Cud mniemany, czyli seniorów uzdrowienie

Cud mniemany, czyli seniorów uzdrowienie

Według posłanki PiS Hrynkiewicz i jej partii – bo posłowie w PiS nie są od posiadania osobistego zdania – wizyty, badania i leki są seniorom zbędne.

Z okazji Międzynarodowego Dnia Osób Starszych (1 października) partia aktualnie rządząca zamiast życzeń, przekazała rodakom doskonałą wiadomość. Jak już wcześniej prorokował Paweł Kukiz, właśnie zapadła decyzja polityczna, że siedemdziesiątka to nowa trzydziestka, a każdy Polak ma prawo cieszyć się zdrowiem i sprawnością do co najmniej setki.

Tę fantastyczną nowinę ogłosiła publicznie posłanka Józefa Hrynkiewicz, deklarując w imieniu partii, że „starość to nie choroba”! I że – w związku z tym – nie ma powodu, by poddawać seniorów niepotrzebnej medykalizacji. Mówiąc po ludzku – ludzie w podeszłym wieku zbyt często odwiedzają lekarza. Tymczasem nie powinni, ponieważ nic im nie jest.

 

Według pani Hrynkiewicz i jej partii – bo posłowie w PiS nie są od posiadania osobistego zdania – te wszystkie wizyty, badania i leki są seniorom zbędne. Wiek zupełnie nie uzasadnia bowiem spadku formy i samopoczucia. Toteż zamiast wysiadywać po przychodniach, emeryci powinni zająć się czymś bardziej konstruktywnym. Na przykład – podpowiadamy, bo żadne przykłady niestety nie padły – pójść na pielgrzymkę. Zachodnie badania już dawno dowiodły, że aktywność fizyczna sprzyja zdrowiu i sprawności, natomiast wiara religijna – długowieczności. Faktem jest również, że chyba już tylko modlitwa o cud może jakoś pomóc polskiej służbie zdrowia wyjść z zapaści.

W tej sytuacji systemowe odstąpienie od „nadmiernej medykalizacji”, likwidacja oddziałów geriatrycznych, niedziałający program „leków za złotówkę” oraz wycofanie funduszy na „bilans siedemdziesiąciolatka” to żadne tam działania godzące w zdrowotność najstarszych pokoleń. To tylko metody łagodnej perswazji. Sposoby przekonywania seniorów, że w zasadzie to czują się świetnie, więc zamiast przesiadywać w przychodni, gdzie o infekcję nietrudno, powinni raczej siedzieć w domu i kisić kapustę, bo kiszonki to samo zdrowie i alternatywa dla szczepień przeciw grypie, które swoje kosztują. Mogliby też dorabiać do emerytury, żeby nie trzeba było nowelizować tak pięknie zbilansowanego budżetu na kolejne „trzynastki”. Wtedy od razu zapomną o strzykaniu w krzyżu, kołataniu serca i dusznościach. A NFZ przyoszczędzi na geotermię w Toruniu. Bo dla zdrowotności ciała i ducha nie ma jak zimny prysznic.

Zresztą – w przychodniach geriatrów i tak jak na lekarstwo, zwłaszcza młodych, których nie kto inny, jak właśnie pani posłanka Hrynkiewicz już dawno temu wysłała przecież za granicę. To ona nawoływała z sejmowej trybuny: „niech jadą!”. No to pojechali.

Na badania przesiewowe dla seniorów, na początek pilotażowe, kasę ministerstwo wprawdzie dało, ale to było zanim partia dokonała oficjalnego uzdrowienia polskich seniorów. Toteż teraz zabrało i badań żadnych już więcej nie będzie. Bo one – jak to ujęto w informacji o zakończeniu programu – powodują „nadwykrywalność” przeróżnych schorzeń, co skutkuje rosnącym apetytem seniorów na fundusze NFZ-u. Teraz widmo nadwykrywalności i tłumów szturmujących przychodnie i oddziały geriatryczne zostało skutecznie przegonione. Obywatele 60 plus są bowiem absolutnie zdrowi! A jeśli już chorują, to jak wszyscy. W końcu katar zdarza się w każdym wieku, a ból kolana też o metrykę nie pyta. Inna sprawa, że w naszym kraju to choroba występująca epidemicznie – powikłanie narodowego katolicyzmu.

Inna sprawa, że kierunek myślenia o starości jako „naturalnym etapie życia człowieka” idealnie wpisuje się w wizerunek partii na każdym kroku powołującej się na tradycję i „prawo naturalne”. Rzeczywiście – do całkiem niedawna żadna tam medykalizacja seniorów, a już zwłaszcza medykalizacja „nadmierna”, nie przeszkadzała Polakom w naturalnym procesie starzenia.

No, ale teraz, w epoce wojującego nihilizmu, chciwe amerykańskie koncerny wmówiły ludziom, że mogą w dobrej kondycji dociągnąć co najmniej do setki. Tylko potrzebują protez, implantów, rozruszników oraz całej listy leków i procedur, które kosztują majątek. Seniorzy zaś bez zastrzeżeń uwierzyli, że mamy tu nad Wisłą państwo dobrobytu, toteż sądzą, że to wszystko „im się należy”. Tymczasem gdyby trochę odpuścili, te środki mogłyby pójść na rozwój naprotechnologii. Trzeba tylko przekonać seniorów, że są zdrowi! A że boli? Boli, bo musi!

 

Za Peerelu władcy Polski też szanowali tradycję i – wbrew pozorom – prawo naturalne. I także usiłowali przekonać seniorów, że starość to nie choroba. Wdzięczni obywatele ubrali te starania w hasło: „Popierajcie partię czynem. Umierajcie przed terminem”. Budowa państwa dobrobytu w każdym ustroju wymaga poświęceń.

PS. Amerykańska agencja do spraw leków (FDA) koordynuje badania zmierzające do zatwierdzenia pierwszej w historii „pigułki na starość”, która (starość, nie pigułka) w ten sposób zostanie oficjalnie uznana za chorobę. Cukrzyca „dwójka”, demencja, wieńcówka i niektóre typy nowotworów będą odtąd traktowane jako objawy „zespołu senioralnego” czy jak tam ostatecznie nazwą tę nową jednostkę chorobową amerykańscy geriatrzy. Znów jesteśmy „sto lat za Murzynami”.

Bożena Chlabicz-Polak
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
HalinaIrenaRafał PMaciek123454321Jacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Pozwolę sobie skopiować mój komentarz spod tekstu o pani profesor z niewielką modyfikacją: W wywiadzie w 2016 r. prezes Kaczyński zapowiadał utworzenie „domów opieki dla seniorów na prowincji”, bo już „sam widok starych ludzi w parkach i wśród bliskich zdecydowanie bardzo źle wpływa na psychikę dzieci i młodzieży”. Zapowiadał, że wszyscy seniorzy będą w tych domach umieszczani. Także pod pretekstem opieki medycznej nad seniorami. A co się w takich domach opieki dzieje to już legendy chodzą. Rzadko w którym personel zajmuje się seniorami z należytym szacunkiem i zaangażowaniem – przeważnie personel znęca się nad seniorami. Nie muszę chyba przypominać, że… Czytaj więcej »

Chermes
Chermes

Oj, przesadzacie z tym brakiem opieki lekarskiej dla starszych ludzi. PiS bardzo o nich dba. Na przykład jednemu staruchowi załatwił, bez kolejki, operację kolanka. Nawet nie będzie on musiał za nią zapłacić, choć odbyć się ma ona w prywatnej klinice a ordynator zapewne przywiezie mu, osobiście, kule do domu.

Irena
Irena

A potem jak spartoli mu operacje to oczywiście WYLECI z roboty !!!

Zbyszek
Zbyszek

Lepiel im nie podpowiadajcie o możliwości zastosowania modlitwy w medycynie bo zaraz zaczną ją refundowac z NFZ.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Hrynkiewicz powiedziała dosłownie: „większą wagę powinniśmy przywiązywać do tych usług, które niekoniecznie związane są z medycyną”
Dlatego też Ministerstwo Zdrowia zamówi w Kościele katolickim odprawianie codziennych mszy za zdrowie seniorów. I przekaże na ten cel kolejny milion złotych.

Halina
Halina

A jak senior przespaceruje się codziennie na mszę, to i zasili kk jak również poprawi tężyznę i zdrowie.

Maciek123454321
Maciek123454321

Popierajcie PiS-a czynem,
Umierajcie przed terminem.
R i P
Na cmentarz, bo statystyki psujecie.

Rafał P
Rafał P

To co, Kaczor przestał już jeździć do Bydgoszczy na oddział onkologiczny?

Irena
Irena

Skad tyle głupoty w tej kobicie ??? Zycze jej jednak aby w wieku 60+ doznala wszystkich LUKSUSOW starczego zdrowia ….oczywiście bez dostępu do lekow i lekarzy !!!