Co robiła Krystyna Pawłowicz w Japonii

Co robiła Krystyna Pawłowicz w Japonii

Nurtuje nas, w jakim celu wyruszyła posłanka PiS na Światowy Szczyt Kobiet w Tokio (11-14 maja)? Nie tylko nas, internautów również. Gdy na profilu fejsbukowym Krystyny Pawłowicz padło pytanie o cel podróży (@Joanna Hryciuk: „A czy może Pani napisać, po co w ogóle Pani tam poleciała?”) – posłanka odpowiedziała jedynie: „mogę”. I ani słowa więcej. Taki żarcik, dość typowy dla pani poseł.

Wiedza na wspomniany temat jest za to dostępna słuchaczom Radia Maryja i czytelnikom jego portalu. Polityk PiS wspominała tam o zamiarze zabrania głosu podczas szczytu w felietonie pt. „Myśląc ojczyzna”. Czytamy w nim m.in.: „przesłania i hasła kolejnych kobiecych szczytów światowych, które organizatorzy sami nazywają kobiecym Davos ekonomicznym, nie pozostawiają wątpliwości co do ideologicznego charakteru tych imprez. Kobieta opisywana jest ekonomiczno-techniczną nowomową jako rywalizująca z mężczyzną w obszarach często dla niej zupełnie nienaturalnych. Kolejne szczyty kobiet od 27 lat w zasadzie całkowicie pomijają rolę i status kobiety jako żony, matki, czy zwłaszcza pracownika. Prelegentki, tematy i język konferencji posługują się nic nie mówiącą, techniczną, globalną nowomową jak: kobieca ekonomia, przywódczyni w biznesie, liderowanie giełdom papierów wartościowych, innowatorki giełd i animacji itp.” – skarży się w swoim felietonie prof. Pawłowicz.

Idee przyświecające Światowemu Szczytowi Kobiet są zatem poseł Krystynie Pawłowicz ideologicznie obce. Nie kryje też antypatii dla poglądów innych polskich uczestniczek szczytu. – „Na konferencji są zemną [pisownia oryginalna – red] także cztery panie poseł: z Kukiz’15, z PSL-u, PO i Nowoczesnej, i jeszcze jakieś panie ze skrajnie lewicowego polskiego Kongresu Kobiet. Zapewne dyskusje o kobiecie – jako dyrektorce firmy szukającej jeszcze dalszego rozwoju i dalszych zysków, będą im odpowiadały. Ze swej strony mam jednak zamiar poprosić o głos, by wyrazić swój krótki, zupełnie przeciwny pogląd na sposób dyskusji o kobiecie i całkowite pominięcie jej rzeczywistej natury, potrzeb i ról na tych światowych szczytach. A do ewentualnych wyrazów lewicowego niezadowolenia z moich poglądów jestem przyzwyczajona. Postaram się zabrać głos w sobotę 13 maja, w setną rocznicę objawień fatimskich” – zapowiedziała Pawłowicz.

Jak wiadomo z relacji innych uczestniczek, posłance głosu nie udało się zabrać z powodu liczby chętnych. Jednak więcej razy nie próbowała już ani brać udziału w dyskusjach, ani składać żadnych wniosków. Jak relacjonowała portalowi NaTemat jedna z uczestniczek, poseł Pawłowicz „pierwszego dnia Szczytu była na gali otwarcia i wieczornym, rządowym przyjęciu dla wszystkich uczestniczek. Widziałam ją także podczas gali nagród i kilka razy w restauracji, gdy siedziała samotnie przy stoliku. A przecież głównym celem tego Szczytu jest nawiązywanie kontaktów” – podkreśliła. – „Widziałam ją raz przy wspólnym śniadaniu. Przekonywała kobiety z zagranicy do zakazu przerywania ciąży” – przypomniała sobie natomiast posłanka Nowoczesnej, Katarzyna Lubnauer.

Posłanka Pawłowicz wzięła za to udział w spotkaniu z japońskimi parlamentarzystkami. – „Szkoda, że pojechało tak mało kobiet z Polski. To błąd, że w Szczycie i spotkaniach nie uczestniczył reprezentant rządu. Obecny był przecież premier Japonii i pierwsza dama. Premier Abe stawia duży nacisk na udział kobiet w życiu gospodarczym, politycznym, biznesowym” – zauważyła Katarzyna Lubnauer. Jednak prof. Pawłowicz podczas tego spotkania nie zawahała się już użyć swojego wachlarza konserwatywnych argumentów. – „Podczas spotkania w japońskim parlamencie poseł Pawłowicz stwierdziła, że sytuacja kobiet w Polsce jest świetna, więc kwoty płci w biznesie i polityce są niepotrzebne i upokarzające, a poza tym jest 500 plus. Wysłuchaliśmy tego i wróciliśmy do dalszej rozmowy. Japonia stawia na aktywizację zawodową kobiet” – relacjonowała inna z uczestniczek tokijskiego szczytu, posłanka PSL Andżelika Możdżanowska.

Na pytanie internauty (@Damian Bogołembski) „Czego dotyczyła konferencja i jakie realne korzyści po tych 22. godzinach lotu w obie strony może Pani po niej przedstawić”, posłanka Pawłowicz odpowiedziała: „Tak”. Pozostaje nam jedynie przyklasnąć – aktywność pani poseł na Światowym Szczycie Kobiet w Japonii rzeczywiście na więcej liter nie zasługuje.
(Źródło: natemat.pl, radiomaryja.pl)

mpm
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
PedziwiatrbartZwinkaGrzegorzMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

Skrajna hipokryzja, zamiast siedzieć przy garach, dzieciach i mężu to próbuje robić kariere w polityce. Innych za to krytykuje.

Maciek123454321
Maciek123454321

Hmm, Pierwsza Gejsza Rzeczypospolitej??????

Grzegorz
Grzegorz

Pojechała skosztować japońskiego żarcia , swojskie surówki i sałatki już jej się przejadły.

Zwinka
Zwinka

Pani Krystyna poleciała klasą business na degustację wodorostów.

bart
bart

Co robiła? To zawsze. Awanturowała się (m.in o wystarczająco wygodne miejsce w samolocie), a w przerwach żarła i zostawiała po sobie resztki.

Pedziwiatr
Pedziwiatr

Dla tej Pani to była jedyna i niepowtarzalna okazja umocnienie się na mentalnej pozycji zaścianka.
Pojechała przekonać się jaki swiat jest zły i zepsuty.
Z nikim też specjalnie nie poprowadziła dyskusji na pasjonujące tematy,ponieważ tam byli ludzie rozgarnięci,o szerokich horyzontach myślowych,potrafiący globalnie patrzeć na swoje życie,najbliższych,świat.