PiS nasłał prokuraturę na protestujących pod Sejmem

Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie „szeregu zdarzeń mających miejsce na terenie Sejmu i w jego najbliższej okolicy 16 i 17 grudnia” – tak je opisuje rzecznik Prokuratury Okręgowej Michał Dziekański. Kierunek śledztwa jest skonkretyzowany, dotyczy „stosowania przemocy wobec posłów oraz innych osób w celu uniemożliwienia im swobodnego przemieszczania się po terenie Sejmu i jego opuszczenia oraz wywierania w ten sposób wpływu na czynności urzędowe Sejmu”. Śledztwo zostało wszczęte „w oparciu o

Sieroty po PRL-u

„Śmy” to najbardziej tajemniczy element wywiadu Kaczyńskiego dla agencji Reuters.Jarosław Kaczyński, wypowiadając się na temat gospodarki, raczył powiedzieć: „Podważamy cały [dotychczasowy] mechanizm gospodarczy i chcemy go zakończyć. […] Traciliśmy miliardy […], [a obecnie] jesteśmy świadkami buntu przeciwko temu, że po prostu zabieramy pieniądze elitom, które je gdzieś zagrabiły i podzieliły [między siebie]”.Tak w skrócie brzmiały najważniejsze stwierdzenia wywiadu Prezesa na temat gospodarki. Poza oczywistym cynizmem i pogardą dla współobywateli, zawartej w

Szopki w czasach PiS

Wiele lat temu, w stanie wojennym, warszawskie szopki nawiązywały do wydarzeń politycznych. Pojawiały się w nich rekwizyty, osoby, hasła, które prócz przekazu religijnego, odzwierciedlały nastroje i to, czym żyło społeczeństwo. Najbardziej to było widoczne w roku śmierci księdza Popiełuszki. W jednym z kościołów pojawiła się szopka, w której zamiast kołyski stał samochód, a Jezus miał swoje posłanie w bagażniku. Aluzja aż nadto czytelna. Żyła tym cała Warszawa. Kościół w zniewolonej

Kaczyński liczy na… zdrowy rozsądek Banasia i bezpardonowo atakuje krytykujących PiS sędziów

Mariusza Błaszczaka nie należy przekreślać, wyrabia się jako minister. Kiedyś Marek Migalski nazwał go niewidzialnym, bo prezentował się, jako ktoś kogo szturchniesz, a nawet potkniesz się o niego, to go nie zauważysz. I tak też mówił, cokolwiek powiedział, nie miało znaczenia. Niewidzialny w pewnym momencie wymienny był na ciamajda, gdyż w jednym z programów Moniki Olejnik nie wytrzymał, że się go wałkuje pytaniami, wyleciał z taką miną ze studia, że

Cicha noc na Wiejskiej

Mam trochę daleko. Ale gdybym tylko mogła, w tym roku na Pasterkę poszłabym przed Sejm. Tym bardziej, że kolędowanie w miejscach publicznych ma już na świecie utrwaloną tradycję. W Nowym Jorku w adwencie niemal codziennie odbywa się wspólne plenerowe kolędowanie w różnych punktach miasta. Miejscem takich koncertów, czasami z towarzyszeniem chóru lub zespołu muzycznego, są także kościoły, ale kolędy śpiewa się także w porcie, na schodach parafii, w ogrodzie botanicznym,

Codziennie budzimy się z ręką w nocniku PiS

Komisja Europejska wysłała Polsce kolejną serię rekomendacji wiążących się z Trybunałem Konstytucyjnym, nie są one rozumiane tak, jak życzyłby sobie rząd. Dotyczą niepublikowania wyroków TK, fali nowelizacji ustawy o TK, curiosum p.o. prezesa TK Julii Przyłębskiej. Rząd dostał kolejne 2 miesiące na odpowiedź. Rzecznik rządu Rafał Bochenek od razu odpowiedział, że problem Trybunału jest rozwiązany: „Nie widzimy podstaw podstaw do tego, aby Komisja Europejska zajmowała się w tym momencie Trybunałem Konstytucyjnym”.

Co Kaczyński ma pod czapką?

Donald Tusk przestrzega, będzie jeszcze gorzej. Wg szefa Rady Europejskiej nie powinniśmy jeszcze używać słowa dyktatura, nazywając to, co dzieje się w kraju, bo „potrzebujemy jakiegoś intelektualnego i semantycznego zapasu na przyszłość”. Zatem jak nazwać obecny stan? Wstęp do dyktatury, półdyktatura? Nie działa Konstytucja, bo ostatecznie spacyfikowany został Trybunał Konstytucyjny, strażnik ustroju Andrzej Duda stara się przekonać innych, że jest naprawdę prezydentem RP, lecz na udawaniu poprzestaje. Rozmawia z opozycją,

PiS-owi parlament jest niepotrzebny

Po „tamtej stronie” sceny politycznej wiele rzeczy martwi. Przede wszystkim brak wyobraźni, inwencji i odwagi politycznej. PiS od razu zrozumiało, że dla zapewnienia despotycznej władzy swemu przywódcy musi osłabić czy raczej uczynić atrapą Trybunał Konstytucyjny. I uczyniło. Tylko po co PiS-owi w ogóle Trybunał Konstytucyjny? Żeby dać pracę kilku swoim prawnikom? Przecież można w tym celu zwolnić kilku nieswoich sędziów (już Ziobro będzie wiedział których), a swoich osadzić na ich