Co słabość Jarosława Kaczyńskiego oznacza dla Polski?

Co słabość Jarosława Kaczyńskiego oznacza dla Polski?

Prezes PiS jest dziś słabszy niż kiedykolwiek i nie tylko opozycja, ale ludzie z jego otoczenia, jego najbliżsi dotąd współpracownicy jak Zbigniew Ziobro, próbują na tej słabości coś ugrać.

Słabość Jarosława Kaczyńskiego to coś, co widzimy niezwykle rzadko. Szef PiS konsekwentnie nosi maskę stratega i ojca narodu, spod której jego prawdziwa natura wyziera niezwykle rzadko: jak wtedy, gdy krzyczał o zdradzieckich mordach i posłowie PiS musieli otoczyć go szpalerem, żeby ukryć przed społeczeństwem jego gniew i histerię oraz jak dziś, po wyborach, kiedy niezadowolenie, irytacja i frustracja widoczne były w każdym niemal słowie i geście pierwszego powyborczego przemówienia.

 

Nie ma wątpliwości, że Jarosław Kaczyński jest dziś słabszy niż kiedykolwiek i nie tylko opozycja, ale ludzie z jego otoczenia, jego najbliżsi dotąd współpracownicy jak Zbigniew Ziobro, próbują na tej słabości coś ugrać. Jeśli im się uda, zmieni się nie tylko układ sił w Prawie i Sprawiedliwości, ale (także z tego powodu) układ sił politycznych i sytuacja w Polsce. I pierwsze tego symptomy już się pojawiły.

Wybory nie przebiegły tak jak chciał PiS. Udało się zdobyć tyle samo mandatów co cztery lata temu, ale zważywszy na ilość wydanych kosztem zadłużania Polski pieniędzy, zmasowaną, nachalną, łamiącą wszelkie standardy propagandę TVP, liczbę nadużyć i przypadków złamania czy obejścia prawa przez członków i nominatów PiS, skalę kompromitacji tego ugrupowania wewnątrz i na zewnątrz Polski, nie jest to wynik, z którego PiS może się cieszyć.

Mówiąc najprościej: najgorsze już zrobiono. Upodlono kraj i własną partię, wyrzucono publiczne pieniądze w błoto, złamano prawo, narażając partię na delegalizację, a konkretnych jej członków na odpowiedzialność karną lub konstytucyjną w przyszłości, kłamano rano, w południe i wieczorem także za pomocą skrajnie zepsutych i upolitycznionych mediów, których misję zaprzepaszczono – i nic. Nie zrobiono ani jednego kroku do przodu! Nic więcej już zrobić się nie da, teraz PiS może tylko starać się utrzymać zdobyte wcześniej pozycje, ale wobec nowego składu parlamentu (lewica – agresywna, recenzująca PiS i kłótliwa, infantylna Konfederacja), będzie to skrajnie trudne.

Jeśli do tego dodamy nikłą co prawda, ale jednak większość opozycyjną w Senacie i niepewny dla PiS wynik wyborów prezydenckich, nerwowość prezesa i niepewność posłów PiS, którzy w sposób widoczny złagodnieli w mediach, stają się w stu procentach zrozumiałe.

 

Oczywiście, nie oznacza to że opozycja może spocząć na laurach, przeciwnie, teraz właśnie zaczyna się jej prawdziwa praca. Rozliczenie winnych wyborczej porażki, szybkie wyciągnięcie z niej wniosków, stworzenie długoterminowej politycznej strategii, współpraca i zjednoczenie w czasie kolejnych wyborów, postawienie (czego dotąd wyraźnie brakowało) dobra kraju ponad dobrem szefów partii, konkretna, pozytywna wizja Polski, stanowczość, konsekwencja w działaniu i wymiana liderów na nowych, młodszych, bardziej lotnych i energicznych – to jest moim zdaniem plan niezbędny.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
WiktorBGmblehihihahoMarekjurek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Seksocholik
Seksocholik

Kto Będzie Brutusem Jarosława?

BGmble
BGmble

Niech zgadne:

Zerro Misterstwa Prawdy i Prokuratury nie pusci z rak.

Gowin … jesli opozycje mu obieca teki ministerialne lub/i/oraz premiera rzadu…?…

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Wybory do Sejmu pokazały nam, jak będzie wyglądało pole walki w wyborach prezydenckich. Będzie Kur.Wizja, pokazująca na okrągło i za darmo reklamy Dudy, i opluskwiająca wszystkich jego przeciwników. Będzie PiSie (dawniej Polskie) Radio z podobnym przekazem. Będzie kolejny Ogólnopolski Program Zakupu Głosów, zwany potocznie „kiełbasą wyborczą” – choć z braku pieniędzy w budżecie państwa może on się skończyć na obietnicach. Będą sakiewicze, karnowscy, ogórki i inne pieski Kaczyńskiego, gotowe szarpać przeciwników za nogawki i obsikiwać je. Będzie lekceważenie wyroków sądowych wydawanych w trybie wyborczym. Będzie prokuratura, stawiająca kandydatom opozycji zarzuty na podstawie zeznań tzw. małych świadków koronnych, którzy po 2… Czytaj więcej »

jurek
jurek

Tak, będzie partyjna kampania wyborcza w kościołach, której nadal media nie będą zauważać.

hihihaho
hihihaho

Pełna zgoda, tylko że kampania kandydata PiSu w TVPIS nie będzie za darmo, tylko za nasze wspólne

Jacek Doliński
Jacek Doliński

„Oczywista oczywistość”! Na nasz koszt, czyli nie na koszt PiS-u,

Jacek Doliński
Jacek Doliński

P.S. znalezione w sieci. Takiej ewentualności też nie można wykluczyć!
„Żeby zatrzymać rząd PiS-u w robieniu szkód, trzeba mieć siłę prezydenckiego weta.
No dobrze, a co zrobić, jeżeli prezydenckie weto uznane zostanie za opinię przy kawie i ciasteczkach?
Obawiam się, że wtedy trzeba będzie mieć siłę umięśnionego chama.”

Marek
Marek

Nie było trudno przewidzieć zwycięstwo PiS w wyborach do Sejmu. Sam pisałem, w jednym z komentarzy, że nie wierzę w rozsądek moich współobywateli. I nie mam żadnej satysfakcji że się nie pomyliłem. Inną kwestią jest to że tych wyborów wygrać i tak by się nie dało. Ilość obiecanek i zwykłej „wyborczej kiełbasy” zrobiło swoje. Tylko choć trochę myślący wiedzą że żeby komuś coś dać trzeba komuś zabrać czyli podwyższać podatki, wyborcy PiS i tak wierzą że pieniądze rozdaje im prezes osobiście, i żadne afery nie były w stanie zachwiać poparciem dla PiS. Znowu do Sejmu trafiło sporo zwykłych PiS-owskich oszołomów… Czytaj więcej »

Wiktor
Wiktor

Naprawdę mam dość tych pisowskich gęb ,wszyscy oni jakoś zdeformowani , obślizgli widać ,że mają beznadziejny materiał genetyczny jacyś potomkowie parobów folwarcznych mszczących się dzisiaj za wieki upokorzeń ,za to ,że musieli kiedyś oddać ukochaną narzeczoną panu zgodnie z prawem pierwszej nocy.
Jestem finansowo niezależny ;chyba nastał czas na powtórną emigrację ;tym razem oddam im czerwony paszport jest mi niepotrzebny i wstyd przynosi !!! Szkoda nerwów na to chore klanowe społeczeństwo