PiS igra życiem Polaków

Od kilku tygodni pisowscy funkcjonariusze nie zajmują się niczym innym, jak parciem za wszelką cenę do farsy wyborczej, którą zamierzają zorganizować 10 maja. Stosują przy tym stałe swoje metody: wszechobecne kłamstwo, straszenie, że opozycja chce złamać Konstytucję, przesuwając termin, mówią, że to pseudo głosowanie, które ma się odbyć korespondencyjnie jest całkowicie bezpieczne, podając przykład Bawarii, gdzie było zaledwie nieco ponad milion uprawnionych do głosowania, ale nie dodając, że „dziwnym trafem”

Boss Kaczyński

Trochę nie rozumiem oburzenia z powodu tego, że prezes Kaczyński w tłumie swoich wyznawców złożył kwiaty pod pomnikiem Czarnych Schodów (nieudolnie symbolizujących katastrofę smoleńską) a potem pojechał wypasioną limuzyną, w towarzystwie obstawy, na zamknięte dla ludu Powązki, by złożyć kwiaty na grobie swojej drogiej matki.   Ludzie się wściekają, bo zwykli śmiertelnicy nie mogą nawet przejechać się na rowerze po mieście, odwiedzić rodziców czy pójść na cmentarz a Kaczyński może.

Małpa w kąpieli

„Rada małpa, że się śmieli, kiedy mogła udać człeka. Widząc panią raz w kąpieli, wlazła pod stół. Cicho czeka. Pani wyszła, drzwi zamknęła, małpa figlarz, nuż do dzieła. Dalej kurki kręcić w prawo, lewo, z dołu, z góry, aż się ukrop puścił z rury…” – to wierszyk Aleksandra Fredry napisany w XIX wieku, który cytuję z pamięci, więc mogą być nieścisłości. Bardzo mnie śmieszył, gdy byłam dzieckiem, a teraz też,