Czarnek szantażuje uczelnie przychylne demonstracjom: „Mogą się pożegnać ze środkami na badania”

Pakiet Wolności Akademickiej obroni polskich chrześcijan. Czarnek już po prostu zwariował

Niedawno zaprzysiężony minister edukacji Przemysław Czarnek zaczął swe rządy od postraszenia uczelni za udział w Strajku Kobiet: „Mogą się pożegnać ze środkami na badania„.

Chodzi o Uniwersytety Gdański i Wrocławski, które dały wczoraj godziny dziekańskie na czas strajku. Postraszył też Związek Nauczycielstwa Polskiego, że będzie winien wzrostu zakażeń koronawirusem. „Z naszych informacji wynika, że 15 uczelni wyższych w Polsce wyraziło poparcie dla strajku. Ale we Wrocławiu i Gdańsku wprowadzono godziny rektorskie i zachęcono studentów, by wyszli na ulice. To skandaliczna i nieodpowiedzialna decyzja władz uczelniPolskie prawo daje uczelniom co prawda dużą autonomię, ale tam, gdzie dochodzi do łamania prawa, konsekwencje będą daleko idące. Przypominam, że leżą u nas w ministerstwie wnioski tych uczelni o środki na badania, na granty”.

Za te słowa ZNP chce skierować sprawę do sądu. W odpowiedzi minister poradził stojącemu na czele Związku Sławomirowi Broniarzowi „zachowanie resztek godności”.

Rewolucja lewacko-liberalna jest dość dobrze skoordynowana – mówił i podkreślał, że przyczyną tej rewolucji jest to, że „poglądy konserwatywne przez ostatnie 20 lat spychane były do kąta”. – Jeśli na uczelniach wiodących zakazuje się cytowania naszego Jana Pawła II, bo nie był naukowcem, to o czym my tu mówimy?” – podsumował.

Niestety, pan minister myli się w paru punktach. Wprawdzie jako działacz partyjny może nie wiedzieć, że nauka, a tą zajmują się uczelnie, nie polega na cytowaniu Ojców Kościoła, ale na badaniu rzeczywistości –  przy pomocy takich narzędzi jak logika i empiryczne doświadczenie. Musi jednak wiedzieć, że w wolnym kraju nie można nikogo szantażować ograniczaniem dostępu do nauki. Art. 32 Konstytucji mówi o tym, że wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne, zatem nie można nikogo karać za przekonania.

 

Jak dotąd, jedynie w państwach totalitarnych nauka została podporządkowana ideologii, ale historia podpowiada nam, że takie reżimy zawsze spotykał niechlubny koniec.

Zostań patronem KODUJ24.PL

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
29 października 2020 12:34

Czarnek-garnek chyba nie rozumie, że w wyniku błyskawicowej rewolucji może się pożegnać z ministerstwem ciemnoty i nie będzie decydować o funduszach na naukę, a cytaty z JP2 i disco polo może sobie umieszczać w szkółce niedzielnej pisnesmena z Torunia

Kundzia
Kundzia
29 października 2020 12:51

Czarnek już żadnej godności nie ma dawno ją stracił. Dziwię się że szkolnictwo toleruje takiego buca jakim jest czarnek.

Predator
Predator
29 października 2020 14:08
Reply to  Kundzia

Niech se chłopina pofika to jego pierwsze i ostatnie pięć minut na tym stanowisku. No ale katolicki universytet
lubelski jego bardzo ceni.

Stary Wuj
Stary Wuj
29 października 2020 13:13

Będziesz się wyrabiał w salce katechetycznej głosząc jedynie słuszną wiarę krnąbrnym owieczkom, dowiezionym przez starych. Zapomnimy o religii w szkołach i o tobie, fundamentalistyczny cepie. Jeeeeszcze będzie przepięknie! Jeszcze będzie NORMALNIE!!!!!!

Darka
Darka
29 października 2020 13:17

No to ten pisowski funkcjonariusz przeszedł samego siebie. Jemu wydaje się, że jest Bogiem i Carem???? On sam z siebie będzie decydował, komu dać pieniądze na badania naukowe, a komu nie/// Niech wyraźnie powie, że jedyną „uczelnią” zasługującą na te badania, jest uczelnia tzw ojca. Już większego patafiana na tym urzędzie nie było i nie będzie. Chociaż znając możliwości pisowców i kaczora, to następcą tego inteligentnego inaczej może zostać Kaja Godek. Jej także coś się należy. O materdej – jakby powiedział klasyk

daroo
daroo
29 października 2020 16:17

Tak to jest jak dzban-pieniacz zostaje ministrem

Michalina
Michalina
31 października 2020 10:11

Panie Czarnek, co masz zamiat mózgu garnek – niech pan nie zapomni o dobrej gomułkowskiej tradycji mianowania swoich docentów (w 1968 zwanych marcowymi).