„Chcemy przeprosić wszystkie osoby, które zostały obrażone i upokorzone słowami przedstawicieli naszego Kościoła”

"Chcemy przeprosić wszystkie osoby, które zostały obrażone i upokorzone słowami przedstawicieli naszego Kościoła"

W czwartek 10 października w wielu polskich miastach odbyły się pikiety świeckich katolików, którzy domagają się liberalnych zmian w Kościele. Chrześcijanie demonstrowali m.in. w Krakowie, Poznaniu i Szczecinie. My odwiedziliśmy protest w ostatnim z wymienionych miast. (O proteście w Krakowie pisaliśmy w materiale „Protest katolików przed krakowską kurią abpa Jędraszewskiego – ksiądz ich wyśmiał”)

 

Protestujący zebrali się przed bramą główną seminarium duchownego na ul. Pawła VI w stolicy Zachodniego Pomorza. Zgromadzone osoby trzymały transparenty z napisami „OdzyskajMY nasz Kościół” i świece, które miały symbolizować żałobną atmosferę zgromadzenia. Na początku organizatorzy odczytali list przygotowany przez inicjatorów ogólnopolskiego ruchu.

Jesteśmy katolikami. Czujemy, że coraz rzadziej w Kościele Rzymskokatolickim w Polsce słyszymy przesłanie Jezusa. Zamiast o miłosiernym Bogu płynie do nas głos pełen podziałów i niechęci do innych. Część z nas boi się iść na niedzielną Mszę w kościele parafialnym, nie chcąc znów słuchać słów pełnych lęku, a nierzadko też – potępienia i nienawiści. Mamy dość patrzenia na twarz Kościoła w Polsce, który reprezentują właściwie wyłącznie biskupi i księża. Kościół to nie tylko oni” – rozpoczęli inicjatorzy zgromadzenia, którzy naprzemiennie wymieniali się kartkami i odczytywali treść listu.

 

Naszą szczególną uwagę przykuł dalszy fragment wiadomości, w której poruszono problem wszechobecnej w Kościele nienawiści, homofobii i ksenofobii. „Bolą nas i ranią słowa o „tęczowej zarazie” i wszelkie wypowiedzi katolików wykluczających mniejszości: w ostatnim czasie głównie osoby LGBT+, ale również Żydów, muzułmanów czy niewierzących. To słowa, które odpychają wielu wiernych od Kościoła, wykluczają katolików LGBT+, ich rodziny oraz przyjaciół. Z pokorą i szacunkiem chcemy przeprosić wszystkie osoby, które zostały obrażone i upokorzone słowami przedstawicieli naszego Kościoła. Nie ma na nie naszego przyzwolenia” – grzmieli zgromadzeni pod seminarium wierni. Po odczytaniu apelu zgromadzone osoby pogrążyły się w symbolicznej ciszy, a następnie odmówiły „Modlitwę Pańską”.

Po zakończeniu pikiety porozmawialiśmy z uczestnikami spotkania. Jak się okazało, nie byli oni członkami żadnych organizacji i zwołali się całkowicie oddolnie. „Łączy nas światopogląd. Organizatorzy akcji dokładnie trafili w punkt i myślą podobnie jak ja” – przyznał pan Ryszard, jeden z uczestników religijnej manifestacji. „Jestem katolikiem, zostałem ochrzczony, choć nie pozostawiono mi wyboru i nie miałem w tej sprawie wiele do powiedzenia. Kościół oddala się od ludzi. Chciałbym, żeby Kościół był taki, jak mówił ten człowiek sprzed dwóch tysięcy lat, który wyprzedzał swoją epoką i wyprzedza tą obecną. Tylko tyle” – kontynuował mężczyzna.

Inicjatorami ogólnopolskiej akcji są Jakub Juzwa, Aleksandra Radzio, Karol Wilczyński i Jola Szymańska – przygotowali oni apel skierowany do katolickich hierarchów. Chcą oni większej tolerancji i zreformowania Kościoła, który – ich zdaniem – przestał już pełnić swoją pierwotną funkcję i stał się miejscem pełnym „strachu” i „potępienia”. Pełną treść listu przeczytać można na portalu AVAAZ.org; pod apelem podpisać może się każdy internauta, który zgadza się z postulatami głoszonymi przez ruch „OdzyskajMY nasz Kościół”.

/nt/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
WiktorJantarRafał PJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jedyną formą protestu ze strony katolików, która nie zostałaby zlekceważona przez hierarchów KK, byłoby powstrzymanie się od uczestnictwa w niedzielnych mszach. A jeżeli ktoś nie wyobraża sobie życia bez niedzielnej mszy, powstrzymanie się od rzucania pieniędzy na tacę.

Rafał P
Rafał P

Innymi formami protestów (tak, stańmy się narodem protestantów, nie tylko protestujących) to przejście na inne wyznanie lub po prostu odrzucenie wierzeń, które są „opium ludu”. Pamiętajmy przy tym, że wtedy gdy Marks użył tego sformułowania, opim nie było czymś zakazanym, tyle że było na tyle drogie, że ludu na to stać nie było.

Jantar
Jantar

Im bardziej będą pustoszały polskie kościoły, tym bardziej hierarchowie będą nawoływać do wojny religijnej w obronie kościoła w Polsce. I znajdą się tacy, którzy tej odezwy posłuchają. Jeśli w wyborach wygra PiS lub utwierdzi swoją władzę poprzez zamach stanu, hierarchowie zażądają od Kaczyńskiego spłaty długu za poparcie. Tą zapłatą będzie wprowadzenie konstytucyjnego państwa wyznaniowego, którego zrzucenie będzie praktycznie niemożliwe przez co najmniej kilka dziesięcioleci, o ile kiedykolwiek uda się to przeprowadzić.

Wiktor
Wiktor

Biskupi z Mainz zastanawiają się co zrobić aby nie tracić wiernych ;proponują znieść celibat i dopuścić kobiety do ołtarzy ;ponoć biskupi z polskiej sekty katolickiej się wściekli