Boże, daj mi cierpliwość!

Jestem przerażona, ale nie przestraszona. Ja się już dawno przestałam bać. Może to przychodzi z wiekiem. Co mogą mi zrobić? Rodzice nie żyją, nie mam dzieci. Kiedyś zaskoczyły mnie słowa dziewczyny, która w stanie wojennym pomagała ukrywającym się i rodzinom internowanych: „Jeżeli mnie złapią i w najmniejszym nawet stopniu zagrożą moim dzieciom, będę współpracować”. Dzisiaj moi znajomi za egzekwowanie wolności słowa dostają wezwania do prokuratury, są zwalniani z pracy −

Polacy też byli uchodźcami

W przypadającym dziś Światowym Dniu Uchodźcy, ustanowionym przez ONZ w 2000 roku, przypominamy tym wszystkim, którzy tak bardzo nie chcą obecności „innych” w naszym kraju, że Polacy też byli uchodźcami. W prawie międzynarodowym słowo uchodźca zaczęto stosować dopiero w 1951 roku, ale przez ostatnie dwieście pięćdziesiąt lat całe rzesze Polaków stawały się klasycznymi uchodźcami. Tym terminem w Konwencji Genewskiej opisuje się osoby, które w obawie przed prześladowaniami „ze względu na

Niemoralny młyn

Mnóstwo czasu (i miejsca na Facebooku) wielu z nas poświęca buntowaniu się przeciwko przyjmowaniu w kraju nad Wisłą uchodźców, mimo że dookoła jest ich tylu, ile życzliwości w programie Elżbiety Jaworowicz. Jednak kiedy docierają do nas informacje o 400 – 800 północnokoreańskich robotnikach, których polscy przedsiębiorcy zatrudniają przy pracy w fatalnych warunkach, to nie słyszę, żeby komukolwiek chciało się podjąć temat. Z niemałym zaskoczeniem przeczytałem w Onecie artykuł Pawła Strawińskiego

Polska – Polska, 0:0 do przerwy

Ostatnio sporo pisze się i mówi o podziale między Polską A a Polską B. Chociaż literki można byłoby zamienić na „P” (prawica) oraz „C-L” (centrum-lewica), bo w poprzednim zestawieniu każda grupa uzurpowałaby sobie nazewnictwo z początku alfabetu. No właśnie – czy my zawsze musimy się kłócić i dzielić? A gdybym tak zaproponował Państwu coś, co nas połączy… Tęgie mózgi dwoją się i troją, szukając przyczyn waśni na polskiej ziemi. Dodatkowo

Obywatele lubiuą święty spokój

Według najnowszego sondażu IBRiS dla Onetu (11.06), badającego zaufanie do polityków, prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło znajdują się na najwyższych pozycjach (Duda – pierwsze miejsce, Szydło – czwarte, po Petru i Tusku). Niepojęte? Niepojęte, ale pobudzające do myślenia. Po pierwsze, zastanawiam się: jak ludzie rozumieją „zaufanie” do polityków? Po drugie – jak w ogóle rozumiemy zaufanie? Jeśli chodzi o sondaże „zaufania” to jest z nimi tak jak z

Sorry dzieciaki, ale pora dojrzeć!

Polemika z tekstem Marty Baczyńskiej i Pawła Zaczyka „Sorry panowie, ale na nas nie liczcie” Psychologowie twierdzą, że nasza osobowość i tożsamość zaczynają się kształtować we wczesnym dzieciństwie. Pozwolę więc sobie, na moment, wrócić do niego pamięcią. W sierpniu 1991 roku, po raz pierwszy w życiu, wyjechałam za granicę, do Paryża. Miałam wtedy 10 lat. Na placu zabaw – tak innym od tego, na którym bawiłam się w moim rodzinnym

Nie dajmy sobie odebrać naszej Europy

Europa pochodzi (najprawdopodobniej) od greckiego europe, co oznacza „łagodne wzniesienie”. Dla mojego pokolenia to słowo miało szczególną wartość. Dorastaliśmy w Europie, ale ona sama była zbiorem abstrakcyjnych pojęć, odgrodzonych wysokim murem od siermiężnego, szarego i smutnego PRL-u. W tamtych czasach na Europę mówiło się Zachód. Za tym słowem krył się zapach Pewexu, gumy do żucia i pomarańczy, czekolady i dobrych papierosów. Za tym słowem kryły się jeansy, coca-cola, piękne samochody,

Komunizm obaliliście dla siebie

Jestem w wieku Marty Baczyńskiej autorki tekstu, do którego krytycznie odniósł się profesor Ireneusz Krzemiński. Zgadzam się z nią w 100%. Chciałem zwrócić uwagę na kilka aspektów. Według profesora autorka jest niedojrzała, gdyby była 10 lat młodsza profesor Krzemiński zrozumiałby jej podejście. Ze swojej strony mogę powiedzieć, że kiedy ja byłem 10 lat młodszy byłem pełen chęci do zmian, wiary w ideały, w sprawiedliwość. Ostatnia dekada mojego życia zarówno zawodowego

Rozmówka Dwudziestolatka z Kobietą w wieku średnim

W dyskusji zabrał głos Igor Brejdygant scenarzysta, reżyser, producent, fotograf. Od 1989 roku aż do teraz niezainteresowany polityką. Jego językiem wypowiedzi jest scenariusz, dlatego przedstawiamy jednoaktówkę. Z cyklu rozmówki polsko polskie. Rozmówka Dwudziestolatka z Kobietą w wieku średnim Miejsce akcji: Polska Czas akcji: Teraz Osoby dramatu: Ona – czyli ja, gdybym był kobietą, bo kobiety są mądrzejsze, cierpliwsze i lepiej potrafią słuchać. On – czyli ja być może, gdybym urodził

Plakat z 4 czerwca 1989. Nie wszystkim się udało?

Trzech mężczyzn, trzy pokolenia „Solidarności”, trzy postawy wobec wolności. To historia ostatnich 27 lat. Ten plakat powstał na wybory 4 czerwca 1989 r. Najmłodszy na zdjęciu to Michał Przeciechowski, wtedy 9-latek i syn ówczesnego sekretarza Komitetu Obywatelskiego w Lublinie, mecenasa Tomasza Przeciechowskiego. Dziś Michał, długowłosy blondyn, to szef Wainman Hawaii Europe. W środku Paweł Nowacki, wtedy działacz podziemnej opozycji, teraz wydawca programu Jana Pospieszalskiego „Warto rozmawiać” w TVP. Najstarszy to

Rabunek w biały dzień - po opolsku

Od grudnia samorządowców powiatu opolskiego paraliżują działania prezydenta Opola Arkadiusza Wiśniewskiego. Postanowił on arbitralnie przyłączyć do stolicy regionu wszystko to, co przynosi zysk, a leży w sąsiednich gminach: elektrownię, centrum handlowe, przygotowane z wielkim zaangażowaniem tereny inwestycyjne itd. Fakt, że zostawi gminy na skraju bankructwa – nie ma dla niego znaczenia. „Opole jest większe i lepiej to wszystko wykorzysta”- twierdzi. Nie przedstawił żadnych argumentów merytorycznych – sięgnął po narodowościowe: „W