Chryzantemy złociste w kryształowym wazonie

Chryzantemy złociste w kryształowym wazonie

Komu potrzebne jest tzw. Święto Zmarłych? Polacy i tak dbają o groby cały rok. Zagraniczni turyści wielokrotnie dziwią się, że nasze cmentarze są zawsze pełne kwiatów i zniczy. O tym, jak mocno tkwi w nas ta – całkowicie niezależna od wyznawanej religii – tradycja, przekonaliśmy się wczoraj.

Owszem, w okresie pandemii należało się spodziewać wprowadzenia przez rząd pewnych obostrzeń. Może – myśleliśmy – określony limit osób na cmentarzu? Czas jednak mijał, a rząd milczał, więc wszyscy uznali, że – podobnie jak kościoły – tak i cmentarze pozostaną otwarte. Ludzie zrobili więc to, co zawsze: pozamawiali kwiaty, bilety kolejowe i pokoje w hotelach. Kupili znicze. Poumawiali się z rodzinami.

I tuż przed szesnastą, jak grom pada ogłoszenie premiera o zamknięciu cmentarzy na 3 dni.
Teraz ci, którzy liczyli, że jednak wszystko będzie po staremu, jadą na gwałt uporządkować groby i zapalić cokolwiek. Ekspresowy, chaotyczny, ale jednak hołd zmarłym musi być złożony. „Zaraz po pracy wskoczyłam w samochód i jadę – powiedziała mi znajoma, której 3 tygodnie temu zmarła jedna z najbliższych osób – przede mną 2 godziny jazdy w jedną stronę, w korku. A jak zastanę cmentarz zamknięty, to k…, górą przejdę!” – reszta jej tekstu kompletnie nie nadaje się do cytowania.

Jaki jest efekt spóźnionej decyzji premiera? Wszyscy, którzy spokojnie rozłożyliby sobie w czasie wizyty na cmentarzach, by unikać tłoku, spotkali się jednocześnie w piątkowy wieczór w tych samych miejscach: „Wiejski cmentarz cały w ogniu”. „To, co się dzieje teraz na cmentarzach, to Armagedon”. „Cmentarz pełen tych, którzy dołączą już wkrótce do swoich bliskich. ..Tylko ratowników, pielęgniarek i wreszcie – lekarzy żal”. Czy tego chciał rząd, ogłaszając zamknięcie cmentarzy na 8 godzin wcześniej?

Wieczorem Internet huczał od komentarzy. Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski , wskazuje na koszty, jakie poniosą miasta: „1 mln zł kosztowało Miasto Stołeczne Warszawa przygotowanie komunikacji miejskiej i nowej organizacji ruchu…. Od tygodni prosiliśmy o decyzję. A rząd dopiero teraz decyduje o zamknięciu cmentarzy. Kpina”.
Na pytania, dlaczego premier nie podjął decyzji tydzień temu, albo chociaż w czwartek, najlepiej odpowiedział dziennikarz Piotr Rachtan: „Bo dziś (w piątek) musiałby odpowiadać na pytania. A jutro jest wolny od pracy dzień i można wyłączyć telefon”.

Niektórzy, w ścisku i tłoku, ryzykując chorobą, oddali jednak hołd zmarłym. A sprzedawcy? Zostaną z tysiącami kwiatów specjalnie hodowanych na te parę dni. Na krakowskim Salwatorze chcą stać z nimi do rana. W innych miejscach obniżają ceny. Gdzie indziej zdesperowani układają kwiaty w napisy, wyrażające ich opinię o rządzącej partii. Internauci organizują akcje pomocy hodowcom – pod nazwą taką samą, jak piosenka śpiewana przez Fogga. Jedni radzą składać niewykupione kwiaty pod siedzibami PiS-u. Inni – kupować na zapas choinki, bo święta Bożego Narodzenia rząd też odwoła w ostatniej chwili.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Powoli jednak uspokajamy się, opanowuje nas świąteczny nastrój. Rząd odpoczywa w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku – zabezpieczył Polaków przed ryzykiem zakażenia. Kto zdążył na groby, to zdążył, kto nie – pójdzie we wtorek. Brama Powązek i tak się otworzy dla jednej osoby w państwie.
A seniorzy mogą w godzinach od 10 do 12 przechodzić na cmentarze przez dziury w płocie.

Elżbieta Pytlarz

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
1 listopada 2020 10:20

Niezbyt podoba mi się ta akcja z wykupem kwiatów i zniczy. PiS zamknął znienacka cmentarze i obudził przedsiębiorców z ręką w nocniku i jeśli rodacy zaczną wykup, to znowu ujdzie to pisowcom na sucho Naród kupuje medycznym sprzęt ochronny, zrzuca się na respiratory i łóżka, na laptopy do edukacji zdalnej, teraz ma kupować kwiaty i znicze a rząd spokojnie kradnie dalej albo kupuje sobie 300 limuzyn zamiast karetek. Ja naprawdę wolę aby przedsiębiorcy wściekali się na pisowców niż byli mi wdzięczni. Przestańmy wreszcie ratować ten rząd! Przestańmy wreszcie pić nawarzone przez pisowców piwo i jeść ich żaby!

HerodAntypis
HerodAntypis
1 listopada 2020 15:52
Reply to  HerodAntypis

Dlaczego mój komentarz jest zawieszony?

Michalina
Michalina
1 listopada 2020 11:46

Pis w swojej głupocie jest gotów odwołać gwiazdkę.
Ciekawe ile osób w niedzielę pójdzie do kościoła…