Europejskie zesłanie, czyli delegaci PiS do Brukseli

Nie ma się co oburzać. Tu raczej wypada ludziom współczuć. Owszem, partia aktualnie rządząca znowu majstruje przy prawie wyborczym, ale tym razem ze względu na politykę kadrową we własnym obozie. Bo o co chodzi w zapowiadanej nowelizacji? O banicję. Inaczej – zesłanie. A dla kogo? Dla swoich, tyle tylko, że zamiast jak za caratu – w kibitkach na Sybir, mają zostać wygnani charterami do Brukseli. I to wszyscy prawie. Cały

Macierewicz nie ujawni dowodów na małostkowość Lecha Kaczyńskiego

Zanadto Antoniemu Macierewiczowi się nie dziwię. 8 lat tyrania, urabiania członków swoich zespołów, podkomisji smoleńskich, elektoratu, robienie z siebie wała, nurzania się w szambie, a tu prokuratura chce, aby dostarczył dowody na wybuchy w Smoleńsku w prezydenckim Tupolewie 10 kwietnia 2010 roku. Czy prokuratorzy powariowali, czy zwariował prowadzący śledztwo w Zespole Śledczym nr 1 Marek Pasionek? Naprawdę sądzi, że były minister obrony narodowej odpali limuzynę i w kartonach dostarczy wyniki

O najważniejszej ze sztuk, czyli wydatkach rządu na wizaż

Niektórych gorszą niebotyczne wydatki rządu na wizaż. Że niby prawie 170 000 zł to skandaliczna kwota. Tymczasem – zważywszy na okoliczności – należałoby raczej zapytać, dlaczego tak mało? Kto bowiem nie rozumie, że wizaż to teraz najważniejsza za sztuk – nic nie rozumie. I nie ogarnia współczesnego świata. Bo cóż to jest, te niecałe dwie stówki, wobec skali wyzwania? Krytycy „rozrzutności” pani premier Szydło, podnosząc publicznie kwestię rządowych wydatków na pedicure

Beata Szydło: tapeta i tupet

Bywa, że politycy politykę traktują, jak modele i modelki pracę na wybiegu. Tę cechę można było dawno zauważyć u Beaty Szydło. Jej fizjonomia sprzed kariery premiera rządu i w czasie bardzo, ale to bardzo się różniły. I wcale nietrudne było wskazać – dlaczego. Na twarzy Szydło miała kilogramy tapety, niewiele mniej niż Jack Nicholson w „Batmanie”. Dlaczego Szydło godziła się być klownem? A czy jej kwestie z konferencji prasowych nie

Kartki żółte i czerwone dla władzy PiS

Żółte papiery otrzymują ci, którym buksuje rozum, mają nierówno pod sufitem. Jest jeden wyjątek na świecie: na żółtych kartkach w notesach piszą adwokaci w USA. Wiadomo, że za Atlantykiem jest to zawód ryzykowny – albo jesteś milionerem, albo kończysz w wariatkowie. Polacy dołączają do prawników amerykańskich i to nad wyraz oryginalnie, bo od razu z zielonymi papierami. A wymyślił je Marek Kuchciński. Nie jest to człowiek twórczy, a wręcz przeciwnie.

Referendum, czyli cały naród pisze Konstytucję

Pan prezydent ogłosił swoje pytania do Konstytucji, rozpoczynając ogólnonarodową dyskusję nad treścią nowej ustawy zasadniczej. Obywatelskim obowiązkiem jest odpowiedzieć na to wezwanie i wesprzeć prezydencką inicjatywę. To ja w takim razie proponuję zapisać, że: Zakazuje się klękania, poza miejscami kultu, bo wszak wstaliśmy właśnie z kolan, a poza tym klęczenie uszkadza kolana, tymczasem w przypadku niebycia zwykłym posłem czas oczekiwania na endoprotezę wynosi ponad dwa lata. Likwidacji ulegają kolejki do