Cisza przed burzą?

Krajowe Biuro Wyborcze złoży zawiadomienie do prokuratury ws. podszywania się pod organy wyborcze.

Cisza wyborcza zaczyna się na 24 godziny przed dniem wyborów i kończy wraz z zamknięciem lokali wyborczych. To często jedyny dzień w roku, a czasem raz na parę lat, kiedy możemy odpocząć od polityki. „jaki spokój w tych Internetach… Uwielbiam ciszę wyborczą”. – piszą internauci – „Jak nudno… może powstawiamy zdjęcia kotków i piesków?

 

Jak widać, jednym się to podoba, innym nie. Ciszę wyborczą ustanowiono w 1991 r., w ordynacji wyborczej wyborów do Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 28 czerwca 1991 roku, która jako pierwsza wprowadziła zasadę wyborów powszechnych, bezpośrednich, równych i wolnych. Ponieważ obóz posolidarnościowy rozpadł się wtedy na wiele drobnych partii i organizacji, z których część zajmowała się zwalczaniem dawnych legend KOR i Solidarności, obawiając się, że w ostatniej chwili przed wyborami przeciwnicy wrzucą argument, na który już nie będzie czasu odpowiedzieć, ustanowiono ciszę wyborczą. Pierwsze regulacje pojawiły się jeszcze przed słynnymi wyborami 4 czerwca 1989 r., kiedy to zabronione było prowadzenie agitacji w lokalach wyborczych. Wielu z nas pamięta z tamtych wyborów ustawiane na ulicach stoiska Solidarności ze słynnymi znaczkami i ulotkami: „za 5 dwunasta”, „nie zaśpij”. Obecnie przepisy te zapisane są w kodeksie wyborczym. Naruszenie ciszy jest wykroczeniem, za które grozi kara grzywny. Nie wolno wtedy prowadzić agitacji politycznej, urządzać manifestacji, wieców, audycji z udziałem kandydatów, publikować sondaży.  Zabronione jest rozdawanie ulotek i wieszanie plakatów.

Cisza wyborcza nie obowiązuje we wszystkich krajach. Np. w Londynie przed pewnymi wyborami prezydenckimi zorganizowano pikietę przeciwko jednemu z kandydatów. Policja brytyjska odmówiła interwencji, bo w UK nie ma takiego prawa. Podobnie zareagowała policja w Berlinie i Nowym Jorku (Marcin Michał Wiszowaty, UG, Instytucja ciszy wyborczej s. 19). W takich przypadkach cisza wyborcza obowiązuje wyłącznie na terenie lokalu wyborczego.

 

Trzeba pamiętać, że ta cisza jest często pozorna. Jej założenia w dobie mediów społecznościowych nie są możliwe do zrealizowania” – czytamy w wp.pl. – Przecież treści, umieszczone tam przed dniem ciszy, nie giną.

Jednak część głosujących zadowolona jest z ciszy. Można ten dzień poświęcić rodzinie, oderwać się od spraw polityki. Należy się ona także startującym w wyborach politykom oraz ich sztabom wyborczym. Jest to przecież zespół ludzi, ciężko pracujących przez cały okres kampanii wyborczej, którzy wreszcie będą mogli sobie odpocząć. Do czasu pierwszych wyników exit poll.

/ep/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
RomanZbyszekMaciek123454321HerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Jak ktoś nie da rady wytrzymać bez pisowskiej polityki , to może dzień ciszy wyborczej potraktować jak niedzielę wolną od handlu i przejść się do świątyni. Tam się ciszą przejmują jak w Holandii eutanazją.

Maciek123454321
Maciek123454321

A ja – tak czy owak – pojawię się na głosowaniu w koszulce ze słynną KONSTYTUCJĄ. Z punktu widzenia prawa żadna to agitacja, ale z punktu widzenia pisiorów – czerwona płachta na byka. I o to chodzi!

Zbyszek
Zbyszek

I czapeczką z cynfolii.

Roman
Roman

w radiu i telewizji publicznej łamana jest cisza wyborcza w sposób równie jawny jak niegdyś reklama z „Łódką Bols”. RTV nagle reklamuje pozytywne skutki wprowadzonej tarczy – w jakim celu? To tak jakby Rząd miał reklamować obniżenie podatku na jakiś produkt – przecież to nie ma sensu.