Co się kryje na taśmach filmowych Człowieka z Wysokiego Zamku?

Co się kryje na taśmach filmowych Człowieka z Wysokiego Zamku?

Rok temu zanotowałam: „Za nami 10 kwietnia. Noc przepełniona nienawiścią do ludzi, którzy nie zgadzają się na mitologizację i zafałszowanie tragicznego wydarzenia. Dlaczego noc? Dlaczego rocznica ukazana w świetle reflektorów? Monumentalna i widowiskowa? Dlaczego tyle podziękowań? Lista zasłużonych?

Ta noc jest przełomem, bo pokazuje prawdziwą twarz władzy i prawdziwą twarz tych, którzy ją „wyznają”. Całe dziedzictwo dwudziestego wieku, postnowoczesna polityka, prawa człowieka znikają w obliczu goebbelsowskiego przerabiania symboli. Staliśmy się świadkami zarządzania nienawiścią i emocjami. Cofnęliśmy się w czasie do lat trzydziestych. Okazało się, że łatwo obudzić w ludziach demony.

Ta noc przejdzie do historii. Historia utrwali jej obraz. Utrwali krzyki, utrwali obłęd nienawiści. Utrwali nawoływanie do linczu i bezkarne opluwanie niewinnych. Ta noc jest bowiem nocą długich noży, nocą, gdzie w dusze ludzi wdarła się możliwość i poczucie bezkarności. Gdzie uprawomocniła się nienawiść. Tak utrwala się obrazy zła w świadomości społecznej i zasiewa ziarno zwątpienia”.

Gdybym miała dziś pisać o wczorajszej rocznicy, zapewne powtórzyłabym te słowa. Ale dodałabym jeszcze coś, czego dotąd nie było. Bo zamknięcie przestrzeni, w której rozgrywało się wydarzenie, wyłączenie jej z przestrzeni publicznej stworzyło z reszty miasta – po raz pierwszy w tak widoczny sposób – getto obywateli niechcianych, tych gorszych, bo nie wyznających tej samej „zakłamanej prawdy”. I ta zmiana cofa nas w historii w miejsce, którego staramy się unikać w najgorszych snach. Już nie porównujemy, już tam jesteśmy.

Klucz wyznawania i ślepej wiary w najbardziej karkołomne myślowo teorie to klucz zrozumienia postępującego procesu wyjaławiania ludzkiej świadomości i czyszczenia pamięci. Żelazna konsekwencja przemieniania faktów i naginania ich do ideologii odnosi skutek. Jedni wyznają, inni korzystają z dobrodziejstw wierności.

Najbardziej uderzyło mnie wykreślanie nazwisk z tablic pamięci. Ten akt ma w sobie coś, co kojarzy mi się z paleniem ksiąg, z czerwonymi twarzami oprawców słów, z manipulatorami historii.

I zadaję sobie pytanie. Czy jak w jednej z powieści Philipa Dicka historia ocaleje w kronikach człowieka z Wysokiego Zamku i kim będzie ten człowiek po latach? Czy będziemy żyć w świecie alternatywnych historii? Czy wrócimy do ustnych przekazów, sami przywołując fakty i nazwiska, aby nie umknęły, aby nie zalała ich fala nienawiści?

Ewa Karwan-Jastrzębska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
5 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
MagdajurekAndrzejZbyszekbart Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Wiśnia
Wiśnia

To mobilizujmy wszystkich krewnych i znajomych aby przy następnych wyborach nie umocnić nacjonalistyczno smoleńskiej sekty, tylko wysłać ją w niebyt.

inz.mamon
inz.mamon

…o ile jeszcze jakieś (wybory) się odbędą…

Magda
Magda

…okrutnie się tego obawiam, przecież tyle kuriozalnych decyzji wchodzi dziś w życie bez żadnych konsekwencji ;(

bart
bart

Sektę wysłać w niebyt, a jej szefa bezzębnego krasnoluda i wykonawców jego polityki – do więzienia.

Andrzej
Andrzej

Jeśli sprawiedliwość zaistnieje to skutki muszą być takie.

Zbyszek
Zbyszek

Zauważyłem na zdjęciu do tego artykułu smutnych ludzi z transparentem „chcemy prawdy”. No i dostali prawdę. Misiewicz jest jak najbardziej prawdziwy. Reszta to kłamstwa.

adama
adama

Mówi się, że w Polsce jest niski kapitał społeczny,, ale my jesteśmy społeczeństwem socjopatów, niezdolnych do otwartości na innych, Jestesmy zamknięci w rodzinach. PiS i Kosciół to utrwalaja. Ci od Smoleńska tez nazywaja siebie rodziną, jest rodzina radia i rodzina gazety. Widać jak latwo taką „rodziną” manipulować. Musimy promować otwartość tolerancję i demokracje. Te wartości europejskie sa atakowane przez PiS i Kosciół. Dlatego rozbudza sie w Polsce nienawiść do uchodźców.

jurek
jurek

Nocna pora tzw. miesięcznicy jest następną manipulacją i socjotechniką, którą to z kolei?
Najbardziej przeraża, jak wielu z nas temu ulega. Tu chyba decyduje przedracjonalny wybór opcji, który potem bardzo trudno zracjonalizować: mało kto chce i potrafi sobie zaprzeczyć.