Co dalej z turystyką?

Co dalej z turystyką?

W piątek pod obrady Sejmu miał wejść projekt ustawy zakładający pakiet pomocowy dla turystyki.

Mimo wakacji sytuacja w turystyce jest fatalna. Dochody firm związanych z turystyką zagraniczną spadły drastycznie, w turystyce przyjazdowej nawet do 100 % (dane z forów turystycznych w Internecie). Są to branże, gdzie zawsze zarabiało się sezonowo: czyli bardzo dużo od maja do października i wtedy należało odkładać na zimę. Teraz branży, która nie zarobiła nic przez lato, grozi jesienią kompletna zapaść.

Głównym założeniem pomocy miało być przedłużenie postojowego na okres trzech miesięcy – dla tych, którzy zawieszali na zimę działalność gospodarczą (przypominamy, poprzednia pomoc państwa ich nie obejmowała). Postojowe miało zostać przedłużone też agentom turystycznym i kierowcom autokarów.

Drugim tematem miała być pomoc dla tych, którzy nie zawieszają działalności gospodarczej, a od czerwca 2020 płacą składki ZUS na nowo. Trzecim – utworzenie specjalnego funduszu pożyczek na spłatę zaliczek wpłaconych przez klientów za imprezy, które nie zostały zrealizowane. Właśnie zbliżają się terminy zwrotów za wycieczki wykupione przez klientów w zimie. „Bez utworzenia tego funduszu wiele firm nie przetrwa na rynku” – mówi Alina Dybaś, prezeska stowarzyszenia Turystyczna Organizacja Otwarta. W lipcu już coś drgnęło, zaczęliśmy mieć nadzieję. Niestety, po tym, jak w końcu lipca premier ogłosił możliwy powrót kwarantanny dla osób powracających z południa Europy, sprzedaż natychmiast drastycznie spadła. Wprawdzie rząd nie zdecydował się na wprowadzenie tego rozwiązania, ale wystraszeni turyści zaczęli masowo zmieniać plany.

Apelujemy o rzetelność zarówno w podawaniu, jak i przekazywaniu informacji” – mówi Łukasz Adamowicz, wiceprezes Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel SOIT i członek Rady Przemysłu Spotkań i Wydarzeń. Organizatorzy wycieczek żyją z własnych oszczędności już ponad pół roku. W lipcu mieliśmy 10 – 20 % tego, co było w latach poprzednich – wylicza Adamowicz.

Duże kłopoty finansowe mają lotniska, hotele, właściciele firm autokarowych z pojazdami w leasingu, pośrednicy, którzy mają pieniądze zamrożone u podwykonawców. Touroperatorzy już w tej chwili powinni siadać nad przygotowywaniem oferty na przyszły rok, tymczasem nie ma z czego płacić ani referentom, ani pośrednikom. Nie wiadomo nawet, jak przygotować się do przyszłego roku.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Projekt pomocy miał być dyskutowany przez posłów 21 lipca. Niestety, ciągle go przesuwano. Teraz posłowie mieli się pochylić nad nim w piątek – wtedy przepisy wykonawcze pojawiłyby się akurat w porę przed terminem płacenia składek ZUS za sierpień. Tymczasem na rynku już doszło do pierwszych spektakularnych upadłości, a jesienią możemy spodziewać się całej fali. „Rozwiązania pomocowe są potrzebne na już” – kwituje Alina Dybaś.

W piątek jednak okazało się, że podwyżki dla posłów są ważniejsze.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
15 sierpnia 2020 11:10

No ale jak to turystyka pada? Przecież działa bon turystyczny dla dzieci! Oczywiście realizacja bonu tylko w firmach należących do rodzin pisowców – pozostali z listy wykreśleni. Pomocy ze strony państwa brak. Będzie fala bankructw, co pozwoli pozostać na rynku firmom powiązanym z władzą i firmami państwowymi, które będą przejmować upadłe firmy i hotele i windować ceny. Tak w pięknym stylu PiS wyruguje z rynku konkurencję prywatnego biznesu nie powiązanego z partią.