W stronę kultury

Gorzko-smutne „Czytanki o dobrej zmianie” Wojciecha Maziarskiego

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że minister odpowiadający za armię w rzeczywistości nie jest człowiekiem, a maszyną. Nie chodzi tu jednak wcale o taki typ urządzenia, które inteligencją przewyższałoby człowieka, w tym przedstawicieli polskich władz. Przeciwnie, pan Antoni nie umie sobie poradzić z prostym zadaniem, które rozwiązałby każdy uczeń szkoły podstawowej. Zwłaszcza gdyby żył w Polsce, w której od blisko siedmiu lat hasło „katastrofa smoleńska” wraz ze słowem „zamach” odmieniane są przez

Ciemniejsza strona Kalinowskiego, czyli „Pogromca grzeszników”

Panie i Panowie! Mam świetne wiadomości dla wszystkich, którzy uwielbiają podróże w czasie, kryminalne zagadki, dobry humor pomieszane ze szczyptą faktów i dreszczykiem emocji! Grzegorz Kalinowski powrócił z nową powieścią, a jego „Pogromca grzeszników” stoi na tej samej półce, co najlepsze książki Marka Krajewskiego czy Marcina Wrońskiego. Warszawa roku 1930. Wpływowa prostytutka i burdelmama, Madame Gala, zostaje brutalnie zamordowana. Wszystkie tropy wskazują na porachunki w półświatku lub na krwawą zemstę.

Śladami Smarzowskiego, czyli „Cicha noc”

Od czasów swego pacholęctwa, kiedy to po raz pierwszy zobaczyłem „Kanał” Andrzeja Wajdy, a potem poprawiłem „Rękopisem znalezionym w Saragossie” oraz „Zezowatym szczęściem” Munka i „Nożem w wodzie” Polańskiego, szczerze i żarliwie kocham polskie kino! W związku z tym, że jest to wprawdzie miłość bezwarunkowa, ale w żadnym razie ślepa i bezkrytyczna, zdarza mi się czasem wytknąć to i owo rodzimym twórcom. Dziś wytknę Piotrowi Domalewskiemu, twórcy „Cichej nocy”, którą

Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia

Dawno już, a dokładnie od momentu ukazania się książki Wiesława Weissa o Tomku Beksińskim, nie czytałem tak dobrej biografii muzycznej! Biografii nietypowej, bo dotyczącej nie jednej, a bardzo wielu osób, biografii, która muzykę wielkiego zespołu osadza w szerokim kontekście. Spraw, ludzi i miejsc. Książkę Jarosława Sawica „Budka Suflera. Memu miastu na do widzenia. Muzyka/Miasto/Ludzie” naprawdę warto przeczytać! Bez względu na to, czy jest się czy nie fanem jednego z najważniejszych

Maleńczuk zagrał Młynarskiego

– „Cztery dni przed śmiercią Wojciecha Młynarskiego skończyłem materiał na płytę z jego piosenkami. Chciałem, żeby jeszcze zaakceptował wybór tekstów. Był już zbyt słaby, żeby się z kimkolwiek spotykać, porozumiewaliśmy się za pośrednictwem Janka Młynarskiego” – mówi Maleńczuk we wspomnieniu Wojciecha Młynarskiego. Od kilku tygodni kupić już można znakomitą płytę byłego wokalisty Pudelsów – „Maleńczuk gra Młynarskiego”, która jest hołdem złożonym wielkiemu poecie, autorowi tekstów, ponadczasowemu Artyście po prostu. Jest

Nie tylko „Bieszczady”, czyli udany debiut Jarka Buczka

Sporym zdziwieniem jest dla mnie fakt, że mając na biurku płyty Dana Auerbacha, Liama Gallaghera i Smolastego, a także pachnącą świeżością EP-kę Coldplay i tak najczęściej sięgam ostatnio po debiutancki krążek Jarka Buczka „Ślady”! Pisałem już jakiś czas temu, że Jarek ujął mnie i zauroczył swoim muzycznym światem podczas niedawnego koncertu w Chełmskiej Bibliotece Publicznej, nie sądziłem jednak, że ta fascynacja trwać będzie i trwać. Bałem się monotonii – dostałem

Zadyszka Mocka, czyli Marek Krajewski w słabszej formie

Na każdą nową książkę Marka Krajewskiego czekam z wypiekami na twarzy. Autor, który powołał do życia komisarzy Eberharda Mocka i Edwarda Popielskiego – kultowe już dziś postacie literackiej popkultury oraz stworzył, wylansował i przyczynił się do ogromnej popularności w Polsce gatunku zwanego retro kryminałem nigdy bowiem nie schodził poniżej ustalonego przez siebie (zwykle bardzo wysokiego) poziomu. Tym razem jednak, w przypadku powieści „Mock. Ludzkie Zoo”, mocno niestety zawiódł i rozczarował.

A niech Pana, Panie Lynch, czyli Twin Peaks 2017

Aż dwadzieścia pięć lat kazał czekać na zakończenie poplątanej historii rodem z małego miasteczka obok Seattle twórca, scenarzysta, producent i wizjoner kina David Lynch. Po obejrzeniu ostatniego odcinka finałowej serii (?) bez najmniejszych wahań i pewnością graniczącą z absolutem wiem, że było warto! Mag, czarodziej, mistrz klimatu i suspensu nakręcił bowiem coś, co wymyka się prostym określeniom i szufladkom filmowych gatunków. Coś, co zdecydowanie wykracza poza klasyczny poziom ogólnie pojmowanej

Pokot amoku, czyli o wyższości matki nad córką

Słota za oknami i coraz dłuższe jesienne wieczory sprzyjają nadrabianiu kulturalnych zaległości. Półki w księgarniach i bibliotekach uginają się od atrakcyjnych tytułów, serwisy streamingowe oferują nowe sezony popularnych seriali, a na płytach dvd i blueray znaleźć można to, co wcześniej umknęło nam w kinach. Ot, choćby rodzinny pojedynek na najnowsze filmy sygnowane nazwiskami matki (Agnieszka Holland) i córki (Kasia Adamik). Cóż, doświadczenie zdecydowanie wygrywa w nim z młodością. Najnowszy film

O jednym takim, któremu ukradziono słońce, czyli Makuszyński oczami Urbanka

Był i jest jednym z najbardziej poczytnych autorów książek dla młodych czytelników. Ojcem Koziołka Matołka, małpki Fiki – Miki, panny z mokrą głową, wesołego diabła, Jacka i Placka, którzy ukradli Księżyc oraz szatana z siódmej klasy. Zamiast atramentu do pisania używał promieni słonecznych, starał się nikogo nie krzywdzić, emanował spokojem, łagodnym usposobieniem i dobrocią, a jednocześnie nie uniknął posądzeń o antysemityzm i skrajny konserwatyzm. Kochał życie i ludzi, zachwycał się

Socrealizm nieromantyczny czyli „Tata Kazika” po raz trzeci

W 1993 roku fani Kazika Staszewskiego i zespołu Kult dostali do ręki coś wyjątkowego. Album „Tata Kazika” był pierwszą z dwóch płyt poświęconych w całości twórczości ojca wokalisty Stanisława Staszewskiego. Promowany m.in. przez takie hity, jak „Celina”, „Baranek”, „Królowa Życia”, „Notoryczna Narzeczona” czy „Marianna” krążek został albumem kultowym, który niemal z miejsca wszedł do kanonu najważniejszych płyt zespołu. Trzy lata później Kazik wygrzebał kolejne teksty swojego ojca, ponownie wszedł z Kultem do studia

Fargo, Ozark i Amerykańscy bogowie czyli co warto obejrzeć podczas urlopu

Codzienność związana z pracą i obowiązkami mocno ogranicza nasze możliwości w kwestii swobodnego oglądania seriali. Zwłaszcza, że jest ich naprawdę dużo, a i dostęp do nich (za sprawą serwisów streamingowych) jest zdecydowanie prostszy i szybszy niż jeszcze jakiś czas temu. By nie zgubić się w gąszczu tytułów i podczas urlopu nadrobić to, co warte nadrobienia postaram się napisać kilka słów o tych, które traktować należy w kategorii „must see”. Tym

Odeszła wielka dama polskiej poezji Julia Hartwig

Na miesiąc przed 96 urodzinami w domu swojej córki w Pensylwanii zmarła jedna z najwybitniejszych polskich poetek Julia Hartwig. Na Facebooku zaprzyjaźniona z nią Paula Sawicka opublikowała list od Danielle, córki Julii Hartwig: „Mama odeszła wczoraj. We śnie i z uśmiechem na twarzy. Odeszła spokojnie i godnie, tak jak żyła. Jesteśmy w szoku, zapłakani i zdruzgotani. Jednocześnie cieszymy się, że cały, jak się okazuje ostatni rok Mamy życia, byliśmy blisko

„Król życia”, czyli Grzesiuk według Janiszewskiego

Nie był pisarzem, a jednak jego trzy książki przeczytało wiele pokoleń i kilka milionów Polaków. Twierdził, że nie można nazywać go muzykiem, a jednak stworzone przez niego piosenki na stałe weszły do kanonu polskiej popkultury. Wychwalał przedwojenną Warszawę, jej sznyt i urok miejsc zakazanych. Portretował całą plejadę przedwojennych charakterów i „charakterków”. Bez wątpienia zasłużył na miano barda stolicy i prawdziwej ikony szemranej ballady. Stanisław Grzesiuk jest także moim idolem. Egzemplarze