Chamstwo i agresja nagradzane w TVP

Sitek z TVP znowu w „akcji” – zadaje skandaliczne pytania Lechowi Wałęsie

Dowodzi tego bezkarność takich „gwiazd” telewizji publicznej, jak znany z nie jednego „popisu” dziennikarz TVP Info z Gdańska – red. Łukasz Sitek. Ostatnio, pokazując legitymację dziennikarską swojej firmy, miał grozić skuwającym go kajdankami mundurowym i pracownikom PKP IC zwolnieniem z pracy. W opinii policji był nietrzeźwy, wulgarny i agresywny.

Było to w sobotę, 10 lutego, po godz. 6 rano. Sitek wsiadł do pociągu Pendolino na stacji Gdynia Główna, który był gotów do odjazdu w kierunku Krakowa. Na podróż – w jaką się wybrał – pasażerowie idą peron obok, na podmiejską kolejkę SKM, która kursuje co kilkanaście minut.

Zanim jednak pociąg ruszył, kierownik pociągu zażądał okazania biletu. Pasażer zwrócił jego uwagę, bo jeden z członków załogi pociągu chwilę wcześniej, miał widzieć tego samego mężczyznę leżącego na ziemi, pod restauracją Subway na dworcu.

Jak ustaliła „Gazeta Wyborcza Trójmiasto”, red. Sitek chciał kupić bilet do Gdańska Oliwy, rzucając pracownikowi PKP Intercity banknot 10-złotowy. Kiedy kierownik poinformował, że przejazd (z należną dopłatą) tym pociągiem kosztuje 170 złotych, mężczyzna przedstawił się jako dziennikarz Telewizji Polskiej i zażądał wydania biletu.

Kiedy kierownik nakazał mu opuścić pociąg w zamian usłyszał pod adresem swoim i swojej rodziny serię wulgarnych, nie nadających się do zacytowania wyzwisk. Według świadków, telewizyjny gwiazdor miał powiedzieć, że jeśli nie pojedzie, wówczas „on wszystkich załatwi”. Zaczął wykrzykiwać groźby, stał się agresywny, rzucał przekleństwami. Wyjął telefon, chcąc nagrywać sytuację, ale aparat wypadł mu z ręki. Wtedy kierownik pociągu na pomoc wezwał patrol policji i Straży Ochrony Kolei.

„Z zawiadomienia wynikało, że nietrzeźwy mężczyzna, który jest wulgarny, zakłóca porządek, nie chce opuścić pociągu, powoduje jego opóźnienie” – powiedział kom. Krzysztof Kuśmierczyk z Komendy Miejskiej Policji w Gdyni.  „Policjant wraz z funkcjonariuszem SOK wezwali mężczyznę do opuszczenia pociągu, ten jednak nie wykonywał poleceń i konieczne było użycie środków przymusu bezpośredniego. Był wulgarny i agresywny również w stosunku do funkcjonariuszy” – relacjonował przebieg interwencji rzecznik gdyńskiej policji.

Dziennikarz TVP szarpał się z mundurowymi. Legitymował się legitymacją dziennikarską publicznej telewizji – informuje GW.

„Mężczyzna był agresywny i groził funkcjonariuszom utratą pracy. Został wyprowadzony w kajdankach” – potwierdził Bartłomiej Drobotowicz, zastępca komendanta Komendy Regionalnej Straży Ochrony Kolei w Gdańsku.

Ostatecznie Sitek został doprowadzony do jednostki SOK na stacji, gdzie odmówił przyjęcia mandatu za popełnione wykroczenia. Nie został przebadany alkomatem, ale w notatce policyjnej zapisano, iż „czuć było woń alkoholu”. Służby PKP już zabezpieczyły monitoringi ze stacji kolejowej. Pociąg odjechał z kilkunastominutowym opóźnieniem.

To nie pierwszy podobny numer tego dziennikarza. Głośno było już o nim w maju ubiegłego roku, kiedy przygotowywał materiał o wycince drzew pod budowę parkingu w Sopocie. Wyemitował wówczas krótki fragment rozmowy z urzędniczką sopockiego magistratu Anną Dyksińską, w którym rzeczniczka „zacina się”, tłumacząc problem. Manipulacja została skrytykowana w środowisku dziennikarskim. Na interpelację poselską w tej sprawie odpowiedział Jacek Kurski, prezes TVP, biorąc w obronę dziennikarza. Stwierdził, że „urzędniczka nie była przygotowana do udzielenia odpowiedzi”.

Kiedy indziej – przypomina GW –  w programie Forum Panoramy pytał Wojciecha Cejrowskiego: „Gdańsk to polskie miasto, a prezydent Adamowicz chce za niemieckie pieniądze przyjmować tu muzułmanów. Co pan na to?”. W jednej z przeprowadzanych dla TVP Info sond ulicznych pytał: „Czy lekarze klepią biedę?” – to odnośnie do protestów lekarzy rezydentów.

Z kolei, gdy były premier Donald Tusk w ubiegłym roku został wezwany do warszawskiej prokuratury na przesłuchania dotyczącego katastrofy smoleńskiej, Sitek pytał byłego premiera, o czym rozmawiał z Władimirem Putinem na molo w Sopocie. Dla odmiany we wrześniu ub. r. Sitek zakłócił sopocki festyn dla mieszkańców, wykrzykując w stronę prezydenta Jacka Karnowskiego pytanie sugerujące, że polityk jest częścią „trójmiejskiego układu samorządowców”. Pomagał mu inny pracownik TVP Jakub Świderski, były radny Sopotu, przeciwnik wyborczy Jacka Karnowskiego. Na Świderskim ciążą dwa wyroki za zniesławienie urzędującego prezydenta.

Sitek „napracował” się też we wrześniu w Warszawie, kiedy Paweł Adamowicz wracał z przesłuchania z komisji ds. Amber Gold. Nie odstępował wówczas prezydenta na krok. „Dlaczego pan wspiera przestępczość w Gdańsku? Gdzie są pieniądze? Za każdym razem pomawia pan Telewizję Polską i prezesa Jacka Kurskiego” – wykrzykiwał red. Sitek.

Za swoje materiały w maju ub. r. Łukasz Sitek na wniosek Jacka Kurskiego otrzymał nagrodę TVP z Funduszu Popierania Twórczości w wysokości 10 tys. zł.

/j/

Źródło: Gazeta Wyborcza

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
10 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
Polka gorszego sortuAleksanderRyszardmagdalenaPiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Oburzające. Tylko 10 tysiaków? Za taką „twórczość”? 10 razy tyle się należy i solidny medal za wierną służbę suwerennej władzy. A SOK niech się nie czepia: obrona granic, nie płaci za nic.

cziras
cziras

Pislamskie elyty!!!

Zbyszek
Zbyszek

Ciężko czasem spojrzeć sobie w oczy w lustrze na trzeźwo.

Maciek123454321
Maciek123454321

Podobno go zawiesili. Jeżeli będą go nazywaćkolejną „spadającą gwiazdą” KURwizji, to mnie kojarzy się ona raczej ze spadającym worem kloaki. Uciekać, bo jak spadnie, wszyscy będziemy śmierdzieć.
PS. A gdzie jest „Marcin” – obecnie główny pisowski pluskwiak na tym portalu? Hej, Marcinku, napisz coś mądrego.

Grzegorz
Grzegorz

Wpuścić chamstwo na salony…

PiJar
PiJar

Skoro szeregowy propagandzista (bo przecież nie dziennikarz!) czuje się tak bezkarny, mając za sobą siłę tej „waadzy”, to co musi się dziać we łbach towarzyszy z PiS-u?!

magdalena
magdalena

Pięknych dziennikarzy zatrudnia tvpis – chamów i pijaków, dobrze że kierownik pociągu i SOKiści dali sobie radę z tym szmatławcem. Jaki prezes Kurski jest każdy widzi, więc mierni podwładni nie powinni dziwić nikogo.

Ryszard
Ryszard

Cóż … – kurwizyjnym funkcjonariuszom wiele wolno – nachlać się do upadku, jechać na gapę, bluzgać, wyzywać, turbować konduktora. Ale nic to, to dobry i gorliwy funkcjonariusz, weźmie zlecone, np. gratis pogoni i nagra Schetynę czy Petru, i nie tylko będzie miał odpuszczone, ale i nagrodę zgarnie

Aleksander
Aleksander

Jaki to dziennikarz?To pospolity cham.

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Ciekawa jestem, czy postawią mu zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza policji, czy dotyczy to tylko przedstawicieli tak zwanej „totalnej opozycji”.

PiJar
PiJar

Już prędzej ukarzą policjanta za nieadekwatne do sytuacji użycie środków wobec ważnego funkcjonariusza państwowego – albo wręcz oskarżą go o napaść.