiku udostępnionym na YouTube. „Wybór Dudy jest nieważny” – powiedział w nim bez ogródek Mirosław Piotrowski. „Został on wybrany po prostu niezgodnie z konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej”.

 

Kandydat ruchów katolickich wskazał na to, że wybory były niezgodne z Konstytucją. Chodzi konkretnie o artykuł 128 ustęp 2 polskiej ustawy zasadniczej.

Wybory Prezydenta Rzeczypospolitej zarządza Marszałek Sejmu na dzień przypadający nie wcześniej niż na 100 dni i nie później niż na 75 dni przed upływem kadencji urzędującego Prezydenta Rzeczypospolitej, a w razie opróżnienia urzędu Prezydenta Rzeczypospolitej nie później niż w czternastym dniu po opróżnieniu urzędu, wyznaczając datę wyborów na dzień wolny od pracy przypadający w ciągu 60 dni od dnia zarządzenia wyborów” – można przeczytać w tej części Konstytucji.

 

Bohater artykułu, w dalszej części swojego internetowego wywodu, przyznaje jednak, że jeśli wybory zostałyby przeprowadzone we właściwym terminie, to ich wynik byłby najprawdopodobniej identyczny lub bardzo zbliżony do tego z 12 lipca.

Z mojego punktu widzenia jest całkowicie obojętne, czy wybory odbywają się na 50, 60, 70 czy 75 dni przed upływem kadencji prezydenta. Jednak jeśli w ustawie zasadniczej zapisano, expresis verbis, wybory muszą się odbyć nie później niż 75 dni przed końcem kadencji (…), to trzeba to respektować i implementować” – dodał.

Mirosław Piotrowski przypomniał też, że każdy, kto łamie zasady Konstytucji, powinien stanąć przed Trybunałem Stanu, Sądem Najwyższym lub innym sądem. „Czy choć jeden sędzia Trybunału Konstytucyjnego lub Sądu Najwyższego odważy się stanąć przed kamerą i powiedzieć, że wybory Prezydenta RP odbyły się zgodnie z Konstytucją?” – zapytał retorycznie zdeklarowany konserwatysta.

Na zakończenie swojego wywodu polityk zaatakował też Łukasza Szumowskiego, który miał rzekomo wypowiadać się na temat koronawirusa w ten sposób, aby wspierać aktualnie prowadzony przez rząd PiS dyskurs polityczny.

Mirosław Piotrowski przez lata związany był z mediami o. Tadeusza Rydzyka. Współpracował też z PiS i reprezentował tę partię jako poseł do Europarlamentu; poróżnił się z nią jednak i założył odrębny byt o nazwie Ruch Prawdziwa Europa. Ugrupowanie byłego europosła znajduje się na marginesie polskiej polityki.

/nt/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
19 lipca 2020 14:24

To, że wybory odbyły się na wariackich papierach, wiadomo od samego początku, ale, jak się domyślamy, chodzi o to, żeby prezydentem został Rydzyk via Europa Christi ( czy jak się tam zwą) i jego własny długopis – Piotrowski ?